fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

System dyscyplinarny sędziów pod kontrolą Ministra Sprawiedliwości - analiza FOR

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa / Maciej Kaczanowski
Fundacja Obywatelskiego Rozwoju opublikowało analizę "System dyscyplinarny sędziów pod kontrolą Ministra Sprawiedliwości".

W analizie FOR przypomniano, iż ustawą z 8 grudnia 2017 roku o Sądzie Najwyższym, przygotowaną przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, PiS dokonało radykalnych zmian w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Jak czytamy w analizie, w wyniku tej zmiany przekazano ważne uprawnienia w ręce Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, który może wpływać na przebieg postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów, zarówno bezpośrednio, jak i przez rzeczników dyscyplinarnych, których sam wybiera. Dotyczy to zwłaszcza Piotra Schaba oraz jego zastępców: Michała Lasoty i Przemysława Radzika. - Taki system rodzi niebezpieczeństwo, że zostanie wykorzystany w celu zastraszania sędziów - podkreśla FOR.

Fundacja zwraca uwagę, że wybrani przez Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę rzecznicy dyscyplinarni (oskarżyciele w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów) Piotr Schab, Michał Lasota i Przemysław Radzik wzywają sędziów do złożenia wyjaśnień w związku z udziałem w symulacji rozprawy sądowej podczas festiwalu Pol'and'Rock, kierowaniem pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wypowiedziami medialnymi oraz krytyką zmian w sądownictwie i stawaniem w obronie Konstytucji RP. - Działania wyżej wymienionych rzeczników dyscyplinarnych urągają logice i zasadzie bezstronności, ponieważ z jednej strony dotychczasową przyczyną wszczynania postępowania przeciwko niektórym sędziom jest zarzut braku apolityczności, a z drugiej strony za brak apolityczności nie jest uznawane popieranie działań Ministra Sprawiedliwości i partii rządzącej czy wykonywanie poleceń Zbigniewa Ziobry i jego współpracowników przez innych sędziów (np. samych rzeczników dyscyplinarnych) - wskazuje FOR.

W analizie można przeczytać, że nowelizacje dały Ministrowi Sprawiedliwości nieograniczony wpływ na postępowania dyscyplinarne sędziów. - Brak hamulców wobec Ministra w tym zakresie w dużym stopniu uzależnia sądownictwo od decyzji jednego, konkretnego polityka. Ma zatem znaczenie w przypadku orzekania w sprawach politycznych lub innych związanych w jakikolwiek sposób z osobami należącymi do partii rządzącej. Można mieć wówczas uzasadnioną wątpliwość co do niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów - podkreśla FOR.

Forum Obywatelskiego Rozwoju przypomina, że przed nowelizacją przepisów ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w 2018 roku rzeczników dyscyplinarnych powoływała Krajowa Rada Sądownictwa (KRS), w której większość stanowili sędziowie niepowołani przez polityków. Nie było też specjalnie wydzielonych sądów dyscyplinarnych.

Ustawa zmieniająca w 2018 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych przyznała Ministrowi Sprawiedliwości ważne kompetencje w zakresie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów. Obecnie powołuje on rzeczników dyscyplinarnych funkcjonujących w siedzibie KRS, powierza obowiązki sędziego sądu dyscyplinarnego, może wnioskować o wszczęcie postępowania przeciwko wybranemu sędziemu oraz zgłaszać sprzeciw wobec umorzenia postępowania. Pośrednio, poprzez zwierzchnictwo nad Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sędziów Sądów Powszechnych, ma wpływ na wybór rzeczników dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych i okręgowych oraz ich działania. - Takich kompetencji Minister Sprawiedliwości nie posiadał przed zmianą ustawy w 2018 roku - zaznacza FOR.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA