fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rosja: Coraz większa tęsknota za ZSRR

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Już dwie trzecie Rosjan żałuje, że imperium radzieckie się rozpadło.

Według danych socjologicznego Centrum Lewady 66 proc. Rosjan żałuje, że Związek Radziecki się rozpadł. Więcej żywiło nostalgię za imperium tylko w 2000 r. – 75 proc. (było to po bankructwie finansowym Rosji i w czasie trwania drugiej wojny czeczeńskiej, której towarzyszyła seria krwawych zamachów terrorystycznych).

Obecnie spośród badanych tęskniących za dawnymi czasami ponad połowa żałuje „rozpadu wspólnej gospodarki" (15 republik wchodzących w skład Związku Radzieckiego), a ponad jedna trzecia – „utraty pozycji wielkiego mocarstwa". Jednocześnie 60 proc. uważa, że w 1991 r. można było uchronić ZSRR przed rozpadem.

Większość „sierot po ZSRR" ma 55 lat i więcej, ale w ostatnich latach szybko rośnie ich liczba wśród młodzieży mającej 18–24 lata.

Socjolog z Centrum Lewady Karen Pipija uważa, że tęsknota za ZSRR związana jest obecnie z podwyższeniem wieku emerytalnego i spadkiem poziomu życia.

– Wcześniej proradzieckie i imperialne nastroje osłabły, gdyż konfrontacja z Zachodem związana z przyłączeniem Krymu zaspokoiła ludowy popyt na wielkomocarstwowość – dodała.

Wraz z pogarszaniem się sytuacji gospodarczej rośnie sympatia do komunistycznego imperium. – Wcześniej ZSRR kojarzył się z wiecznym zastojem i deficytem. Teraz zaś większość uważa, że to nie był zastój, ale stabilność, socjalne gwarancje i równość – tłumaczy z kolei psycholog społeczny Aleksandr Roszczin.

– Do szukania jasnych stron imperium obecnie skłania kryzys i poczucie beznadziei. Ludzie nie widzą żadnego wyjścia, w telewizji nie pokażą przecież, jak byłe komunistyczne republiki – Polska czy Czechy – świetnie sobie radzą – uważa z kolei filozof Igor Czubajs.

Wśród respondentów Centrum Lewady jedna trzecia sądzi, że rozpad ZSRR przyniósł „wzrost nieufności między ludźmi i brutalizację życia". – Wpaść do sąsiada po sól, całą wsią zabawić się na państwowym święcie – wielu tak właśnie chciałoby żyć: wspólnie, a nie oddzielnie – mówi politolog Dmitrij Sołonnikow.

– Obecnie tysiąckrotnie wzrosła już nie różnica w poziomie życia, ale przepaść między bogatymi i biednymi. Niesłychane nierówności społeczne przygniatają psychologicznie i budzą zawiść – dodaje Aleksandr Roszczin.

– Wszyscy wspominają, że ZSRR był wielki i sprawiedliwy. Jego propagandowe mity przetrwały. Dokładnie tak za pięć lat będą wspominać Putina – sądzi socjolog Dmitrij Oreszkin.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA