fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sądom spraw nie ubędzie - raport Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości

Fotorzepa, Michał Walczak
Obywatele zaskarżają prawie każdy wyrok. Powód – brak zaufania i mediacji.

Liczba spraw w sądach będzie nadal rosła. Dziś jest ich ponad 15,5 mln. Najbardziej dotknie to sądów rejonowych. A w nich głównie wydziałów cywilnych. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. Rzecz dotyczy wpływu spraw do polskich sądów powszechnych. Przygotowując analizę, autorzy brali pod uwagę statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości oraz badanie wykonane wśród sędziów. Jak to jest z tymi sprawami w polskich sądach powszechnych? Jest ich zbyt dużo – co do tego wszyscy maja wątpliwości.

Rozwody i kredyty górą

Otóż, ponad 90 proc. wszystkich spraw wpływających do nich trafia do sądów rejonowych, 6 proc. do okręgowych i 2 proc. do apelacyjnych. Biorąc pod uwagę kategorie, najwięcej, bo ok. 60 proc., to sprawy cywilne – w sumie blisko 6 mln. Wśród wszystkich spraw cywilnych wpływających do sądów rejonowych najliczniejszą kategorią są sprawy nakazowe i upominawcze. Wśród procesowych dominują dwa rodzaje roszczeń: z umów bankowych i pożyczki. I dalej, o 187 razy wzrosła liczba spraw z tytułu umowy przewozu. Powód? Wzrost popularności umów przewozu w sektorze transportu samochodowego. Chodzi o niedotrzymanie warunków umowy – terminów płatności, postoju na rozładunku, nieprawidłowego wyposażenia samochodu czy podstawienia złego pojazdu.

Rośnie także liczba spraw o odszkodowanie z tytułu wypadków komunikacyjnych (wzrosła ponadczterokrotnie). Ubywa z kolei procesów z tytułu naruszenia dóbr osobistych – spadek o ponad 17 proc. O ok. 35 proc. spadła liczba spraw z tytułu roszczeń na tle umowy najmu lub dzierżawy. Mniej jest spraw o otwarcie i zgłoszenie testamentu (o ok. 8 proc.). Przed SO w postępowaniu procesowym zdecydowanie najczęściej rozpatrywane były sprawy o rozwód – stanowiły one 2/3 całego wpływu do nich. Co roku konsekwentnie przybywa także spraw o ubezwłasnowolnienie, w 2018 r. było ich o połowę więcej.

Sami o sobie

Tyle liczb MS. W raporcie wykorzystano także badanie przeprowadzone wśród samych sędziów.

– To oni odczuwają bezpośrednio skutki zmian we wpływie spraw, szczególnie zaś jego wzrost – twierdzą autorzy.

Badanie przeprowadzono w 2018 r. wśród sędziów-wizytatorów sądów okręgowych oraz apelacyjnych.

Z odpowiedzi respondentów wynika zdecydowanie, że średni wpływ spraw do sądów powszechnych jest bardzo duży, choć, w opinii niektórych – stabilny. Wszystko zależy od organizacji i struktury sądownictwa (w tym wielkości, pionu, szczebla czy lokalizacji sądów), jak i ustawodawstwa (np. sygnalizowanych w raporcie konkretnych zmian w prawie). Wpływ spraw jest mniejszy w sądach małych, w wydziałach karnych.

Wakacyjny przestój

Mniejszy wpływ spraw, zwłaszcza w sądach II-instancyjnych, jest również charakterystyczny dla miesięcy powakacyjnych („są wakacje i wtedy sędziowie siłą rzeczy mniej tych spraw załatwiają (...), ale za to już listopad i grudzień oznacza większy wpływ").

Zdaniem badanych sędziów wprowadzenie i rezygnacja z zasady kontradyktoryjności procesu odpowiadają w znacznej mierze za wzrost wpływu spraw po 2016 r. Na początku obowiązywania przepisów (lipiec 2015 r.) nastąpiło pewne wstrzymanie tych spraw, prokuratura nie wysyłała do sądów aktów oskarżenia. Kiedy w 2016 r. stary model wrócił – wpływ spraw wzrósł. Tak wygląda sytuacja w sprawach karnych.

A jak jest z wpływem cywilnym? W sprawach cywilnych jako przykład wpływu zmian ustawodawcy na liczbę spraw w sądach podawano m.in. zmiany w systemie emerytalnym.

Co jeszcze decyduje o wzroście liczby spraw?

Według badanych: większa świadomość prawna obywateli („ludzie wiedzą coraz więcej, wiedzą, co im wolno, czego nie wolno, i z tych praw korzystają" – taka odpowiedź padała najczęściej). Na drugim miejscu znalazł się brak zaufania do wyroków sądowych („państwo jest traktowane jako skorumpowane, jako nieobiektywne, obywatel jest tym przedmiotem, a nie podmiotem prawa" – twierdzili sędziowie. Miejsce trzecie zajmuje brak polubownych sposobów zakończenia sporów i niedostatecznie rozwinieta mediacja.

Respondenci podjęli również próbę wyjaśnienia zmian tendencji wpływu spraw do różnych wydziałów. W wydziałach rodzinnych obserwowana była tendencja wzrostowa, wiązana z czynnikami społecznymi i ekonomicznymi: „coraz więcej mamy związków partnerskich, nie małżeństw, coraz więcej spraw dotyczących kontaktów z dziećmi, dotyczących alimentów w takich związkach partnerskich".

Wzrost wpływu w wydziałach cywilnych i gospodarczych był z kolei tłumaczony m.in. procesami „frankowymi":

„To jest bolączka, która dotyka i sądy rejonowe – może w mniejszym zakresie, i sąd okręgowy w większym. To są te wszystkie procesy związane z kredytami walutowymi".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA