fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

W sądach pojawią się fachowcy od własności intelektualnej

Adobe Stock
Utworzenie wydziałów własności intelektualnej to dobry pomysł, choć wszystkich nie zadowoli.

W środowisku nauki prawa oraz przedsiębiorców od wielu lat wskazywano na konieczność utworzenia wyspecjalizowanego sądownictwa dla spraw własności intelektualnej. Pomysł ten przez wiele lat pozostawał w fazie ogólnych deklaracji. W chwili obecnej ujrzał światło dzienne projekt opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości w zespole do spraw opracowania koncepcji utworzenia sądów własności intelektualnej. Miałem przyjemność brać udział w pracach zespołu od czerwca 2018 r. aż do powstania finalnej wersji projektu.

Czytaj także: Będą nowe specjalistyczne sądy

Chcę się skupić tylko na jednym aspekcie projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Zawiera on rozwiązania proceduralne (wprowadzenie do k.p.c. postępowania w sprawach własności intelektualnej) oraz organizacyjne, umożliwiając tworzenie na poziomie sądów okręgowych i apelacyjnych wydziałów własności intelektualnej.

Szansa dla świata nauki

Jednym z orędowników wyspecjalizowanego sądownictwa do spraw własności intelektualnej był prof. dr hab. Michał du Vall". Choć projekt opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji nie bazuje na projekcie przygotowanym m.in. przez dr hab. Michała du Valla w 2011 r. w ramach spotkań odbywających się z inicjatywy dr Alicji Adamczak – prezesa Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej, to jednak opiera się na identycznym założeniu konieczności tworzenia wyspecjalizowanego sądownictwa (spełniającego postulat fachowości). Na całym świecie występuje trend do tworzenia tego rodzaju sądów, przy czym projekt przyjęty przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest umiarkowany, jeśli chodzi o zakres kognicji. Z pewnością jednak realizuje dążenie do stworzenia odpowiednich warunków kształtowania się wyspecjalizowanej kadry w sprawach własności intelektualnej w sądownictwie.

Zgodnie z art. 5 pkt 1 projektu (w pierwotnej wersji) w sądach okręgowych (jak i apelacyjnych) mogą być tworzone wydziały własności intelektualnej – do spraw o ochronę praw autorskich i pokrewnych, jak też dotyczące wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych, topografii układów scalonych oraz ochronę innych praw na dobrach niematerialnych, a także do spraw o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji, do spraw o ochronę dóbr osobistych, dotyczących wykorzystania wartości dobra osobistego w celu indywidualizacji, reklamy lub promocji przedsiębiorstwa, towarów lub usług oraz do spraw o ochronę dóbr osobistych w związku z działalnością naukową lub racjonalizatorską.

W celu spełnienia postulatu fachowości projekt przewidywał (w pierwotnej wersji), że sędziami w wydziale własności intelektualnej mogą być wyłącznie osoby wyróżniające się wiedzą o sprawach rozpoznawanych w tym wydziale. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, chodzi w tym wypadku zarówno o dotychczasowe doświadczenia orzecznicze, jak i wykształcenie kierunkowe oraz stopnie i tytuły naukowe uzyskane na podstawie wiedzy specjalistycznej z dziedziny prawa własności intelektualnej, czy też nieuczciwej konkurencji.

Sama treść przepisu jest równie znacząca. Nie posługuje się on bowiem sformułowaniami o wiedzy, lecz używa dwóch kwantyfikatorów „wyłącznie" i „wyróżniające się". W przyszłości tego typu regulacja spowoduje, że sędziowie starający się o orzekanie w tego rodzaju wydziale, a jednocześnie wcześniej w nim nieorzekający, ukończą odpowiednie szkolenia lub studia podyplomowe.

Niewykluczone jest również, że dążenie do naboru osób posiadających jak najwyższe kwalifikacje w sprawach własności intelektualnej i nieuczciwej konkurencji zwiększy zainteresowanie wyborem tej ścieżki zawodowej przez przedstawicieli świata nauki – z pożytkiem dla wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie bowiem z prawem o ustroju sądów powszechnych na stanowisko sędziego sądu okręgowego i apelacyjnego może być powołany ten, kto pracował w polskiej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk, w instytucie badawczym lub innej placówce naukowej i ma tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych. Polskie środowisko nauki prawa własności intelektualnej oraz prawa gospodarczego i handlowego dysponuje bardzo wysokimi kompetencjami zawodowymi oraz unikalną wiedzą o prawie unijnym oraz rozwiązaniach przyjmowanych w innych krajach. Zwiększenie szans na uczynienie wymiaru sprawiedliwości równie atrakcyjnym miejscem jak sektor prywatny odbyłoby się z korzyścią dla państwa polskiego. Pozwoliłoby spożytkować dla dobra wspólnego unikalne kompetencje z prawa własności intelektualnej oraz niektórych części prawa gospodarczego i handlowego.

Czas na specjalizację

Projekt przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości stanowi wypadkową różnych ścierających się koncepcji. Zawiera kilka nowatorskich rozwiązań, takich jak przekazanie sądom własności intelektualnej kognicji w sprawach o ochronę dóbr osobistych podlegających komercjalizacji, czy też swoisty prymat wydziałów własności intelektualnej w określaniu swojej właściwości w drodze orzecznictwa. Ważne, by projekt oceniło środowisko naukowe oraz praktycy. Ich uwagi będą cenne dla dalszego przebiegu prac legislacyjnych.

Z pewnością projekt nie zadowoli wszystkich. Być może kognicja sądów własności intelektualnej powinna być zdecydowanie szersza. To jednak są kwestie, które będą mogły być zmieniane w przyszłości.

Najważniejsze jest jednak, że to ostatni moment, by Polska stworzyła odpowiednie narzędzie do rozwiązywania sporów w przyszłości. Być może już w 2020 r. aż 12 proc. PKB Polski powstanie w obszarze cyfrowej gospodarki. Unia Europejska na przełomie 2018 r. i 2019 r. w kilku dokumentach bazowych (np. skoordynowanym planie w sprawie sztucznej inteligencji COM(2018) 795, czy w rozporządzeniu 2018/1807 z 14 listopada 2018 r. w sprawie ram swobodnego przepływu danych nieosobowych w Unii Europejskiej), jednoznacznie wskazała, że przyszłością Unii Europejskiej jest rozwój gospodarki opartej na nowych technologiach, sztucznej inteligencji oraz tzw. big data, przy zachowaniu wartości europejskich. Sprawy te są tak skomplikowane, że w wymienionym rozporządzeniu 2018/1807 właściwie nie zamieszczono treści normatywnych, które jednoznacznie wskazywałyby, jak postępować z danymi nieosobowymi – poza ogólnikowym stwierdzeniem, że „Komisja wspiera i ułatwia opracowywanie samoregulacyjnych kodeksów postępowania na poziomie Unii".

Nowe dobra i wyzwania

Ten niespotykany dotychczas sposób regulacji wynika z konieczności przemyślenia treści unormowania, by było adekwatne do czasów czwartej rewolucji przemysłowej. Projekt sądów własności intelektualnej w Polsce to projekt na lata, mający stworzyć silnego partnera dla Trybunału Sprawiedliwości UE w rozmowach między sądami w Unii Europejskiej o jak najlepszych rozwiązaniach w gospodarce cyfrowej. Nie da się tego uczynić bez dążenia do specjalizacji.

Jednym z elementów zmian jest konieczność zapewnienia fachowego sądownictwa, mogącego i potrafiącego rozpoznawać sprawy cyfryzacji gospodarki, nieuczciwej konkurencji, prawa własności intelektualnej oraz pojawiających się nowych dóbr cyfrowych.

Autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Cywilnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA