fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Elżbieta Chojna-Duch: Rzepliński powinien uważać na słowa, może stracić uprawnienia i wynagrodzenie

prof. Elżbieta Chojna - Duch
rp.pl
Nie przejmuję się SMS-ami, które dostałam od członków mojej rodziny, że się nie spodziewali, że to wstyd, "ręki nie podam, do domu nie wpuszczę" - powiedziała na antenie RMF FM kandydatka PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Elżbieta Chojna-Duch.

W rozmowie z Robertem Mazurkiem wyjawiła:

- Mój brat, który przyjechał z Kanady - też to samo. Powiedział: "Będziesz podległa Morawieckiemu". Ja mówię: To przeczytaj konstytucję artykuł 180. polecam, który mówi o niezawisłości i o niepodleganiu żadnemu innemu organowi, nawet wewnątrz. "To będziesz podlegała pani prezes Przyłębskiej". No w pewnym sensie - organizacyjnym - tak, natomiast nie co do poglądów wyrażanych w orzeczeniach - mówiła prof. Chojna-Duch.

- Moje kandydowanie, popieranie w tej chwili PiS-u - można powiedzieć - jest oczywiste. PiS wygrał wybory, ponownie, trzeba to zaakceptować. Cztery lata w parlamencie i po prostu wszyscy powinni się skupić na polityce, na wyborach, a reszta społeczeństwa wspomóc jedną i drugą grupę polityczną - stwierdziła kandydatka na sędzię TK.

Czytaj też:

Dalsze wykręcanie bezpieczników - Tomasz Pietryga o kandydaturach PiS na sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Była wiceminister finansów odniosła się też do zarzutów o to, że jej zgłoszenie do Trybunału jest formą nagrody za niekorzystne dla rządu PO-PSL zeznania przed komisją ds. wyłudzeń VAT.

- To był mój obowiązek, przysięga złożona przed komisją. Sejm jest organem władzy, a ja jestem prawnikiem, nauczycielem akademickim. Jak mogłabym powiedzieć, że ja czegoś nie pamiętam, skoro ja to pamiętam doskonale? - pytała Chojna-Duch. Przekonywała, że przed komisją "przedstawiała fakty, nie obciążała". Jak oceniła, jej krytycy "nie są zadowoleni i tak wyrażają - w sposób nie zawsze kulturalne - swoje niezadowolenie".

Skomentowała także słowa byłego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego, który po ogłoszeniu nazwisk kandydatów PiS do Trybunału (oprócz Chojny-Duch są to Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz) stwierdził: "Rozwiążmy ten cholerny Trybunał, co można jeszcze zrobić gorszego, niż wprowadzać tych ludzi".

- Według mnie nie powinien tego robić, ponieważ jest to wpisane do konstytucji, do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, mogą mu - według mnie, ponieważ narusza godność sędziego - cofnąć uprawnienia. Łącznie z wynagrodzeniem - powiedziała w RMF FM prof. Chojna-Duch

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA