Reklama
Rozwiń
Reklama

Kanada: Wezwali policję, bo utknęli w samolocie

Pasażerowie samolotu Air Transat, którzy przez cztery godziny czekali na start w maszynie stojącej na płycie lotniska w Ottawie, wezwali na pomoc policję.

Aktualizacja: 02.08.2017 06:02 Publikacja: 02.08.2017 05:48

Kanada: Wezwali policję, bo utknęli w samolocie

Foto: By Laurent ERRERA from L'Union, France (Airbus A310-300 Air Transat (TSC) C-GLAT - MSN 588) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Samolot linii Air Transat został zawrócony na lotnisko w Ottawie z powodu złych warunków pogodowych. Po wylądowaniu maszyna czekała na start na płycie lotniska - z pasażerami w środku.

Ci ostatni, zniecierpliwieni długim oczekiwaniem oraz faktem, że nie otrzymali żadnego posiłku, ani nawet niczego do picia w samolocie, w którym wyłączono klimatyzację - zaczęli dzwonić na policję z prośbą o pomoc (w oświadczeniu wydanym przez władze lotniska czytamy, że kilka osób zadzwoniło na numer alarmowy 911).

Przedstawiciele Air Transat tłumaczyli potem, że nie mieli wpływu na całą sytuację - ruch na lotnisku miał być tak duży, że umożliwienie pasażerom oczekiwania na start w terminalu było niemożliwe - ze względu na brak wolnych mobilnych schodów, bez których opuszczenie maszyny było niemożliwe. Z kolei niewielka ilość paliwa sprawiła, że piloci wyłączyli klimatyzację w maszynie.

Jedna z pasażerek samolotu, który leciał z Brukseli do Montrealu, Laura Mah relacjonowała, że pasażerów zirytował brak działania ze strony przedstawicieli przewoźnika. - Początkowo informowano nas o sytuacji, ale w pewnym momencie przestaliśmy otrzymywać informacje. Pasażerowie czuli się niekomfortowo, było im gorąco i chcieli wiedzieć co dalej - mówiła.

Po telefonach na numer 911 na miejscu pojawili się policjanci, którzy weszli na pokład samolotu i zaczęli rozdawać wodę pasażerom.

Reklama
Reklama

Z kolei władze lotniska w Ottawie zapewniły, że linie Air Transat w każdej chwili mogły wysadzić pasażerów z samolotu - ale nie zdecydowały się na to.

Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Wspomnienie
James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama