fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Tokarczuk: Chciałabym być obywatelką narodu WOŚP

Łukasz Giza
Polska pisarka Olga Tokarczuk w rozmowie z „Die Zeit” stwierdziła, że Polacy są „dość ponurymi ludźmi”. Jednocześnie podkreśliła, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy na krótki czas potrafi to zmienić.

Pisarka Olga Tokarczuk na łamach niemieckiej gazety „Die Zeit” odniosła się do tragicznych wydarzeń z Gdańska, gdzie podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zamordowano prezydenta miasta, Pawła Adamowicza.

 

Tokarczuk wyjaśniła w rozmowie, czym dla Polaków jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. - WOŚP reprezentuje trzy dekady przemian społecznych i drogi naszego kraju w kierunku lepszego, bardziej pokojowego, zamożnego, wolnego świata. Stał się także symbolem wzajemnego szacunku i szczodrości, nawet jeśli tylko na jeden dzień. Nauczył Polaków, generalnie niezadowolonych ludzi, umiejętności ogrzewania się przy ognisku społeczności – powiedziała. - Nie miałabym nic przeciwko, gdyby WOŚP stała się narodem. Chciałabym jedynie dostać obywatelstwo - dodała. 

Pisarka zaznaczyła także, że Paweł Adamowicz opowiadał się za wszystkim, za czym nie opowiadało się rządzące w Polsce Prawo i Sprawiedliwość oraz powiedziała, że miał odwagę sprzeciwiać się rządowi i głosić rzeczy niepopularne. W opinii Tokarczuk, z podobnych powodów władza w Polsce nie lubi „lekko anarchistycznej i lewicowej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy”. 

Pisarka podkreśliła, że jej zdaniem w Polsce jest kilka grup, z których robi się kozły ofiarne. Wymieniła tu między innymi tzw. zwariowanych lewicowców, aktywistów queer, Niemców, Żydów, osoby współpracujące z Unią Europejską, feministki, liberałów oraz wszystkich, którzy wspierają imigrantów.

Olga Tokarczuk jest obecnie jedną z najbardziej znanych pisarek na świecie, dzięki nagrodzie The Man Booker International Prize 2018, którą otrzymała za powieść „Bieguni”. 

Źródło: Die Zeit
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA