fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

KRS zakończyła tajny wybór sędziów do Sądu Najwyższego

Adobe Stock
Uchwały Rady wraz z nazwiskami sędziów i ich dokumentacją trafią do prezydenta w połowie września. Kolejny ruch należy do Andrzeja Dudy.

Wtorek był ostatnim dniem nadzwyczajnego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa. Rada wybrała na nim sędziów do dwóch izb: Cywilnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. W sumie 27 osób. Przesłuchano ponad 80 kandydatów. Po raz pierwszy od dawna na posiedzeniu zjawił się Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Czytaj także:

Znów niejawnie

Wtorkowe posiedzenie rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem. Na członków KRS przed gmachem czekali demonstrujący, którzy zastawili wejście. Gdy można było już rozpocząć, na pierwszy ogień poszły kandydatury do najmniej kontrowersyjnej Izby Cywilnej SN. Rada wyłoniła we wtorek, w dwóch turach głosowania, siedmioro kandydatów na wszystkie wakujące w niej stanowiska sędziowskie. Następnie KRS rozpatrywała kandydatury do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Do Izby Cywilnej w dwóch turach rekomendację KRS uzyskali: Jacek Grela, Beata Janiszewska, Marcin Krajewski, Małgorzata Manowska, Joanna Misztal-Konecka, Tomasz Szanciło oraz Kamil Zaradkiewicz.

Ten ostatni na listę dostał się dopiero w drugiej turze. Zanim doszło do jego wyboru, rozgorzał spór między ministrem Zbigniewem Ziobrą a posłanką Krystyną Pawłowicz. Chodziło o rekomendację zespołu oceniającego kandydatury do Izby Cywilnej dla dr. hab. Zaradkiewicza.

Profesor Pawłowicz wyciągnęła kandydatowi, że jako konstytucjonalista w dyskusjach akademickich popierał możliwość uznawania za małżeństwa związków osób tej samej płci. Jak twierdzi Pawłowicz, to absolutnie niedopuszczalne wypowiedzi w ustach potencjalnego sędziego SN. Ziobro bronił Zaradkiewicza, twierdząc, że ten zmienił swoje poglądy, co zresztą potwierdził ministrowi na piśmie. Poseł Pawłowicz była nieprzejednana: pan Zaradkiewicz wszystko na użytek konkursu powie, napisze i przyrzeknie – skwitowała. Ostatecznie w drugim głosowaniu kandydat zdobył 12 głosów. Starczyłoby mu 11.

Nowa izba, nowy skład

Do wyłonienia pełnego składu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych potrzeba było aż trzech głosowań (niejawnych) całej Rady. W tym ostatnim 14 głosów (wystarczyło 11) zdobyła dr Ewa Stefańska z UW.

W drugim z dodatkowych głosowań najwięcej głosów uzyskał Adam Redzik, zastępca redaktora naczelnego „Palestry". I ta dwójka dołączy do grona 18 kandydatów wybranych w pierwszym głosowaniu. Znaleźli się w nim: Antoni Bojańczyk (pracownik naukowy); Leszek Bosek, prezes Prokuratorii Generalnej; Dariusz Czajkowski (sędzia SA); Paweł Czubik (notariusz); Tomasz Demendecki (pracownik naukowy); Marek Dobrowolski (pracownik naukowy); Paweł Księżak (radca prawny). Na liście, która trafi do prezydenta, są także: Joanna Lemańska (radca prawny); Marcin Łochowski (sędzia SA); Oktawian Nawrot (pracownik naukowy); Janusz Niczyporuk (pracownik naukowy); Mirosław Sadowski (radca prawny); Marek Siwek (sędzia SA); Aleksander Stępkowski (pracownik naukowy, b. wiceminister spraw zagranicznych i twórca Instytutu Ordo Iuris); Maria Szczepaniec (pracownik naukowy); Krzysztof Wiak (pracownik naukowy); Jacek Widło (sędzia SO) oraz Grzegorz Żmij (radca prawny).

Tworzona od podstaw Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oprócz skarg nadzwyczajnych ma rozstrzygać m.in. protesty wyborcze i sprawy koncesji wydawanych przez KRRiT.

Wolniejsze tempo

Szef KRS Leszek Mazur zapowiedział we wtorek, że komplet rekomendacji na wolne miejsca sędziów SN trafi do prezydenta najwcześniej w połowie września. Możliwy jest nawet późniejszy termin. Powód? Techniczne wymogi związane z opracowaniem dokumentacji. Dla każdej z rekomendowanych osób może liczyć nawet 100 stron.

Kandydaci, którzy nie otrzymali rekomendacji KRS, mogą też składać odwołania od niekorzystnych dla siebie decyzji. Jeżeli się odwołają, procedura ulegnie wydłużeniu.

W konkursie na wakaty w SN wystartowało ok. 200 prawników; 40 z nich skutecznie. Do Izby Dyscyplinarnej wybrano 12 osób na 16 miejsc. Czterech kandydatów w dodatkowych głosowaniach także nie dostało wymaganej liczby głosów.

Te konkursy będą do poprawki. A we wtorek Monitor Polski przyniósł obwieszczenie prezydenta o kolejnych 11 wakatach. W tym na miejsca zajęte przez sędziów przenoszonych ustawą w stan spoczynku. Kiedy KRS zajmie się tym konkursem i kto do niego stanie – na razie nie wiadomo. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA