fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

"Propozycja Dudy? Kobiety będą miały gorzej"

prof. Ewa Łętowska
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Zróżnicowanie wieku w oczywisty sposób prowadzi do nierównego traktowania również mężczyzn. Dyskryminacja działa tu w dwie strony, zależy, jakie kryteria się przyjmie. - mówi o propozycji zmian w emeryturach przygotowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich i sędzia Trybunału Konstytucyjnego

"Rzeczpospolita": Jak ocenia pani propozycję prezydenta powrotu do zróżnicowania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn? W 2010 r. zgłosiła pani zdanie odrębne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego mówiącego, że takie zróżnicowanie jest zgodne z konstytucją.

Ewa Łętowska:
O ile zróżnicowanie wieku emerytalnego mogło się – z trudem – obronić w Trybunale w 2010 r., o tyle po prostu powrót do poprzednich rozwiązań wydaje się już niemożliwy. Bo widać wyraźnie, że ten model upośledza szanse kobiet w zakresie zaopatrzenia emerytalnego. Krótszy staż wymusza drastycznie niskie emerytury.

Gdzie widzi pani źródła niezgodności z konstytucją?

Poprzednio także uważałam, że nasze zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet narusza konstytucję. Teraz taka zmiana narusza moim zdaniem art. 2 konstytucji przez nierzetelne traktowanie (inne zasady gry dla każdej z płci), co narusza zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Nadto narusza zapisany w art. 33 ust. 2 wymóg jednakowego traktowania obu płci w zakresie prawa do zabezpieczenia społecznego.

Na czym polega naruszenie zasady zaufania?

W czasie gdy wprowadzano reformę emerytalną zmieniającą zasady liczenia świadczeń, kobiety bardzo zabiegały o utrzymanie niskiego wieku emerytalnego. Później jednak okazało się, że zadziałało to na ich niekorzyść. Krótszy staż pracy związany z wcześniejszym wiekiem emerytalnym zaszkodził im przy wyliczeniu świadczeń, które były znacznie niższe niż w wypadku mężczyzn odchodzących na emeryturę pięć lat później. Wiele osób dość boleśnie przekonało się o tym na własnej skórze. Pierwotnie mechanizm miał być identyczny (ten sam wiek emerytalny). Potem z mechanizmu wyjęto kółko i działa on inaczej dla każdej z płci. A zasadą pozostaje: ile uzbierasz, tyle masz.

A jak można uzasadnić zarzut nierównego traktowania przez proponowane przepisy?

Obniżenie wieku emerytalnego kobiet przy nowych zasadach liczenia emerytur powoduje, że w systemie jest wpisane gorsze ich traktowanie pod względem szans na uzyskanie zabezpieczenia emerytalnego. Osiągnięcie wieku emerytalnego powoduje presję na wypchnięcie takiej osoby z pracy. To jest powszechne zjawisko. Proszę też zauważyć, że uzasadnieniem obniżenia wieku emerytalnego kobiet ma być ich szczególna rola w społeczeństwie – pielęgnowanie seniorów i pomoc przy wychowaniu wnuków. To oznacza zepchnięcie na ich barki ciężaru niewydolności służby zdrowia, usług pielęgnacyjnych i opieki nad osobami starszymi. To między innymi dlatego wszystkie kobiety zasiadające w składzie TK, który stwierdził w 2010 r. zgodność zróżnicowania wieku emerytalnego z konstytucją, zgłosiły zdania odrębne. Ja też.

W swoim zdaniu odrębnym stwierdziła pani, że różny wiek emerytalny dyskryminuje mężczyzn, bo będą musieli pracować pięć lat dłużej niż kobiety, zanim nabędą prawo do emerytury.

Zróżnicowanie wieku w oczywisty sposób prowadzi do nierównego traktowania również mężczyzn. Dyskryminacja działa tu w dwie strony, zależy, jakie kryteria się przyjmie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA