fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

RPO upomina się o słyszące dzieci głuchych rodziców

Adobe Stock
Słyszące dzieci niesłyszących rodziców mają specjalne potrzeby edukacyjne, których nie widzi system. I dlatego upomina się o nie rzecznik praw obywatelskich.

CODA (ang. Children/Child of Deaf Adults) to inaczej słyszące dzieci głuchych rodziców. KODA to niepełnoletnie dzieci głuchych rodziców. Nie wiemy, ile w Polsce jest takich osób. Wiemy natomiast, że 90 proc. głuchych rodziców ma słyszące dzieci.

Wyręczają państwo z jego obowiązków

Nie wiemy, że KODA mają w Polsce trudniej niż dzieci rodziców słyszących. Nie wiemy, że to KODA bywają na co dzień tłumaczami swoich rodziców w różnych trudnych sytuacjach, na przykład u lekarza, w urzędzie, w sądzie, w kontaktach z nauczycielami, chociaż jest to niezgodne z prawem. Świadczą swoim rodzicom pomoc, której nie zapewnia im państwo.

Niemożność skorzystania z tłumacza polskiego języka migowego (PJM) sprawia, że dzieci są angażowane do likwidacji barier między głuchymi rodzicami a światem słyszących. Do odgrywania zatem wielu ról dla nich nieodpowiednich (roli tłumacza, opiekuna, przewodnika pełnomocnika i „adwokata" rodziców). Skutkami zmuszania KODA do brania odpowiedzialności za swoje życie oraz za sprawy swojej rodziny są:

- syndrom utraconego dzieciństwa;

- brak czasu na własny rozwój, brak wsparcia w sytuacjach trudnych, brak również zachęty do rozwijania własnego potencjału, czasem nawet uporczywe poczucie winy, gdy robi się coś dla siebie;

- niskie poczucie własnej wartości, skutkujące dalszymi negatywnymi konsekwencjami (depresją).

Problemy KODA nasilają się w wieku nastoletnim, kiedy to akceptacja ze strony grupy rówieśników staje się szczególnie ważna i młody człowiek jest w stanie wiele zrobić, aby tę akceptację zyskać. KODA na przeszkodzie stoi często brak tolerancji otoczenia dla głuchoty. Przykładem może być sytuacja Dawida, słyszącego chłopaka, któremu rówieśnicy dokuczali z powodu głuchoty jego mamy.

Nadmierne obciążenia KODA odbijają się na ich dorosłym życiu. Osoby te nie umieją chronić siebie, wyznaczać granic, mają nawyk tłumienia swoich uczuć i potrzeb w imię ważniejszej sprawy.

Świat KODA można porównać do świata dzieci imigrantów, którzy w domu z rodzicami komunikują się w języku ojczystym, a poza domem w języku kraju, w którym żyją. Dobrze oddaje tę sytuację tytuł reportażu Anny Goc „Moi rodzice są z innego kraju", opisujący doświadczenia KODA, który ukazał się na łamach „Tygodnika Powszechnego" z 26 marca 2018 r.

Dzieci KODA mają specjalne potrzeby edukacyjne, podobnie jak inne dzieci dwukulturowe i dwujęzyczne. Jednak do tej pory w Polsce nie są za takie uznane. Nasz system edukacji nie widzi dzieci KODA – nie dostrzega, że nie mogą one od swoich rodziców, posługujących się językiem migowym, nauczyć się mówić po polsku. Dlatego ich komunikacja ze światem zewnętrznym może napotykać problemy typowe dla wszystkich dzieci dwujęzycznych, które nie nauczyły się języka polskiego od swoich rodziców.

Lepsze zrozumienie

Najważniejszy dla dziecka KODA jest moment rozpoczęcia nauki szkolnej. Dzieci KODA powinny być objęte szczególnym wsparciem edukacyjnym od najwcześniejszego etapu. Im mniejsze są kompetencje komunikacyjne i znajomość języka polskiego głuchych rodziców, tym większa rozbieżność między światem rodziny i światem otoczenia. Oznacza to trudniejszą adaptację, kłopoty z nabywaniem kompetencji, których od rodziców KODA nauczyć się nie mogą.

Szkoła mogłaby dużo zrobić, by poprawić sytuację KODA poprzez oswajanie uczniów z różnymi odmiennościami czy wspieranie samego dziecka. Dlatego Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich opracowała poradnik dla nauczycieli, wychowawców, pedagogów, „CODA – inność nierozpoznana", który opisuje sytuację dzieci KODA i wskazuje pożądane działania. Współautorkami są pani dr Małgorzata Czajkowska-Kisil i pani Agnieszka Klimczewska. Poprzez tę skromną broszurę chcemy stworzyć szansę na lepsze zrozumienie przez środowisko szkolne sytuacji uczniów KODA i poprawę współpracy szkoły z ich rodzicami. Przede wszystkim doprowadzić do zrozumienia, dlaczego nie należy angażować dziecka jako tłumacza.

Od edukacji do tłumacza

KODA wymagają wsparcia, ale zasadniczą poprawę ich sytuacji można uzyskać poprzez zapewnienie praw osobom głuchym. Los KODA poprawi się, gdy faktycznie poprawi się los ich rodziców. Dlatego to o prawa głuchych powinniśmy wciąż walczyć. Przede wszystkim o uznanie PJM za język w świetle prawa polskiego i wprowadzanie obowiązkowych tłumaczeń we wszystkich instytucjach, które świadczą usługi finansowane ze środków publicznych. Zobowiązuje nas do tego konwencja o prawach osób niepełnosprawnych (KPON), która nakłada na władze publiczne obowiązek likwidacji barier komunikacyjnych. Potrzebne jest wsparcie osób głuchych w różnych obszarach – od właściwej edukacji do zapewnienia tłumacza polskiego języka migowego w każdej sytuacji.

Autorka jest dyrektorką Centrum Projektów Społecznych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA