fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prezydent Duda chce zwiększyć liczbę sędziów SN do 125

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Prezydent chce zwiększyć liczbę stanowisk sędziowskich w Sądzie Najwyższym ze 120 do 125. Właśnie skierował do konsultacji projekt w tej sprawie. Jak donosi RMF 24, Andrzej Duda chce w ten sposób doprowadzić do zwiększenia liczby "nowych" sędziów SN w stosunku do "starych", z których wielu nie popiera zmian w SN.

Projekt przewiduje kolejne zmiany w nadawanym przez prezydenta regulaminie SN. Jeden z pięciu dodatkowych etatów ma pojawić się w najliczniejszej, liczącej dziś 35 stanowisk Izbie Cywilnej, kolejne dwa w Izbie Karnej liczącej 29 sędziów, a dwa kolejne  w 20-osobowej obecnie Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Czytaj też: Skutki braku sędziów w sądach

RMF 24 przypomina, że poprzednicy Andrzeja Dudy też zwiększali liczbę stanowisk sędziowskich w SN. W 2004 roku było ich 88, w 2005 - 90, a w 2015 Bronisław Komorowski podniósł tę liczbę do 93. Gdy 3 kwietnia 2018 r. wchodziła w życie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, część z tych etatów nie była obsadzona.

Kwietniowa nowelizacja zlikwidowała Izbę Wojskową (jej sprawy przejęła Izba Karna), ale za to powołała dwie nowe: Izbę Dyscyplinarną oraz Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Wówczas też Andrzej Duda podniósł liczbę stanowisk sędziowskich w SN do 120.

Obecnie w SN jest 12 wakatów, za kilka dni, kiedy sędzia Wojciech Sych zostanie powołany do Trybunału Konstytucyjnego, będzie ich 13.

W uzasadnieniu projektu jako powód zmian wskazano potrzebę usprawnienia postępowań przed SN w związku ze znacznym obciążeniem sprawami. RMF 24 zauważa, że prezydent dawno już mógłby usprawnić pracę SN, gdyby zdecydował się przyjąć ślubowanie od  grupy sędziów, którzy przeszli całą procedurę i zdobyli rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa na stanowiska sędziów SN. Tych pięcioro sędziów to Katarzyna Polańska-Farion, Janusz Kaspryszyn, Aleksander Kappes, Wojciech Kocot i Grzegorz Salamon. Czekają na zaprzysiężenie od 2017 r., ale Andrzej Duda wciąż nie odebrał od nich ślubowania. Powodem może być fakt, że rekomendacje dla tych sędziów wydała tzw. stara KRS.

Zwiększając liczbę stanowisk w SN, prezydent pozbywa się kłopotu: zaprzysiężenie osób czekających na powołanie do pełnienia urzędu nie uniemożliwi skierowania do Sądu Najwyższego osób cieszących się zaufaniem nowej KRS.

Gdyby liczba sędziów SN nadal miała wynosić 120, "zalegli" sędziowie mieliby prawo do zajęcia przynajmniej 5 z kilkunastu wakatów; dzięki zwiększeniu liczby do 125 - wszystkich kilkanaście wakatów będą mogli objąć sędziowie "nowi" . W ostatecznym rozrachunku po zmianie regulaminu Sądu Najwyższego "starzy" (rekomendowani przez poprzednią KRS) sędziowie będą niespełna jedną trzecią (5 z 17) uzupełnienia składu SN. Gdyby regulamin nie został zmieniony (5 z 12) - stanowiliby niemal połowę - twierdzi RMF 24.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA