Reklama

W Kijowie podniesione ceny, kibice spali na dworcu

Na Ukrainie trwa dyskusja po sobotnim finale piłkarskiej Ligi Mistrzów. Jeden z internautów wrzucił do sieci zdjęcie z fanami Liverpoolu, śpiącymi na podłodze dworca kolejowego, z trampkami pod głową zamiast poduszki.

Aktualizacja: 28.05.2018 17:12 Publikacja: 28.05.2018 16:43

W Kijowie podniesione ceny, kibice spali na dworcu

Foto: facebook

qm

W mediach panuje przekonanie, że zagraniczni kibice zostali zmuszeni do spania w takich warunkach z powodu wysokich cen noclegów w stolicy Ukrainy, podniesionych specjalnie na finał Ligi Mistrzów.

Zdjęcie zostało udostępnione na Facebooku. Użytkownik napisał, cytując jednego z kibiców Liverpoolu: "To krótkoterminowy dochód, ale zły ze względów strategicznych. Ludzie nie zostaną tu, ani nie wrócą, bo będą czuć że zostali tu oszukani".

Wcześniej informowano, że wszystkie hotele w Kijowie, które zwietrzyły zysk na turystach z Zachodu, podniosły ceny pokoi do niespotykanych dotąd wysokości. Niektóre hotele podniosły koszt wynajęcia pokoju nawet setki razy.

Przykładowo hotel Harmony, w pięknym i prestiżowym miejscu ukraińskiej stolicy, za nocleg w dniu 26 maja życzył sobie 190 tysięcy hrywien. Za rezerwację tego samego pokoju w terminie późniejszym o tydzień, trzeba zapłacić obecnie już tylko 1,3 tys. hrywien.

Reklama
Reklama

Pragnący zachować anonimowość ekspert od biznesu hotelarskiego, z którym rozmawiała agencja Unian, stwierdził jednak, że jego zdaniem gwałtowny wzrost nie odstrasza klientów. - To są bogate kluby, mają bogatych sponsorów, a fani mają pieniądze - oceniał.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama