fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wyrok TSUE: kompromis czy wojna na przeczekanie

Adobe Stock
Wszystko wskazuje, że skuteczny może być tylko kompromis SN z Sejmem w sprawie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Wskazywane są jednak różne drogi przekucia wyroku TSUE na normę prawną a być może po prostu praktykę w Polsce. Każda z tych dróg nie jest prosta i wymaga czasu

Wskazania TSUE

Przypomnijmy, że 19 listopada Trybunał Sprawiedliwości UE odpowiadając na pytania prejudycjalne Izby Pracy SN orzekł, że to Sąd Najwyższy (dokładnie sąd pytający, w tym wypadku trzyosobowe składy) ma sam rozstrzygnąć swoje wątpliwości co do niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej SN, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku. Jeśli sąd pytający uznałby, że danemu składowi (Izbie Dyscyplinarnej) brak niezależności i bezstronności (a powinien zbadać wszelkie okoliczności włącznie z powołaniem tego organu), to mógłby przestać stosować przepisy polskie kierując daną sprawę do innego sądu bez tej skazy - w praktyce chodzi o nowych sędziów. Czyli skorzystać ze swego rodzaju wyłączenia sędziego (sądu) stosowanego gdy np. sędzia jest w zażyłych stosunkach z podsądnym.

Pytanie jak ma to następować w przypadku zastrzeżeń związanych nie tyle z osobistymi cechami nowych sędziów, co procedurą ich powołania, a więc o to, że ich kandydatury wyłania nowa KRS, w większości złożona przez sędziów wybranych przez Sejm, a nie jak kiedyś przez sędziów. Ta zmiana jest jedną z najradziej spornych kwestii w tej wojnie na szczytach Temidy (obok rozwiązanej już kwestii krótszego wieku emerytalnego sędziów).

Jak wdrożyć Luksemburg

Te trudności sygnalizuje zresztą pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersorf. Tuż po wyroku TSUE wezwała rząd, Sejm i Senat, by podjęły działania ustawodawcze w celu usunięcia wadliwości prawnych, które potwierdził wyrok TSUE, a kiedy akta spraw wróciły z Luksemburga do SN - Izby Pracy, powiedziała, że sprawa będzie rozstrzygana niezwłocznie, ale to trochę wymaga czasu, ale może będzie to nawet przed świętami.

W ocenie prof. Waldemara Gontarskiego, pełnomocnika Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE na podstawie jego wyroku prejudycjalnego sąd pytający ma obowiązek jedynie rozstrzygnąć konkretną sprawę, więc podciągnąć stan faktyczny danej sprawy pod stan prawny, którego interpretację otrzymał od TSUE. Jeśli sąd pytający ma nadal wątpliwości co do wykładni prawa Unii może ponownie zapytać TSUE.

Jednak wyrok TSUE jest skuteczny wobec wszystkich, a więc muszą go respektować nie tylko wszystkie sądy w Polsce, ale i w całej Unii. Co jeśli PiS nie uchwali noweli, albo będzie się z nią ociągał bo uchwali jakąś symboliczną zmianę, to co sądy mogą zrobić ?

"Starzy" sędziowie mogą pójść drogą uchwalania aż do nadania uchwale mocy zasady prawnej, ale takie uchwały wiązać będą prawnie tylko składy Sądu Najwyższego. Większość spraw jednak nigdy tam nie trafia, a takie zasady mogą być wzruszone przez szerszy skład SN.

Dodajmy co pewnie nie jest bez znaczenia w tym sporze, że liczba nowych sędziów w SN będzie tam systematycznie rosnąć. W tej chwili na 101 urzędujących sędziów SN 64 jest ze starego naboru, a tylko w tym roku przeszło ich w stan spoczynku 8, a jeden zmarł. Z drugiej strony w SN czekają 24 wolne etaty sędziowskie na obsadzenie.

Prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu

Wdrożenie wyroku TSUE nie jest sprawą prostą, a oczekiwanie, że sami Polacy szybko problem rozwiążą jest nieco naiwne. W normalnej sytuacji, gdzie do orzeczeń sądowych w tym TSUE podchodzi się poważnie to ustawodawca winien usunąć ustawą nawarstwiające się wątpliwości, po pierwsze co do Izby Dyscyplinarnej - swego rodzaju sądzie w sędzie - wątpliwego w świetle prawa UE i konstytucji.

Wątpię w praktyczną skuteczność czysto sądowego rozwiązywania tego sporu, okładania się kolejnymi uchwałami coraz szerszych składów Sądu Najwyższego. Trzeba bowiem pamiętać, że poza wyjątkowymi sytuacjami, kwestie ustrojowe nie należą do należą do władzy sądowniczej, więc sądy winny do nich podchodzić bardzo ostrożnie. Konieczna jest zatem współpraca Sądu Najwyższego i ustawodawcy w poszanowaniu wyroku TSUE. Niezbędny jest więc rozsądek. Szybko tego nie da się zrobić, ważne by czynić mądrze. A nie jaki do tej pory szybko i konfrontacyjnie.

Źródło: Rzeczpoapolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA