fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Apelacja lubelska: dużo wakatów i praca z młodzieżą

Średni czas postępowań w apelacji lubelskiej w pierwszej instancji wyniósł pięć miesięcy
materiały prasowe
Sąd Apelacyjny w Lublinie rozpoczął działalność 1 października 1990 r. i obejmował swoją właściwością obszary sądów okręgowych w Lublinie, Siedlcach i Zamościu. Od 1 lipca 2001 r. decyzją ministra sprawiedliwości do apelacji został włączony obszar podległy Sądowi Okręgowemu w Radomiu.

Aktualnie cała apelacja liczy 768 etatów sędziowskich, z czego niestety aż 37 jest nieobsadzonych. Dysponuje też liczbą 297 etatów asystenta sędziego (4 wakaty), 198 etatów referendarskich (16 wakatów), 466 etatów kuratorskich (2 wakaty) i 2280 etatów urzędniczych (17 wakatów).

W 2016 r. do wszystkich sądów wpłynęło 2 929 435 spraw (oprócz wieczystoksięgowych i rejestrowych), załatwiono 2 323 607. Średni czas postępowań w pierwszej instancji wyniósł pięć miesięcy. Najszybciej rozpoznawane są sprawy w sądach rejonowych: w Radzyniu Podlaskim (1,2 miesiąca), Tomaszowie Lubelskim (1,3 miesiąca), Białej Podlaskiej (1,4 miesiąca), w Kraśniku (1,5 miesiąca) i Zamościu (1,5 miesiąca).

Warto odnotować, że VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód to utworzony w 2009 r., jedyny w Polsce sąd elektroniczny (e-sąd). Rozpoznaje on w elektronicznym postępowaniu upominawczym drobne sprawy cywilne, gospodarcze i pracownicze. Zainteresowanie tą formą dochodzenia roszczeń jest ogromne (na 30 września 2017 r. przeciętny miesięczny wpływ wyniósł 209 486 spraw).

Poza orzekaniem

„Mediacje rówieśnicze sposobem przeciwdziałania agresji i niedostosowaniu społecznemu" – pod tą nazwą od 2011 r. organizowane są przez prezesa SO w Lublinie we współpracy z lubelskim kuratorem oświaty spotkania i konferencje w lubelskich szkołach - sędziowie, kuratorzy, referendarze i mediatorzy przybliżają tematykę mediacji i promują ją jako sposób rozwiązywania sporów rówieśniczych. Kolejna inicjatywa to „Lubelskie Mediacyjne Forum Otwartych Drzwi" – w ramach tej akcji, zainicjowanej przez sędziego SO w Lublinie Eleonorę Porębiak-Tymecką, koordynatora do spraw mediacji, pod patronatem prezesa SO w Lublinie, odbywają się w budynku tego sądu cykliczne konferencje z udziałem mediatorów, sędziów, pracowników sądów, przedstawicieli innych zawodów prawniczych i obywateli.

W SR w Siedlcach zostały przygotowane symulacje rozpraw, w których w rolę uczestników postępowania wcieliła się młodzież szkół średnich. Siedleccy licealiści wespół z sędziami tamtejszego sądu rejonowego, którzy odgrywali rolę ekspertów, przygotowali inscenizację rozprawy karnej, poświęconej dopalaczom, oraz cywilnej, dotyczącej „ustalenia sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania przez małżonków". Zostały już kilkakrotnie powtórzone ze względu na duże zainteresowanie społeczności, także środowiska prawniczego.

Jest też „Szansa – aktywizacja społeczno-zawodowa młodzieży trudnej na Lubelszczyźnie" – tę inicjatywę prowadzi 12 sądów apelacji wraz ze Stowarzyszeniem Postis. Skierowana jest do nieletnich w wieku 13–18 lat, których sąd rodzinny umieścił w ośrodku kuratorskim. W ramach zajęć, prowadzonych między innymi przez kuratorów, psychologów, doradców zawodowych, kładzie się nacisk na resocjalizację tej młodzieży, kształtowanie jej właściwych postaw, zapobiegających społecznemu wykluczeniu, jak też promuje potrzebę zawodowego kształcenia. Projekt jest realizowany od 2006 r. i w ramach jego cyklicznych edycji pomocą i wsparciem objęto około 600 nieletnich.

Głośny proces

W lutym 2015 r. do wydziału karnego SA w Lublinie wpłynęła sprawa Kamila N. i Zuzanny M., którym zarzucono zbrodnię podwójnego zabójstwa w Rakowiskach, woj. lubelskie (art. 148 § 3 k.k.). Wyjątkowość tej sprawy wynikała z faktu, że sprawcami były osoby bardzo młode, a ofiarami rodzice Kamila N., do których zgonu doprowadził drastyczny sposób działania nastolatków.

SO w Lublinie skazał Kamila N. i Zuzannę M. na 25 lat więzienie, z zastrzeżeniem, że ich warunkowe przedterminowe zwolnienie nie będzie mogło nastąpić wcześniej niż po 20 latach kary. Sprawa nie była zbyt skomplikowana pod względem dowodowym (oskarżeni przyznali się do zabójstwa), ale kwestia wymiaru kary nie należała do łatwych. I to właśnie wysokość kary stała się powodem apelacji prokuratora, który optował za dożywotnim pozbawieniem wolności obojga, oraz ich obrońców, którzy eksponowali jej nadmierną surowość.

SA w Lublinie żadnej z nich nie uznał za zasadną, bo rozstrzygnięcie uwzględniało charakter i drastyczność tej zbrodni i pozostałe dyrektywy wymiaru kary, zwłaszcza prymat jej wychowawczego oddziaływania. Bacząc na okoliczność, że jej sprawcami byli nastolatkowie, których osobowość jest jeszcze kształtowana, i na fakt, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest zakazana wobec sprawców, którzy w chwili popełnienia czynu nie ukończyli 18 lat (obydwoje nieznacznie przekroczyli tę granicę), uznał, że ta najsurowsza kara miałaby charakter wyłącznie odwetowy.

Ów wyrok został jako jeden z pierwszych zaskarżony do Sądu Najwyższego kasacją ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, który mocą zmienionych 15 kwietnia 2016 r. przepisów k.p.k., nabył prawo kwestionowania wymiaru kary w sprawach o zbrodnie. Podjął próbę wykazania, że tylko kara dożywotniego pozbawienia wolności w stosunku do obojga skazanych uczyniłaby zadość względom prewencji indywidualnej i społecznemu oddziaływaniu, ale kasacja została przez SN, postanowieniem z 30 marca 2017 r., oddalona. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA