fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polacy: Uczciwość ważniejsza od bohaterstwa

123RF
Polacy cenią sobie wartości moralne, ale ich deklaracje często nie mają przełożenia na życie.

Zdecydowana większość Polaków jest przywiązana do zasad oraz wartości wypływających z chrześcijaństwa – wynika z badania Fundacji Energia dla Europy oraz ośrodka badawczego Febus, które przeprowadzono w związku z 1050. rocznicą chrztu Polski.

Numer 1: uczciwość

W składającym się z kilkudziesięciu pytań badaniu „Kościół w Polsce: dziedzictwo, działanie, przyszłość" respondentów poproszono o wskazanie dominujących w ich życiu wartości.

Za najważniejszą Polacy uznali uczciwość (88,5 proc.). W dalszej kolejności wskazywali sprawiedliwość (79,4 proc.), pomoc słabszym (78 proc.), dobroć (78 proc.), przyjaźń (77,5 proc.) oraz tolerancję (77,2 proc.).

Z kolei wartościami, które mają najmniejszy wpływ na życie badanych, okazały się bezkompromisowość (42,4 proc.), męstwo (57,9 proc.), bohaterstwo (58,7 proc.) oraz bezinteresowność (61,6 proc.).

Respondenci mieli także wskazać najistotniejsze dla nich zasady, którymi się kierują.

– Analiza par przeciwstawnych twierdzeń prowadzi do wniosku, że Polacy nastawieni są na współpracę z innymi, przejawiają koncyliacyjność i skłonność do kompromisu oraz są konserwatywni w kwestiach obyczajowych i moralnych – mówi Jakub Kajmowicz z Fundacji Energia dla Europy. – Widać również wyraźnie, że nie jesteśmy ukierunkowani na zarabianie pieniędzy, ale bardziej cenimy sobie rozwój osobowości.

Dialog i porozumienie okazały się ważne dla 95 proc. badanych. Na konieczność swojego rozwoju wskazuje 92 proc. respondentów. Aż 91 proc. jest zdania, że potrzeba nam więcej rozsądku i oparcia się na zasadach moralnych.

Za równie ważne respondenci uznają wierność własnym zasadom, przestrzeganie reguł, skromność. Uważają również, że chcąc osiągnąć coś w życiu, powinni polegać na ludziach, którzy mają podobne do nich poglądy i zasady.

„Bierzemy jedną, drugą, trzecią omijamy..."

– Trzeba doceniać to, że Polacy cenią sobie zasady moralne – komentuje ks. Jacek Siekierski, rektor kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie. – Problem w tym, że deklaracje bardzo często nie mają odzwierciedlenia w życiu. Doskonałym przykładem jest tu aktualna debata na temat ochrony życia poczętego. Z jednej strony mówimy, że nie powinno się zabijać, ale z drugiej dopuszczamy przerywanie ciąży – dodaje.

Na wybiórczość w stosowaniu zasad moralnych zwracał także uwagę w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą" bp Piotr Jarecki. – Kościół traktujemy jak sklep z sałatkami. Wchodzimy i bierzemy jedną, drugą, trzecią omijamy, piątą też itd. Nigdy nie bierzemy całości – mówił hierarcha.

Tę rozbieżność między deklaracjami a życiem widać także w badaniach religijności, które systematycznie prowadzi CBOS. W grudniu 2013 r. ponad dwie piąte badanych (43 proc.) stwierdziło, że posiadanie jednoznacznych zasad moralnych jest pożądane, ale jednocześnie dopuszczało, by w pewnych sytuacjach uznać je za nieobowiązujące. Było to o 3 pkt proc. więcej niż w 2009 r. i aż o 12 pkt proc. więcej niż w roku 2005.

Na rozdźwięk między wyznawaną wiarą a praktyką życia zwracali uwagę już ojcowie II Soboru Watykańskiego. Mocno podkreśla to także papież Franciszek. – Mamy nad czym pracować – konkluduje ks. Siekierski.

Badanie „Kościół w Polsce: dziedzictwo, działanie, przyszłość" zrealizowano we współpracy z „Rzeczpospolitą" przy wsparciu Narodowego Centrum Kultury.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA