fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Obława na belgijskiego żołnierza. Do akcji wkroczyło wojsko

AFP
Belgijskie siły zbrojne włączyły się do obławy na ciężko uzbrojonego żołnierza, który zaginął trzy dni temu. Według miejscowych mediów, żołnierz miał grozić wirusologowi popierającemu wprowadzanie obostrzeń w związku z koronawirusem SARS-CoV-2.

Nie podając dalszych szczegółów prokuratura przekazała, że 46-letni Jurgen Conings groził belgijskim instytucjom i osobom publicznym, a miejsce jego pobytu jest nieznane.

W pobliżu Dilsen w zachodniej Belgii znaleziono samochód poszukiwanego. W aucie znajdowała się amunicja i broń, w tym wyrzutnie pocisków przeciwpancernych, zabrane z bazy wojskowej.

Czytaj także:
Putin: Wybijemy zęby tym, którzy będą chcieli nas ugryźć

Jak donoszą miejscowe media, do akcji policji, szukającej Coningsa na obejmującym lasy, jeziora i wydmy terenie parku narodowego Hoge Kempen włączyło się wojsko. Na miejsce wysłano pojazdy opancerzone oraz sprzęt saperski.

Przebiegająca przez park autostrada została zamknięta.

Belgijskie władze poinformowały, że poszukiwany żołnierz był z uwagi na "skrajnie prawicowe tendencje" na liście potencjalnych terrorystów.

- Pytanie, jak ktoś z sił zbrojnych, który znajduje się na liście bezpieczeństwa jako osoba o skrajnych poglądach i kto już wysyłał groźby, miał dostęp do broni i był w stanie je wynieść - powiedział premier Alexander De Croo.

Według belgijskich mediów, Jurgen Conings groził Marcowi van Ranstowi, wirusologowi popierającemu szczepionki przeciw COVID-19 oraz ograniczanie praw obywatelskich w związku z koronawirusem. Van Ranst doradzał rządowi w czasie epidemii.

Wirusolog powiedział, że złożył skargę w związku z groźbami, jakie pod jego adresem pojawiły się w internecie. Oświadczył, że on i jego rodzina zostali przeniesieni w bezpieczne miejsce.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA