fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Niepokojący wzrost antysemityzmu w Belgii

AdobeStock
Według najnowszego raportu, 39 proc. Żydów w Belgii było prześladowanych. Część z nich boi się noszenia jarmułki w miejscach publicznych. - Martwimy się dzisiaj nie tylko o naród żydowski, ale o nasze społeczeństwo - podkreśla Raya Kalenova, wiceprzewodnicząca Europejskiego Kongresu Żydowskiego.

„Poza Francją, Żydzi nie doświadczają nigdzie indziej w Unii Europejskiej tyle wrogości, co na ulicach w Belgii” - wynika z raportu opublikowanego w ubiegłym tygodniu przez Kantor Center.

Organizacje monitorujące nienawiść do Żydów w Belgii donoszą o stałym wzroście liczby incydentów antysemickich, takich jak wandalizm, zaprzeczanie Holokaustowi czy obelgi słowne. Odnotowano również wzrost teorii spiskowych i nazistowskiej retoryki. Wspierane przez rząd Centrum Równych Szans w Belgii poinformowło, że w roku 2018 miało miejsce 101 incydentów związanych z antysemityzmem. Dla porównania, w roku poprzednim było to 56 incydentów. 

Czytaj także: Izraelski polityk: Polski rząd legitymizuje antysemityzm

 

 

Z badania wynika, że 42 proc. belgijskich Żydów w ostatnich pięciu latach rozważało emigrację. Około 39 proc. respondentów stwierdziło także, że ostatnim roku doświadczyło nękania o charakterze antysemickim. 

Według Arielli Woitchik, dyrektora ds. prawnych i publicznych Europejskiego Kongresu Żydowskiego z siedzibą w Brukseli, dane te nie są zaskakujące. - Nawet jeśli nie jesteś osobiście narażony na antysemicki incydent, słyszysz o nich od swoich przyjaciół w szkołach, czy miejscach pracy. Ludzie nie mogą chodzić po ulicach Brukseli z jarmułką na głowie - powiedziała.

Woitchik stwierdziła także, ??że incydenty antysemickie coraz częściej mają miejsce w placówkach edukacyjnych. - W szkołach publicznych w Belgii największą i najbardziej rozpowszechnioną zniewagą jest słowo „Żyd ”. W obliczu wrogości, coraz więcej rodziców przenosi swoje dzieci do żydowskich szkół - podkreśliła. - Nie mają wyboru, mają bardzo poważny dylemat: zostawiasz swoje dziecko w szkole publicznej i jest ono celem, albo umieszczasz je w szkole żydowskiej, która też jest celem. To bardzo trudna sytuacja - dodała. 

Budynki żydowskie w Belgii są zabezpieczone kamerami czy podwójnymi drzwiami, które można otworzyć jedynie od wewnątrz. Szkoły patrolowane są natomiast przez żołnierzy. - Moja 3-letnia córka zapytała mnie: „mamo, dlaczego mamy żołnierzy przed szkołą?” - wspomina Woitchik. - Jak mam to wyjaśnić? - pyta. 

Organizacje żydowskie od dawna intensyfikują wysiłki na rzecz promowania rozumienia religii i kultury. - Po ataku terrorystycznym, który miał miejsce 24 maja 2014 roku, Muzeum Żydowskie postanowiło nie zamykać się, a jeszcze bardziej stać się miejscem kultury i dialogu - powiedział Bruno Benvindo, dyrektor muzeum. - To był celowy wybór, odpowiedź na ten atak terrorystyczny - podkreślił i dodał, że „było to bardzo traumatyczne przeżycie dla wszystkich ludzi w Belgii”. - Nie chcieliśmy stać się pomnikiem, chcieliśmy pozostać miejscem kultury, dynamiczną i żyjącą instytucją - powiedział. 

Muzeum, które ma w swoich zbiorach 16 000 książek poświęconych kulturze żydowskiej, rozszerzyło swój program edukacyjny. W ubiegłym roku odwiedziło je około 5000 dzieci w wieku szkolnym. Niektórzy wzięli udział w warsztatach „Poznaj Żyda”, które skierowane są do osób w wieku od 14 do 18 lat i mają na celu walkę ze stereotypami. Inne warsztaty oferują dzieciom możliwość poznania kultury i historii Żydów. Zarówno tradycji religijnych, jak i świeckich.

W związku z tym, że dzieci coraz częściej są negatywnie nastawione do nauki o Holokauście, Europejski Kongres Żydowski (EJC) chce ulepszyć programy edukacyjne w szkołach. Dotyczy to także nauczycieli, którzy będą uczyć się, jak radzić sobie z przypadkami antysemityzmu w placówkach, w których pracują. 

Raya Kalenova, wiceprzewodnicząca EJC, podkreśla, że ??antysemityzm w Belgii nie jest wyjątkiem i przypomina o strzelaninie, która miała miejsce w synagodze w Pittsburghu. - Martwimy się dzisiaj nie tylko o naród żydowski, ale o nasze społeczeństwo - powiedziała Kalenova. - Atakowanie Żydów oznacza destabilizowanie demokratycznego społeczeństwa - podkreśliła. 

Do krajów europejskich, w których odnotowano gwałtowny wzrost incydentów antysemickich należą także Francja i Niemcy.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA