Społeczeństwo

USA: Wybuch e-papierosa zabił mężczyznę. Pierwszy taki przypadek

adobestock
W Saint Petersburgu na Florydzie zmarł mężczyzna, któremu w ustach eksplodował elektroniczny papieros. Policja bada okoliczności śmierci palacza.

38-letni Tallmadge D'Elia został nieco ponad tydzień temu znaleziony martwy w swoim domu. Po uruchomieniu się alarmu przeciwpożarowego w domu mężczyzny, na miejsce przybyły służby ratunkowe, które znalazły mężczyznę z raną w okolicy górnej wargi i poparzeniami na ok. 80 proc. powierzchni ciała.

Bill Pellan, dyrektor dochodzeniowo-śledczy w biurze Pinellas County Medical Examiner's Office, powiedział, że przyczyną śmierci był wybuch akumulatora litowo-jonowego w e-papierosie mężczyzny. Urządzenie było wyprodukowane przez Smok-E Mountain.

Dokładne przyczyny incydentów związanych z eksplozją e-papierosów są czasami niejasne, ale według amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków problemy mogą sprawiać właśnie baterie. - Dwie główne przyczyny awarii w większych jednostkach to przeładowanie akumulatora, a następnie zwarcie - powiedział Thomas Kiklas, dyrektor finansowy Tobacco Vapor Electronic Cigarette Association.

- Baterie litowo-jonowe zawodzą również w innych urządzeniach, ale przykładowo laptopy trzymane są na kolanach - wyjaśniał Kiklas. - W tym przypadku, e-papieros jest blisko twarzy - dodał.

Choć podobne zdarzenia są rzadkością, nie jest to wcale pierwszy taki przypadek. Według danych opublikowanych w ubiegłym roku przez US Fire Administration, w Stanach Zjednoczonych w latach 2009-2016 odnotowano 195 różnych przypadkach eksplozji e-papierosów i wybuchów pożarów nimi wywołanych.

Przykładowo w 2015 roku e-papieros eksplodował w twarz mężczyzny w Naples na Florydzie - poparzeniom uległa twarz, klatka piersiowa, dłonie i płuca. W 2016 roku e-papieros eksplodował w kieszeni spodni nowojorskiego mężczyzny. Doznał on oparzeń trzeciego stopnia.

Żaden z dotychczasowych wypadków nie był jednak śmiertelny.

Źródło: rp.pl/ CNN

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL