Reklama

Polityk na Facebooku podżegał do zabicia Trumpa

Czy nikt nie może zastrzelić Donalda Trumpa? – indagował w poście polityk z Kalmaru. I natychmiast podał się do dymisji. By nie rzucać cienia na swoją partię.

Aktualizacja: 04.02.2017 15:41 Publikacja: 04.02.2017 12:00

Polityk na Facebooku podżegał do zabicia Trumpa

Foto: AFP

Dyskusje o Donaldzie Trumpie były i są w Szwecji , tak jak i w innych krajach, bardzo burzliwe. Nikt jednak nie posunął się do wyrażenia swojej wściekłości tak dalece jak socjaldemokratyczny polityk z Kalmaru. Podżegając do zbrodni.

„Sądziłem, że Donald Trump uspokoi się, kiedy zostanie prezydentem. Jakże się myliłem. On przekracza moje najgorsze obawy. Czy nikt nie może go zastrzelić?" –pytał w poście na Facebooku socjaldemokratyczny polityk. Kompromitujący wpis zlikwidowano już po godzinie. Moc społecznościowych forów jest jednak synergiczna i wybuchł skandal.

Polityk z Kalmaru tłumaczy, że punktem zapalnym dla niego były wypowiedzi Trumpa dotyczące środowiska. Amerykański prezydent bowiem naraża przyszłość całego globu. Kiedy w końcu świat zaczął zmierzać we właściwym kierunku, on rusza z poszukiwaniami ropy naftowej i z projektami wydobywania węgla – podkreśla. Wyjaśnia, że się obawia o przyszłość swoich wnuków, bo stanowisko prezydenta jednego z największych ekonomii świata zajmuje człowiek, który zaprzecza zagrożeniom związanym z klimatem.

Szwed przyznaje jednak, że wypowiedź była „idiotyczna, poniósł go temperament" i jej żałuje. A był to jego pierwszy w życiu post na Facebooku.

Lokalni politycy udzielili koledze reprymendy. „Można mieć wiele krytycznych uwag do prezydenta Trumpa, ale nigdy nie namawiać do przemocy", napominał członka swojego ugrupowania radny Kalmaru Johan Persson. „To jest zupełnie nieakceptowalne" – mówił.

Reklama
Reklama

Roger Holmberg, przewodniczący Socjaldemokracji w gminie, nazwał wypowiedź niestosowną i bardzo głupią. Trzeba się jednak nauczyć odróżniać sprawy od osób – tłumaczył. Można uważać, że ktoś ma szalone opinie, ale samo myślenie o użyciu przemocy jest wielkim błędem. Zwłaszcza że partia socjaldemokratyczna ma tragiczną przeszłość – perorował. Ofiarą morderstwa bowiem padło jej dwóch czołowych polityków; premier Olof Palme i minister spraw zagranicznych Anna Lindh. Holmberg prorokuje, że pierwszy post polityka jest zapewne jego ostatnim. Jakie będą jeszcze konsekwencje wystąpienia na Facebooku – nie wiadomo. Polityka czeka jeszcze dywanik w zarządzie.

Polityk z Kalmaru nie jest pierwszym, który musi ustąpić z wszystkich funkcji z powodu wpisu na forach społecznościowych. Niedawno członkini Szwedzkich Demokratów w Lysekil musiała złożyć dymisję, gdy namawiała innych użytkowników Facebooka do rzucania kulkami z lodu w uchodźców i nazwała osiedle, na którym sama mieszka „górą czarnuchów". W innym memie napisała, że chce się uzbroić, by odzyskać swój kraj. W przypadku jednak Szwedzkich Demokratów, których uważa się za rasistów, takie wystąpienie nie wstrząsnęło odbiorcami, przynajmniej tak, jak gdyby chodziło o reprezentanta innego grupowania. Z frakcji skrajnej prawicy bowiem na skutek zagrań skierowanych przeciwko migrantom wykluczono już wielu czlonków. Gorzej jednak, gdy brak klasy pokazuje przedstawiciel ugrupowania, od którego oczekuje się przynajmniej minimum dobrego prowadzenia się, i nienawoływania do przestępstw...

Nie wiadomo tylko, dlaczego media nie wykazały większego zainteresowania skandaliczną wypowiedzią. Może z powodowu ważniejszych wydarzeń tego dnia. Na Facebooku mianowicie umieszczono transmisję zbiorowego gwałtu na 30-letniej kobiecie w Uppsali i policja apelowała o nierozpowszechnianie tego filmu. W Malmö zaś czczono pamięć zabitego niedawno 16-letniego Irakijczyka, który padł ofiarą fali przemocy w tym mieście. Tylko w ciągu jednego roku w Malmö zamordowano aż 12 osób i jest to sytuacja alarmująca.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rz" w Szwecji

Opinie Prawne
Paweł Rochowicz: Oto dlaczego bronię KSeF-u!
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Prawne
Michał Romanowski: Niezależne sądy są w Polsce od 108 lat dobrem luksusowym
Opinie Prawne
Jakub Sewerynik: Czas rozliczeń w Kościele. Jak powinny przebiegać?
Opinie Prawne
Jakub Znamierowski: Martwe prawo, czyli o karaniu spółek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama