fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

PRL wciąż żywy w Ministerstwie Obrony Narodowej

Delegacja Związku Żołnierzy WP, którym kieruje gen. Franciszek Puchała, prowadziła ostatnio rozmowy z MON o zniesieniu utrudnień w chowaniu komunistycznych generałów na Powązkach
PAP, Damazy Kwiatkowski
Choć PiS przejął władzę, kwitnie współpraca z generałami z minionej epoki.

Na grudniowe spotkanie świąteczno-noworoczne Klubu Generałów przybyli zastępca szefa Sztabu Generalnego gen. Anatol Wojtan oraz gen. Jerzy Fryczyński ze ścisłego kierownictwa Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Miesiąc później na spotkanie w Sztabie Generalnym udała się delegacja Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. Z szefem sztabu gen. Mieczysławem Gocułem rozmawiała m.in. o zniesieniu utrudnień w chowaniu komunistycznych wojskowych na Powązkach. Wprowadził je były szef MON Tomasz Siemoniak z PO.

Problem polega na tym, że takich spotkań miało już nie być. Tak wynikało z przedwyborczych zapowiedzi PiS. Powodem jest postkomunistyczny charakter obu organizacji.

Klub towarzyszy

Klub Generałów powstał w 1996 r. – Nie jest jednorodny. Są generałowie głębiej zanurzeni w czasie, ale również młodsi – mówił w 2014 r. prezes klubu gen. Roman Harmoza, gdy opisywaliśmy działalność stowarzyszenia.

Znaczna część kariery prezesa przypadła na lata III RP, jednak na liście klubowiczów dominują prominentni wojskowi z PRL. Są wśród nich m.in. byli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (przejęła władzę w kraju wraz z wprowadzeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 r.) gen. Józef Użycki i gen. Józef Baryła, były wiceminister obrony gen. Zbigniew Nowak oraz naczelny prokurator wojskowy w stanie wojennym gen. Józef Szewczyk. Seniorem klubu jest były szef bezpieki wojskowej gen. Teodor Kufel.

W 2013 r. klub zasłynął zabiegami o asystę honorową na pogrzebie gen. Floriana Siwickiego, dowódcy polskich oddziałów biorących udział w agresji na Czechosłowację w 1968 r. Dlatego gdy we wrześniu 2013 r. klub podpisał porozumienie z resortem obrony, protestowali posłowie PiS i Solidarnej Polski.

– To, co robi MON, jest gloryfikowaniem komunistycznego reżimu totalitarnego – grzmiał poseł Patryk Jaki.

„Mogło umknąć"

Rozwiązania umowy z klubem domagał się też ówczesny poseł PiS Bartosz Kownacki.

Protesty prawicy budziła również działalność Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. Pod koniec 2013 r. na czele tej największej organizacji byłych wojskowych stanął gen. Franciszek Puchała, jeden z głównych planistów stanu wojennego. Dlatego krytyczną interpelację w jego sprawie wysłał do MON Patryk Jaki.

Dziś Jaki jest wiceministrem sprawiedliwości, a Kownacki – obrony. MON podtrzymuje zaś porozumienie o współpracy z obiema organizacjami.

Powód? Kownacki mówi „Rzeczpospolitej", że „mogło to umknąć w dużej liczbie spraw". – Nie powinienem się wypowiadać w imieniu ministra Antoniego Macierewicza, ale podejrzewam, że ma takie samo stanowisko jak ja, a porozumienia szybko zostaną zakończone – podkreśla.

Ryngraf dla posła PiS

Jego zdaniem wojskowi, którzy wzięli udział w spotkaniu Klubu Generałów, „pomylili epoki". – Z kolei szef sztabu nie powinien rozmawiać z aparatczykami komunistycznymi na temat pochówków na Powązkach, bo to nie jego kompetencje – dodaje.

Sęk w tym, że z Klubem Generałów spotykają się nie tylko wojskowi. W grudniu bydgoski oddział stowarzyszenia wręczył pamiątkowy ryngraf posłowi PiS Tomaszowi Latosowi, którego wcześniej uhonorował wyróżnieniem „Dobrze zasłużony ojczyźnie". W uroczystości uczestniczył gen. Zbigniew Blechman, były zastępca szefa sztabu wojsk Układu Warszawskiego.

– Skontaktował się ze mną gen. Andrzej Wiśniewski, szef wojskowej służby zdrowia z czasów Lecha Kaczyńskiego – wyjaśnia Latos. – Klub chciał mi podziękować za działania w Sejmie na rzecz bezpieczeństwa zdrowotnego żołnierzy. Nie badałem, kto w nim działa – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA