Reklama
Rozwiń
Reklama

Dlaczego ws. Ibrahima Child Alert wszczęto po 10 godzinach?

Sprawa Ibrahima. Kryminalna przeszłość ojca porwanego 10-latka zdecydowała o wszczęciu Child Alertu.

Aktualizacja: 18.02.2020 13:14 Publikacja: 18.02.2020 13:08

Policja w poniedziałek upubliczniła wizerunek mężczyzny podejrzewanego o uprowadzenie 10-letniego Ib

Policja w poniedziałek upubliczniła wizerunek mężczyzny podejrzewanego o uprowadzenie 10-letniego Ibrahima

Foto: fot. Komenda Miejska Policji w Gdańsku

Ojciec chłopca „ma funkcjonować w zorganizowanej grupie przestępczej na terenie Belgii, która ma mieć na swoim koncie zabójstwa”, i dlatego uznano, że może być osobą niebezpieczną. Matka chłopca nie wiedziała jednak, że półtora roku temu sąd w Belgii zdecydował, że Ibrahim ma tam mieszkać z ojcem.

- Nie posiadamy dostępu do takich informacji, jednak sytuacja prawna dziecka ma dla nas drugorzędne znaczenie. Decydująca jest ocena czy może być zagrożone życie i zdrowie dziecka - przyznaje Mariusz Ciarka, rzecznik KGP.

Child Alert to wyjątkowa procedura - stosuje się ją niezwykle rzadko, by była skuteczna. Dziś pojawiają się wątpliwości czy powinno się ją wszcząć w przypadku Ibrahima z Gdyni.

Okazało się bowiem, że było to porwanie rodzicielskie, a ojciec chłopca otrzymał prawo do mieszkania z synem. Ojciec Ibrahima - obywatel Maroka mieszkający na co dzień w Belgii sprzed bloku w Gdyni z ulicy porwał syna i uciekł razem z nim samochodem. Matka, która jest Polką twierdzi, że została uderzona w głowę, a chłopiec został odebrany jej siłą. W lipcu 2018 roku wraz z synem wróciła do Polski z Belgii. Twierdziła, że to ona w 2017 roku otrzymała prawo do opieki nad dzieckiem.

W poniedziałek Polsat News podał jednak, że według prokuratury w Antwerpii, to matka 10-letniego Ibrahima złamała prawo, wywożąc go do Polski.

Reklama
Reklama

"Belgijski sąd rodzinny w październiku 2018 r. wydał wyrok, na mocy którego dziecko miało zostać w Belgii z ojcem, a nie z matką w Polsce" - poinformowała stacja. Kto ma rację - sprawdza to Ministerstwo Sprawiedliwości.

Choć policja zapewnia, że fakt ten nie miałby znaczenia dla decyzji o wszczęciu Child Alertu, okazuje się, że w praktyce zaważyłby na całej sytuacji. Gdyby ojciec dziecka został zatrzymany w Polsce, a okazałoby się, że rzeczywiście posiada on prawo mieszkania z nim w Belgii, to policja musiałaby wypuścić go na wolność.

Dowiedz się więcej: Porwanie Ibrahima: reakcja władz zbyt sensacyjna

Generalnie, Child Alert stosuje się do najtrudniejszych przypadków kiedy ginie dziecko - wszczyna się go w najkrótszym możliwym czasie od zniknięcia dziecka kiedy są realne przesłanki że znajduje się ono w niebezpieczeństwie.

- Z reguły nie stosuje się tego rodzaju alertu do porwań rodzicielskich, ale i od tego są wyjątki. Na przykład kiedy wiemy, że jedna ze stron jest zdesperowana i może zrobić dziecku krzywdę - mówi nam jeden z policjantów. Tak było w przypadku innego rodzicielskiego porwania 3-letniej Amelki z Białegostoku i jej matki.

W obecnej sprawie początkowo policja nie chciała wszcząć tej wyjątkowej procedury wobec Ibrahima. Zdecydowali o tym policjanci z wydziału poszukiwań KGP na podstawie przesłanek dotyczących kryminalnej przeszłości ojca. Sprawdzanie operacyjne ojca (nie jest bowiem w Belgii skazany) trwało kilka godzin. Alert wszczęto dopiero 10 godzin po uprowadzeniu „po zaistnieniu przesłanek”.

Reklama
Reklama

Chłopiec posiada obywatelstwo polskie a od sierpnia 2010 roku dziecko na stałe zameldowane jest na terenie Polski.

Prokuratura Rejonowa w Gdyni, która prowadzi śledztwo w sprawie uprowadzenia dziecka dysponuje  wyrokiem  Sądu w Antwerpii z października  2017 roku. - Wyrokiem tym Sąd  powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnim wyłącznie matce dziecka - podkreśla Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Gdańska prokuratura skierowała jednak wniosek do Prokuratury w Antwerpii o wszczęcie postępowania na terytorium Belgii celem niezwłocznego zabezpieczenia dobra dziecka. - Jednocześnie, zwróciła się o zweryfikowanie stanu prawnego, celem wyjaśnienia któremu z rodziców przysługuje władza rodzicielska nad dzieckiem - dodaje prok. Wawryniuk.

Więcej

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama