fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia Arkadiusz Tomczak wyjaśnia dlaczego odmawia stawiennictwa przed rzecznikiem dyscyplinarnym

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i członek zarządu "Iustitii" Arkadiusz Tomczak odmawia stawienia się na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba. Powody podał w wydanym oświadczeniu.

Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych Piotr Schab wezwał sędziego Tomczaka, by dzisiaj tj. 8 listopada stawił się u niego w charakterze świadka. Chodzi o sprawę NR RDSP 712-69/19, w której prowadzone są czynności wyjaśniające dotyczące możliwego popełnienia przez wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie, sędziego Dariusza Drajewicza, przewinień dyscyplinarnych  polegających na podejmowaniu  działań mających na celu szykanowanie i dyskredytowanie Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego oraz  innych sędziów.

Sędzia Tomczak wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego nie stawi się na wezwanie rzecznika Schaba. Powody są cztery. Pierwszy dotyczy postępowania, które rzecznik prowadził w sprawie  próby medialnego zdyskredytowania prezesa „Iustitii" Krystiana Markiewicza, które - jak informuje sędzia Tomczak - przedmiotowo jest ściśle powiązane z postępowaniem ws. zachowania sędziego Drajewicza.

"Mimo braku zakończenia czynności wyjaśniających, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych Piotr Schab poinformował już opinię publiczną, że „dotychczasowe czynności procesowe z udziałem przesłuchanych świadków (...) nie dostarczyły faktycznych i prawnych podstaw do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i przedstawienia zarzutów dyscyplinarnych". Przekazał także informację, że w związku z podjęciem przez niego uzasadnionego podejrzenia popełnienia przewinień dyscyplinarnych z art. 107 § 1 u.s.p. polegających na świadomym ignorowaniu przez kilku sędziów ustawowego obowiązku stawiennictwa na wezwanie i złożenia zeznań w charakterze świadków, zdecydował o wyłączeniu materiałów w tej sprawie do odrębnych czynności wyjaśniających" - napisał sędzia Tomczak.

Jak zauważył, od 10 września 2018 r. rzecznik dyscyplinarny oraz jego zastępcy Michał Lasota oraz Przemysław Radzik byli, obok m. in. świadka Łukasza Piebiaka oraz Jarosława Dudzicza, Tomasza Szmydta czy Arkadiusz Cichockiego, członkami Zespołu do spraw czynności Ministra Sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych. Minister Sprawiedliwości zniósł Zespół zarządzeniem z 29 sierpnia 2019 r., tuż po ujawnieniu przez media tzw. „afery hejterskiej".

Sędzia Tomczak przypomina też, że 2 października 2019 r. złożył  w imieniu  „Iustitii" do Prokuratury Regionalnej w Lublinie zawiadomienie o możliwości popełnienia czynów zabronionych przez osoby wskazywane przez media jako zaangażowane w tzw. „aferę hejterską" oraz współpracujące z takimi osobami. W zawiadomieniu tym pojawiają się również nazwiska  Piotra Schaba, Michała Lasoty oraz Przemysław Radzika.

"Do chwili obecnej nie zostałem przesłuchany przez Prokuratora jako osoba zawiadamiająca. Oczywiście spełnię swój obowiązek prawny w tym zakresie." - zapewnia sędzia Toczak.

Jego zdaniem te okoliczności "w oczywisty sposób" powinny być podstawą do wyłączenia Piotra Schaba, Michała Lasotę oraz Przemysława Radzika z podejmowania czynności ws. Dariusza Drajewicza.

Arkadiusz Tomczak zauważa również, że 29 października 2109 r. wpłynęła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu skarga Komisji Europejskiej przeciwko rządowi Polski (z wnioskiem o rozpoznanie w trybie przyspieszonym), dotycząca zarzucanej niezgodności z prawem europejskim systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce. Elementem tego systemu jest m. in. pozycja ustrojowa Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępców.

"W tym stanie rzeczy nie znajduję podstaw prawnych do stawiennictwa w charakterze świadka przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sędziów Sądów Powszechnych Piotrem Schabem oraz jego zastępcami: Michałem Lasotą oraz Przemysławem Radzikiem." - oświadczył sędzia Arkadiusz Tomczak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA