fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Joanna Parafianowicz o porównaniu togi do szkolnego fartuszka

Nie przyszło mi do głowy porównać symbol urzędu do szkolnego fartuszka.

Gdzie dwóch prawników, tam co najmniej trzy opinie. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości zwykle skłonni są do polemik, sporów i dysput, nawet niezmierzających do tego, by uczynić świat lepszym, lecz ponad wszystko – ciekawych. Za sprawą tych szczególnych predyspozycji prawnicy chętnie wyrażają odmienne opinie w kwestiach legislacyjnych, oceniają w sposób wzajemnie się wykluczający stany faktyczne prowadzonych spraw i wykorzystują erystyczne chwyty, aby wykazać lub choćby uprawdopodobnić swe racje.

Marsz Tysiąca Tóg, w którym uczestniczyłam, głównie przebiegał w ciszy. Kobiety i mężczyźni odziani w togi lub niosący je na przedramieniu nie wznosili okrzyków, większość nie dzierżyła sztandarów ani banerów, mało kto zdradzał chęć toczenia słownej batalii. Nie słyszałam też, aby rozprawiali o polityce, zdradzali zakusy na aktywne w niej uczestniczenie lub traktowali zgromadzenie jak towarzyskie spotkanie. Nie było skocznych przyśpiewek, wpadających w ucho okrzyk...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA