fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nie można nałożyć na sądy nieokreślonego obowiązku współdziałania z komisją weryfikacyjną

Fotolia.com
Nałożenie na sądy bliżej nieokreślonego obowiązku współdziałania z komisją weryfikacyjną godzi w zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Projekt zmian w regulaminie urzędowania sądów powszechnych, który trafił do Rządowego Centrum Legislacji, zaniepokoił Krajową Radę Sądownictwa. Minister napisał w nim, że sądy mają obowiązek współdziałać z komisją weryfikacyjną do spraw reprywatyzacji w Warszawie. Wszystkie jej decyzje będą musiały szybko wpisywać do ksiąg wieczystych. Wszystko po to, by zablokować obrót spornymi nieruchomościami. W tej samej noweli minister zapisał, że sprawy kierowane przez komisję do sądów powszechnych mają być traktowane jako „pilne". Krajowa Rada Sądownictwa po zapoznaniu się z projektem rozporządzenia ministra sprawiedliwości przedstawia uwagi.

Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa proponowany przepis nie znajduje oparcia ani w ustawie reprywatyzacyjnej, ani w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych.

„Nałożenie na sądy bliżej nieokreślonego obowiązku współdziałania z komisją do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich godzi w zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziów" – pisze rada.

I argumentuje, że zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy reprywatyzacyjnej obsługę administracyjno-biurową komisji zapewnia urząd obsługujący ministra sprawiedliwości. Ustawa nie ustanawia żadnej formy współdziałania sądu powszechnego z tym organem. Proponowany § 32a regulaminu urzędowania sądów powszechnych, jej zdaniem, nakłada na sądy powszechne obowiązek bliżej nieokreślonego działania.

Krajowa Rada Sądownictwa zauważa, że brak jest podstaw do ustanawiania zasad wykraczających poza określenie wewnętrznej organizacji i porządku funkcjonowania sądów.

„Zarówno sędziowie, jak i urzędnicy sądów nie mogą podlegać normom rozporządzenia, które angażowałyby sądy we wspólne zadania wyznaczone innemu organowi, którego ustrój nie odpowiada wymogom art. 6 konwencji o ochronie praw człowiek i podstawowych wolności. Projektowana norma godzi także w wizerunek sądów i rodzi obawy o możliwość jej wykonania w praktyce" – piszą sędziowie w uchwale.

Tuż po upublicznieniu projektu noweli regulaminu sędziowie ostro zaprotestowali.

– Najpierw tworzy się twór na kształt quasi-sądu, a potem każe się sądom mu służyć – krytykowali.

Podkreślali, że fakt utworzenia komisji i jej uprawnienia od początku budzą zastrzeżenia prawne. Teraz wychodzi na to, że jako sędziowie będą sankcjonować wątpliwe pod kątem zgodności z prawem decyzje komisji.

To niejedyne krytyczne opinie.

– W postępowaniu wieczystoksięgowym do tej pory strony postępowania były sobie równe. Teraz za sprawą specjalnego trybu ma się to zmienić. Nie rozumiem dlaczego – podkreślają z kolei adwokaci. Nie ukrywają, że mają nadzieję, że to, co zostanie wpisane do księgi, nadal zależeć będzie wyłącznie od sędziego.

Komisja, która ma do sprawdzenia ok. 4 tys. decyzji reprywatyzacyjnych, ruszy najprawdopodobniej w połowie czerwca. Pozostał bowiem tylko wybór jej ostatniego członka.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA