Społeczeństwo

Grypa zabiła dziecko?

sxc.hu
Prokuratura w Wadowicach wszczęła śledztwo w sprawie śmierci czteroletniego chłopca, który zmarł w miejscowym szpitalu.

Z nieoficjalnych informacji lokalnych mediów wynika, że przyczyną zgonu dziecka mogła być powszechnie panująca w powiecie grypa.

Chłopiec trafił do szpitala w środę. Był w ciężkim stanie. Jak podaje lokalny portal wadowice24.pl, miał wysoką gorączkę, bolał go brzuch.

Czterolatek został przeniesiony na oddział dziecięcy. Mimo wysiłków lekarzy w nocy dziecko zmarło. W szpitalu wszczęto procedurę wyjaśniającą.

Sprawą zajęła się też prokuratura i policja. - Na chwilę obecną prowadzone są czynności pod ścisłym nadzorem prokuratury pod kątem artykułu nieumyślnego spowodowania śmierci – poinformowała portal Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Ciało chłopca zostanie poddane sekcji zwłok, która ma ustalić co było przyczyną nagłego pogorszenia się stanu zdrowia dziecka i przyczyną jego śmierci.

Lokalni dziennikarze podają nieoficjalnie, że przyczyną śmierci mógł być wirus grypy.

Ta choroba atakuje teraz w Polsce. Jak podaje Państwowy Zakład Higieny tylko w ostatnim tygodniu stycznia zanotowano prawie 260 tys. przypadków zachorowań i podejrzenia zachorowań na grypę. To daje 75 osób na 100 tys. mieszkańców.

Jeszcze gorzej jest w sąsiednich Czechach. Tam panuje epidemia tej choroby. Liczba zarażonych wirusem wzrosła o 18 proc. w stosunku do ubiegłego tygodnia.

Najwięcej zachorowań na grypę odnotowano w krajach: libereckim, południowoczeskim, południowomorawskim, środkowoczeskim i usteckim.

W tegorocznym sezonie grypowym w Czechach zmarło już 10 osób, a 57 pacjentów hospitalizowano z poważnymi objawami choroby.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL