fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Sąd: nie odda darowizny bo wstydził się ojca

123RF
Emocjonalna wypowiedź nastolatka, który wstydzi się za pijanego ojca w żadnym razie nie może być zakwalifikowana jako rażąca niewdzięczność.

Sprawa dotyczyła Bolesława S., który przed sądem żądał od swojego nieślubnego syna 17-letniego Pawła S. (imiona fikcyjne) kwoty 170 tys. zł.

W 2004 roku Bolesław wykupił zajmowane wcześniej na zasadzie najmu mieszkanie komunalne, w którym zamieszkiwał z synem i swoją konkubiną Sylwią S. Następnie sprzedał mieszkanie, a z uzyskanej kwoty kupił mieszkanie, które darował synowi, ustanawiając jednocześnie dla siebie prawo dożywotniego zamieszkiwania w nim. Do dokonania darowizny nakłoniła go konkubina, która otrzymała wszystkie pozostałe pieniądze ze sprzedaży mieszkania komunalnego.

Po pewnym czasie Sylwia S. doszła do wniosku, iż zakupione mieszkanie (36 m kw.) jest za małe i zaproponowała Bolesławowi jego sprzedaż i zakup nowego. Miało być one nabyte na syna, z prawem Bolesława do dożywotniego zamieszkiwania. Po przeprowadzce Bolesław nocował w nowym mieszkaniu tylko jedną noc.

Następnego dnia doszło do awantury z przyjacielem jego konkubiny, który pomagał w remoncie lokalu. Bolesław uznał, iż jest on kochankiem jego partnerki. Sylwia wezwała policję i oświadczyła, że Bolesław nie jest w mieszkaniu zameldowany i musiał on opuścić mieszkanie. Świadkiem zajść był kilkunastoletni syn Paweł, ale nie reagował.

Po tym zdarzeniu Bolesław zamieszkał u swojego brata. Podejmował próby zamieszkania w mieszkaniu z synem i Sylwią S., jednak nie otwierali mu drzwi. Paweł S. oświadczył, iż nie go wpuści, gdyż nie pozwala na to mu mama. Stwierdził przy tym, iż nie chce mieć takiego ojca i może on mieszkać na działkach lub w schronisku dla bezdomnych.

Bolesław uznał, że w takich okolicznościach istniały przesłanki do odwołania darowizny wobec rażącej niewdzięczności. W związku z tym, iż zwrot przedmiotu darowizny był już niemożliwy, zwrócił się o zwrot korzyści, którą powód otrzymał w zamian za darowane prawo, tj. kwoty 170 tys. zł

Paweł S. wniósł o oddalenie powództwa, wskazując, że w chwili dokonywania darowizny miał zaledwie 14 lat, a więc z uwagi na wiek nie miał pełnego rozeznania na temat dokonanej darowizny i ciążących na nim obowiązków. Dodał, iż fakt, że nie chce wpuścić ojca do mieszkania i nie chce z nim rozmawiać nie wypełnia przesłanek rażącej niewdzięczności.

W trakcie postępowania przed sądem ustalono, że Bolesław od wielu lat nadużywał alkoholu, z tego powodu dochodziło do nieporozumień między nim, a jego byłą konkubiną. Pił nałogowo, upijał się do nieprzytomności, sprzedawał domowe rzeczy.

Sąd Okręgowy w Szczecinie zidentyfikował trzy rodzaje zarzucanych zachowań Pawła S. dotyczących jego ojca. Odnosząc się do słów, że „nie chce mieć takiego ojca" sąd wskazał, iż „emocjonalna wypowiedź nastolatka, który wstydzi się za pijanego ojca w żadnym razie nie może być zakwalifikowana jako rażąca niewdzięczność". Co więcej, zdaniem SO, jednorazowa odmowa wpuszczenia Bolesława S. do mieszkania nie wpisuje się w żaden sposób w znamiona rażącej niewdzięczności.

Sąd wyjaśnił, że to ostatnie zachowanie może być uznane za niewłaściwe w kontekście tego, że strony miały w planie zamieszkać razem, to nie przybierało jednak rozmiarów pozwalających na nazwanie zachowań pozwanego mianem rażącej niewdzięczności. Również przyczyna odmowy wpuszczenia powoda do domu nie jest obojętna. Był nią w niniejszej sprawie alkoholizm ojca, wszczynane przez niego awantury, a przede wszystkim lęk przed nieobliczalnymi zachowaniami powoda. Jak zaznaczył sąd, ostatni raz, kiedy nastoletni pozwany widział ojca, te dusił osobę wykonującą remont w mieszkaniu i podczas szamotaniny i krzyków został wyprowadzony z mieszkania przez policję. - Zachowanie pozwanego jest zatem w pełni zrozumiałe i usprawiedliwione. Nie było również wymierzone przeciwko powodowi, lecz zmierzało do zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju małoletniemu wówczas pozwanemu – wyjaśnił SO.

W rezultacie sąd uznał, że rażąca niewdzięczność syna w relacjach z ojcem nie miała miejsca.

W apelacji od tego wyroku Bolesław S. stwierdził, że celem wspólnego działania Pawła S. i jego matki było pozbawienie go całego jego majątku i doprowadzenie do bezdomności. Syn w sporze rodziców prezentował stanowcze i konsekwentne stanowisko wspierając aktywnie działania swojej matki polegające na niewpuszczaniu ojca do mieszkania.

W odpowiedzi na apelację Paweł S. powtórzył argumenty sądu, dotyczące niemożności przypisania mu skutków zachowania jego matki wobec powoda oraz konieczności uwzględniania wieku pozwanego i faktu, że miał on przesłanki, by wstydzić się i obawiać się ojca przychodzącego do syna pod wpływem alkoholu i wszczynającego w tym stanie awantury względem matki pozwanego oraz innych osób.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie podtrzymał rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego, wskazując, iż Paweł S., nie narażając się na zarzut rażącej niewdzięczności, miał prawo reagować w sposób stanowczy (również przez opowiedzenie się po stronie matki w jej konflikcie z ojcem) w sytuacji gdy zachowanie się ojca obiektywnie musiało być oceniane wysoce pejoratywnie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 10 marca 2016 r. (sygn. akt I ACa 980/15)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA