fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zastrzyk śmierci w zawieszeniu

W USA kara śmierci jest wciąż wykonywana w 27 stanach
AFP
Amerykański Departament Sprawiedliwości zawiesił federalne egzekucje. Rok po tym, jak administracja Donalda Trumpa je wznowiła.

Prokurator generalny USA Merrick Garland wprowadził moratorium na karę śmierci dla skazanych w systemie sądownictwa federalnego oraz nakazał przegląd przepisów i procedur związanych z egzekucjami. – Departament Sprawiedliwości musi mieć pewność, że każdy, kto sądzony będzie przez federalny sąd, nie tylko otrzyma prawa gwarantowane przez konstytucję, ale też będzie traktowany sprawiedliwie i humanitarnie. Ta powinność ma szczególne znaczenie w przypadku kar śmierci – powiedział Garland.

Prezydent Joe Biden, który nominował Merricka Garlanda na szefa Departamentu Sprawiedliwości, jest przeciwny egzekucjom, a w trakcie kampanii wyborczej obiecał zupełne wycofanie federalnej kary śmierci. Jak do tej pory jednak nic w tym zakresie się nie wydarzyło.

Zawieszenie federalnych egzekucji to zmiana o 180 stopni w stosunku do poprzedniej administracji. Po 17 latach rząd byłego prezydenta Donalda Trumpa w 2020 r. wznowił egzekucje i w ciągu pół roku wykonał 13 wyroków. Aż tylu nie było za kadencji jednego prezydenta w ciągu ponad 120 lat. Dużą część egzekucji wykonano pod koniec kadencji Trumpa, odchodząc od tradycji niewykonywania wyroków śmierci w okresie przekazywania władzy. Ostatni skazany – Dustin Higgs – został stracony w więzieniu federalnym w Terre Haute w Indianie, w styczniu br., tydzień przed końcem kadencji Trumpa.

Demokratyczna członkini Sądu Najwyższego Sonia Sotomayor krytykowała wówczas administrację za „bezprecedensowy pośpiech w zabijaniu skazanych", tym bardziej że wiele aspektów tych egzekucji owianych było tajemnicą. Prawnicy Wesleya Purkeya – drugiego więźnia zgładzonego w tamtym roku – donosili o „nieopisanym bólu", jakiego ich klient doznał po dawce pentobarbitalu. Chcieli zapobiec kolejnym egzekucjom, te jednak były kontynuowane.

Ówczesny prokurator generalny William Barr twierdził, że wyroki śmierci są wykonywane w przypadkach „wyjątkowo brutalnych morderców". Obrońcy praw obywatelskich protestowali jednak, zwracając uwagę m.in. na rosnącą liczbę ułaskawień, które wskazywały na wcześniejsze nieprawidłowości w osądach. – Wiemy, że federalny system kar śmierci jest skażony rasowymi uprzedzeniami, arbitralnością oraz ciężkimi błędami prawników i prokuratorów – mówi Friedman.

Aktywiści kwestionują też humanitarność wykorzystywanych sposobów zagłady. Najczęściej stosowanym jest zastrzyk z mieszanki trzech składników uśmiercających albo pentobarbitalu – silnego środka uspokajającego, który w dużych dawkach jest śmiertelny. W ostatnich 20 latach jednak firmy farmaceutyczne odmawiają produkowania ich na potrzeby sądownictwa. W egzekucjach stanowych dopuszczalne są również m.in. krzesło elektryczne, porażenie prądem lub pluton egzekucyjny.

Ogłoszone moratorium dotyczy tylko kar śmierci za wykroczenia federalne, rozpatrywane w sądzie federalnym. Do nich zaliczają się poważne przestępstwa czy te dotyczące aktów terrorystycznych na Stany Zjednoczone. Kara śmierci jednak dozwolona jest też na poziomie stanowym – obecnie w 27 stanach. W ciągu ostatnich 45 lat najwięcej egzekucji wykonano w Teksasie (około 540), Oklahomie i Wirginii (ponad 110) oraz na Florydzie (około 100). Od lat jednak trwa debata nad karą śmierci na poziomie stanowym. Ponad 20 stanów wycofało ją już ze swojego kodeksu kar. W ostatnich 15 latach były to m.in. Nowy Jork, New Mexico, Illinois, Connecticut, New Hampshire, Kolorado i Wirginia. Karę śmierci zastąpiono tam dożywociem bez możliwości zwolnienia warunkowego. Ponadto sądy w Waszyngtonie i Delaware niedawno uznały karę śmierci za niekonstytucyjną.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA