fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Bangladesz: Islamiści grożą prawniczce, która broniła rzeźby Temidy przed Sądem Najwyższym

By No machine-readable author provided. Soman assumed (based on copyright claims). [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/) or CC BY 2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.5)], via
Sultana Kamal, prawniczka i przewodnicząca Transparency International w Bangladeszu, otrzymuje pogróżki od islamistów, których rozzłościła broniąc instalacji rzeźby przedstawiającej Temidę przed budynkiem Sądu Najwyższego w Dhace. Rzeźba, w związku z protestami, została już usunięta sprzed gmachu sądu.

Obrońcy praw człowieka alarmują, że życie Kamal jest zagrożone, po tym jak liderzy organizacji islamistycznych zapowiedzieli, że "połamią jej wszystkie kości". Kobieta otrzymuje liczne groźby śmierci.

Powód? Kamal wystąpiła w telewizyjnym talk show, w którym na argument lidera Hefazat-e-Islam, wpływowej organizacji islamistycznej, który przekonywał, że posąg Temidy jest obiektem religijnym i w związku z tym nie powinien stać przed gmachem sądu w świeckim kraju, jakim jest Bangladesz, odpowiedziała, że - kierując się tą samą logiką - w okolicach instytucji państwowych nie powinno budować się również meczetów.

Po tych słowach przedstawiciele Hefazat-e-Islam zażądali aresztowania lub wydalenia Kamal z kraju w ciągu 24 godzin. A jeden z wpływowych działaczy tego ugrupowania zagroził, że jeśli Kamal pojawi się na ulicy wówczas islamiści "połamią jej każdą kość".

Kamal przyznaje, że od tego czasu otrzymuje pogróżki - w tym fotomontaże przedstawiające lincz na niej. Prawniczka żąda, by policja wszczęła postępowanie przeciwko Hefazat-e-Islam.

Tymczasem sekretarz generalny tej organizacji, Mufti Faizullah podkreśla, że żądania aresztowania lub wygnania Kamal były formułowane przez przedstawicieli Hefazat-e-Islam, ale nie odzwierciedlają jej oficjalnego stanowiska. - To, że jeden czy dwóch naszych liderów przedstawia takie żądania, nie znaczy, że żąda tego cała organizacja.

Jednocześnie Faizullah przypomniał, że "90 proc. mieszkańców Bangladeszu to muzułmanie". - Jeśli ktoś wygłasza stanowisko godzące w ich uczucia (religijne), ludzie tego nie akceptują - dodał.

Hefazat-e-Islam domagała się usunięcia posągu Temidy sprzed gmachu Sądu Najwyższego, uznając eksponowanie posągu greckiej bogini za bałwochwalstwo, zakazane przez islam.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA