fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Molestowanie seksualne: Na pływalniach zakazy jak na stadionach

123RF
Nikt by nie przypuszczał, że wraz z nadejściem zimy gorącym tematem w Szwecji staną się pływalnie. Wszystko przez częste przypadki molestowania seksualnego i pomysł, by kobiety kąpały się osobno, bez towarzystwa mężczyzn - pisze Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu.

Molestowania seksualnego dopuszcza się ktoś, kto dotyka i maca kogoś wbrew jego woli. Winny jest najczęściej karany grzywną, a w bardzo poważnych przypadkach pozbawieniem wolności. Sankcje te jednak nie odstraszają. Według fundacji Tryggare Sverige w ciągu ostatniej dekady liczba zgłoszeń o molestowaniu seksualnym znacznie wzrosła, a w 2015 r. również na basenach.

W ubiegłym roku np. sztokholmska pływalnia Eriksdalsbadet miała problemy z młodymi mężczyznami obmacującymi dziewczyny w jacuzzi oraz z grupami chłopaków, którzy otaczali amatorki kąpieli. Pływalnia złożyła wniosek o zamontowanie kamer, zatrudniła dodatkowo ochroniarzy i w końcu wprowadziła osobne godziny kąpieli w jacuzzi dla kobiet. Sztokholm postanowił też inaczej rozprawić się z intruzami. Socjaldemokratyczna radna ds. sportu przyznała, że miasto rzeczywiście nie było przygotowane na molestowania w ubiegłym roku, ale obiecała, że dopilnuje, by sytuacja się nie powtórzyła. Napisała do ministra sprawiedliwości, by rząd rozpatrzył możliwość zmiany legislacji, tak by pływalnie mogły odmawiać wstępu sprawcom molestowań. I nie tylko skazanym za popełnienie takiego przestępstwa, ale również tym, którzy łamią reguły dobrego zachowania. Obecnie bowiem przepisy nie pozwalają na wprowadzenie zakazu wejścia na baseny dla tych, którzy nie potrafią trzymać rąk przy sobie. Jedynie posiadaczom karty wstępu, np. miesięcznej, pływalnia może ją zablokować na ograniczony czas. Intruza z jednorazową wejściówką nie da się potraktować jako persony non grata. Prawo nie pozwala na stworzenie takich barier jak dla stadionowych chuliganów. Minister sprawiedliwości zadeklarował jednak, że rozważy wprowadzenie restrykcji również na pływalniach.

Z tym że projekt osobnych godzin pływania dla kobiet wkrótce może trafić do kosza. Sprawie bowiem przygląda się rzecznik ds. dyskryminacji. Może się więc okazać, że rozdzielanie płci w wodzie to jednak dyskryminacja wobec równouprawnienia. Wiele jednak wyznawczyń islamu, które chodzą na basen, powołuje się na względy religijne. Chcą tam przebywać tylko i wyłącznie z przedstawicielkami własnej płci. Nie mogą bowiem nieokryte pokazać się w miejscu publicznym obcym mężczyznom. Choć istnieje burkini...

I choć w multikulturalnej Szwecji nigdy się nie wspomina o etniczności sprawców, tę zasadę przełamał szef pływalni Erikdalsbadet. Powiedział, że problem z zakłócaniem porządku ma związek z domami pobytu i opieki dla azylantów. Wiele ośrodków województwa sztokholmskiego wykupiło karty wstępu dla przybyłych bez rodziców nieletnich azylantów i nie kontrolowało młodzieży dostatecznie – opowiadał.

Z napaściami seksualnymi wiąże się także inny wątek. Mimo eskalacji problemu liczba przestępstw, które doczekały się ujęcia winnego, jest bardzo niska. W ostatnich latach średnio tylko w 15 proc. przypadków seksualnego molestowania zgłoszonych policji wykryto sprawcę. W innych kategoriach seksualnych szykan policja jest jeszcze bardziej bezsilna. Fundacja Tryggare Sverige ostrzega, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to lepiej odkryminalizować molestowanie i napaści seksualne. Statystyka wszak świadczy o tym, że sprawca może sobie macać bezkarnie. Jednocześnie w efekcie niepowodzenia dochodzeń ofiary utwierdzają się w przekonaniu, że zgłaszanie napaści na policję nie ma sensu.

Do tej pory działania prewencyjne polegały na odseparowaniu mężczyzn od kobiet na pływalniach. Dyskutowano też o wprowadzeniu podobnych reguł na koncertach. Jaki będzie następny krok? Osobne autobusy, osobne kluby. A może też osobne klasy w szkołach?

Tymczasem pomysłów na ochronę nieokrytych kobiet przed atakami jest coraz więcej. Latem policja oferowała uczestniczkom koncertów opaski z napisem „Nie macaj", powstają też aplikacje przeciwko macaniu. Pozostaje pytanie: czy będą skuteczne?

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rz" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA