fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wielka ewakuacja w Ratyzbonie. Bomby nie dało się przewieźć ani rozbroić, wybuch spowodował uszkodzenia

Adobestock
4,5 tys. mieszkańców Ratyzbony w Bawarii było zmuszonych do opuszczenia w nocy swoich domostw, z powodu detonacji bomby, pochodzącej z czasów II wojny światowej.

250-kilogramowa bomba została zdetonowana w środę w nocy ok. godz. 4.40. Do detonacji użyto specjalnego robota. Eksplozja była słyszana w całym mieście i spowodowała pewne uszkodzenia pobliskich budynków.

Ewakuacja okolicznych mieszkańców rozpoczęła się już we wtorek wieczorem, ale niektórzy odmawiali opuszczenia swoich domów, w związku z czym cała procedura przeciągnęła się do nocy - poinformował "Spiegel". Według rzecznika policji Dietmara Winterberga, w kulminacyjnym momencie w tymczasowej kwaterze, ustanowionej w sportowym obiekcie Donau-Arena (zwykle służącym za lodowisko) przebywało ok. 900 osób. Pozostali spędzili noc z przyjaciółmi lub krewnymi.

Bomba została znaleziona podczas prac budowlanych we wtorek po południu, we wschodniej dzielnicy bawarskiego miasta. Władze poinformowały, że bomby nie można było rozbroić ani przetransportować. Według policji urządzenie było wyposażone w "skomplikowany detonator".

Po eksplozji w okolicznych budynkach można było zobaczyć rozbite okna i uszkodzone fasady. Oczekuje się, że władze w Ratyzbonie przeprowadzą inspekcję szkód w ciągu dnia.

Największa powojenna ewakuacja w Niemczech miała miejsce we wrześniu 2017 roku po odkryciu bomby ważącej kilka ton w pobliżu kampusu uniwersyteckiego we Frankfurcie. Ewakuacja dotyczyła wówczas aż 60 tys. osób.

Źródło: rp.pl/ DPA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA