fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Asystenci sędziów napisali list do Zbigniewa Ziobry

Zbigniew Ziobro.
Fotorzepa, Maciej Kaczanowski
Asystenci sędziów są obecnie jedyną grupą zawodową, której średni zarobki ulegają systematycznej obniżce! – skarżą się w liście do nowego ministra sprawiedliwości przedstawiciele tego zawodu.

Swój do list do powołanego w poniedziałek nowego szefa resortu sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobry – Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów (w skrócie OSAS) zaczyna od gratulacji objęcia urzędu, ale od razu zaznacza, iż zaczyna on wykonywanie swoich obowiązków „w trudnym dla wymiaru sprawiedliwości okresie".

Stowarzyszenie zwraca uwagę na problemy reprezentowanego zawodu. Pierwsze dotyczą deprecjacji płac. W liście do Ziobry zastępca przewodniczącego zarządu OSAS Andrzej Sobótka przypomina, iż asystenci są jedną z najgorzej opłacanych w wymiarze sprawiedliwości grup zawodowych. Ich średnie wynagrodzenie w 2015 roku wynosi 3121 zł, gdy tymczasem płace urzędników sądowych (3644 zł), kuratorów zawodowych (5722 zł), referendarzy sądowych (7164 zł) i sędziów (11235 zł) są wyższe.

OSAS powołuje się na przygotowaną analizę, z której wynika, że „asystenci sędziów są obecnie jedyną grupą zawodową, której średnie zarobki ulegają systematycznej obniżce!". W ich przypadku średnia wynagrodzenia spadły o 189 zł, choć w przypadku pozostałych grup minimalnie wzrosły. – Jest to sytuacja skandaliczna, której nie da się pozostawić bez reakcji naszego środowiska, ale także bez odpowiedniej inicjatywy legislacyjnej, która leży po stronie kierowanego przez Pana resortu – pisze Andrzej Sobótka.

Za „stanowczo niewystarczające" przedstawiciele asystentów sędziów uznają propozycje tzw. podwyżek socjalnych, które w 2016 roku w przypadku asystentów wyniosłyby 174 zł na etat. – Liczymy, że podejmie Pan natychmiastowe działania, aby w przyszłym budżecie na ten cel znalazły się jednak zauważalnie większe środki i zapobiegnie Pan sytuacji, w ramach której pracownicy sądów będą otrzymywali – cytując Pana słowa – „nikczemne płace" – podkreśla w liście Sobótka.

Stowarzyszenie asystentów zwraca też uwagę Ziobry na problem nieprzemyślanego – ich zdaniem – ukształtowania stanowiska „starszego asystenta sędziego" (przepisy te obowiązują od prawie trzech miesięcy). OSAS stoi bowiem na stanowisku, że postawione przed starszymi asystentami wymagania – dziesięcioletniej nienagannej pracy na tym stanowisku lub złożenia egzaminu sędziowskiego – są zdecydowanie zawyżone. Ich zdaniem wystarczające jest, aby asystent sędziego zajmował to stanowisko przez pięć, a nie dziesięć lat. Co więcej, zatrudnienie na tym stanowisku nie wiąże się obecnie ani z podwyżką wynagrodzenia, ani z poszerzeniem zakresu obowiązków. – To także wymaga zmiany, jeśli nie ma to być tytuł iluzoryczny i honorowy – uważają asystenci.

W liście OSAS stanowczo sprzeciwiło się propozycji pozbawienia asystentów możliwości ubiegania się o urząd sędziego sądu rejonowego oraz asesora sądowego. – Odebranie asystentom sędziów jedynej, realnej ścieżki awansu zawodowego całkowicie zdegraduje tę instytucję – przestrzegają asystenci. Jednocześnie postulują dopuszczenie asystentów sędziów z odpowiednim stażem pracy do udziału w konkursach na stanowisko referendarza sądowego. Asystenci zaznaczają, że o te stanowisko dotychczas mogli się ubiegać m.in. absolwenci rocznych aplikacji (ogólnej i referendarskiej). – Niezrozumiałe w takim przypadku jest pozbawienie absolwentów pięcioletnich studiów prawniczych, z odpowiednim doświadczeniem w wykonywaniu zawodu prawniczego w wymiarze sprawiedliwości, możliwości zgłaszania się do konkursów na stanowisko referendarza sądowego – zauważa Andrzej Sobótka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA