Reklama

Elżbieta Chojna-Duch: Nie grajcie samorządami

Apel o wzmocnienie władzy lokalnej jest słuszny, ale treść 21 postulatów jest mało klarowna.

Aktualizacja: 25.06.2019 21:33 Publikacja: 25.06.2019 19:48

Uczestnicy sesji „Samorządna Rzeczpospolita” 4 czerwca 2019 r.

Uczestnicy sesji „Samorządna Rzeczpospolita” 4 czerwca 2019 r.

Foto: Reporter, Andrzej Iwańczuk

Mija niedługo 30 lat od uchwalenia ustawy o samorządzie terytorialnym, którą uznać należy za akt przywracający w Polsce samorząd. Utworzenie samorządnych gmin w zasadniczy sposób zmieniło obraz Polski. Ponad 20 lat, od 1997 r., upłynęło z kolei od stworzenia fundamentów konstytucyjnych dla wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Uznając gminę za podstawową jednostkę samorządu, Konstytucja RP dopuściła jednocześnie tworzenie kolejnych szczebli samorządu terytorialnego – obecnie funkcjonuje więc 2808 gmin, powiatów i województw samorządowych i ich związków. Samorząd terytorialny uzyskał mocne podstawy ustrojowe. Konstytucja usankcjonowała samodzielność samorządu terytorialnego, czego wyrazem było w szczególności ograniczenie nadzoru nad działalnością samorządową do nadzoru nad legalnością tej działalności.

Równowaga władz

Członkostwo w UE dało następnie nowy, mocny impuls dla rozwoju samorządów, zwiększając ich możliwości inwestycyjne. W kolejnych perspektywach finansowych UE województwa samorządowe stały się instytucjami regulującymi i zarządzającymi regionalnymi programami operacyjnymi, powiaty i gminy zaś istotnymi beneficjentami środków unijnych. Były to kluczowe wydarzenia przełomu ustrojowego w Polsce.

Przez 30 lat tworzono podstawy prawne systemu samorządu terytorialnego, budowano kompetencje, system dochodów i ich podział między poszczególne szczeble i jednostki terytorialne, procedurę budżetową.

Stworzono i z trudem utrzymywano kruchą równowagę polityczną między władzami samorządowymi a centralnymi – parlamentem i rządem różnych ugrupowań politycznych, które wzajemnie się wspierały przy realizacji zadań samorządowych. Oczywiście zawsze przedstawiciele samorządu terytorialnego występowali o zwiększenie nie tyle uprawnień, ile środków finansowych, ale miało to merytoryczny, a nie polityczny kontekst, a kompromis zawierano w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, a następnie w parlamencie. Dlatego też przepisy regulujące podział zadań i system finansowy samorządu terytorialnego należą do chyba najstabilniejszych, o wysokiej jakości legislacyjnej w polskim systemie prawa.

Poszczególne jednostki, ich związki działają najczęściej sprawnie i efektywnie, przestrzegając regulacji ustawowych, przy których powstawaniu uczestniczyły. To także od nich zależy jakość polskiej gospodarki i coraz wyższy poziom życia obywateli.

Reklama
Reklama

Jak podkreśla się w literaturze i w opracowaniach raportów instytutowych, siła polskiego samorządu i ustrojowe gwarancje samorządności lokalnej dostrzegane są w międzynarodowych badaniach i porównywane do uważanych za wzorcowe rozwiązań skandynawskich. Osiągnięcia władz samorządowych zyskują najwyższe oceny spośród wszystkich instytucji publicznych. Polska znalazła się w elitarnym gronie, jak to określił profesor Paweł Swianiewicz, championów wprowadzania samorządności lokalnej w Europie Środkowo-Wschodniej i jest jednym z państw o najwyższym poziomie samodzielności w całej Europie. Ceniona jest też sprawna absorpcja środków unijnych.

Dlatego też byłoby niezwykle szkodliwe dla interesu ogólnospołecznego („skutecznego państwa"), a więc i samego samorządu , gdyby w ogniu walki przedwyborczej włączać samorządy w obecną walkę polityczną. Przeciwstawianie sobie państwa i jego „scentralizowanych władz" – „Polsce samorządów" mogłoby spowodować ogromną stratę wspólnego dorobku. Antagonizowanie, upartyjnianie, które może być skutkiem „dopełniania i dokończenia samorządowej rewolucji" akurat teraz, na trzy miesiące przed wyborami, pogorszy siłą rzeczy dobre relacje samorząd–państwo i grozić może rozmontowaniem na trwałe, może nie idealnego modelu dobrej współpracy, optymalnego podziału zadań, struktur i form decentralizacji, standardu, który służył w kolejnych okresach wolnej Polski i który z takim trudem budowano przy współudziale różnych formacji politycznych. Pogłębienie procesu decentralizacji i wzmocnienie samorządowej autonomii oczywiście powinno być procesem stałym, ale nowy ład wypracowany w innym trybie i w dłuższym okresie.

Zamiast rzuconych ogólnych haseł (21 postulatów określanych jako „pomysły na zwiększenie samodzielności wspólnot samorządowych") w programie „Polska samorządów" oraz na spotkaniu w Filharmonii Bałtyckiej, którą w ramach obchodów „rocznicy częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r." prowadzili uczestnicy sesji „Samorządna Rzeczpospolita" dokonana powinna być analiza możliwości ekonomicznych i ram prawnych, w jakich działa samorząd terytorialny i funkcjonują wspólnoty samorządowe i odpowiedzi na następujące pytania: jak i czy właściwie ukształtowano ustrojowe podstawy systemu prawnego jednostek samorządowych, jakie są słabości tego systemu z punktu widzenia samorządowców i władz centralnych, w jaki sposób wpływają one na zdolność samorządów do wykonywania ich zadań, które z ustaw i jak należy zmienić, aby zaproponować – na podstawie wyników badań ekonomicznych i społecznych, wzmocnionych o wiarygodny szacunek skutków regulacji – projekty odpowiednich aktów prawnych.

Podstawowe rozstrzygnięcie: czy państwo (rząd) w jednolitym systemie władzy jest – i w jakim zakresie – konkurentem samorządu terytorialnego oraz jaki ma być model optymalnej współpracy, powinien być kluczowy.

Apel do rządzących o decentralizację państwa i wzmocnienie władzy na szczeblu lokalnym jest co do zasady słuszny, ale treść 21 postulatów jest mało klarowna i merytorycznie uzasadniona i dotyczy różnych kwestii, i o różnym charakterze prawnym, stając się tym samym jedynie hasłami politycznymi. Nie wchodząc więc w istotę ocen politycznych, można stwierdzić, iż niektóre z tych ogólnych postulatów są realizowane z dobrym skutkiem od 1989 r. Są to np.: „Pełne prawo wspólnoty samorządowej do samodzielnego decydowania o całokształcie praw lokalnych" (przy niejednoznacznym określeniu „całokształtu") czy „Budowa społeczności lokalnej solidarnej i otwartej, przeciwdziałanie wykluczeniom" (choć każda grupa polityczna rozumie to hasło odmiennie) lub „Obowiązek konsultowania z przedstawicielami samorządu i społeczności lokalnej wszystkich projektów ustaw" (realizowany przecież w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego).

Różne interpretacje

Inne z tych 21 wniosków realizowane są stopniowo przez kolejne rządy, w miarę możliwości finansowych i wykonawczych państwa. Oczywiście zawsze można pogłębić ich zakres i skuteczność, można je też rozmaicie interpretować, np.„Zwiększenie nakładów na edukację, godne pensje nauczycieli" lub „Niezależna kultura angażująca społeczności lokalne" oraz „Decentralizacja służby zdrowia", „Skuteczna ochrona środowiska", „Ochrona krajobrazu i przestrzeni publicznej", „Rozwój budownictwa komunalnego i społecznego", „Samodzielność samorządów w zakresie podatków lokalnych oraz działalności gospodarczej", „Środki z budżetu państwa muszą być adekwatne do zakresu zadań realizowanych przez samorządy" (zasada adekwatności środków finansowych do zadań stanowi już istotę art. 167 ust. 1 i 4 Konstytucji RP), „Decentralizacja rozdziału funduszy unijnych" (realizowana poprzez szczeble samorządowe, głównie wojewódzkie), „Przekazanie społecznościom lokalnym mienia publicznego" (w jakim, szerszym jeszcze zakresie?) czy też „Swoboda tworzenia związków metropolitalnych i obszarów funkcjonalnych".

Reklama
Reklama

Część z tych wniosków jest oczywista, powszechnie uznana przez wszystkie kolejne władze, kształtuje obowiązujące zasady konstytucyjne, inne są niemożliwe lub trudne w realizacji, wymagają zmiany Konstytucji RP lub przekazania dodatkowych środków z budżetu państwa, czyli ograniczenia finansowania niektórych zadań, większość ma przy tym charakter polityczny. Niektóre mają charakter konfrontacyjny, inne z kolei wcześniej, również bez skutku, postulowane były uprzednio w ramach propozycji politycznych i nie zostały zrealizowane, jak p. 4: „Prawo społeczności lokalnej do decydowania o przyszłości swojej małej ojczyzny – zniesienie odgórnego ograniczenia kadencyjności" (punkt łączący zresztą dwa różne postulaty) lub np. „Przekształcenie Senatu RP w Izbę Samorządową" (o nieokreślonych uprawnieniach i celu) czy rzucona zasadnicza propozycja: „Likwidacja urzędu wojewody. Pozostawienie władzy centralnej nadzoru nad legalnością działania jednostek samorządu terytorialnego", dotyczące podstawowych kwestii ustrojowych i organizacyjnych oraz wymagające zmiany Konstytucji RP.

Każdy z tych ogólnych wniosków wymagałby jednak szczegółowej odrębnej analizy.

Dokonując zaś ogólnej oceny charakteru prawnego wymienionych postulatów należy podkreślić, że samorząd terytorialny ma konstytucyjnie zagwarantowany i chroniony szeroki zakres samodzielności. Zasada samodzielności wynika z art. 16 ust. 2 Konstytucji RP oraz z ustaw zwykłych; zgodnie z nimi jednostki samorządu terytorialnego uczestniczą w sprawowaniu władzy publicznej samodzielnie, a samodzielność ta podlega ochronie sądowej. Polega na zapewnieniu wszystkim jednostkom samorządu terytorialnego szerokiego zakresu swobodnego decydowania we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność o sprawach regionalnych lub lokalnych w celu zaspokojenia potrzeb mieszkańców swojego terytorium. Jednostki samorządu terytorialnego wykonują określone ustawami zadania publiczne samodzielnie; samodzielnie zwłaszcza prowadzą gospodarkę finansową na podstawie budżetu. Organy niższych szczebli samorządu podlegają nadzorowi i kontroli sprawowanej w imieniu państwa przez organy władzy i administracji. Ingerencja zewnętrzna jest dopuszczalna tylko w zakresie i formach określonych przez ustawę.

Samodzielne finanse?

Postulowana w Gdańsku zwiększona decentralizacja władzy i administracji publicznej oraz uczestnictwa w jej sprawowaniu przez samorząd terytorialny jest z kolei wyrażona w Konstytucji RP w art. 15 jako nakaz takiego ustroju terytorialnego państwa i organizacji administracji publicznej, który zapewnia decentralizację władzy publicznej. Można uznać, że istotą decentralizacji jest ustawowe przeniesienie zadań, kompetencji decyzyjnych ze szczebla wyższego, w tym centralnego, na rzecz administracyjnych struktur regionalnych i lokalnych oraz ograniczenie ingerencji organów szczebli wyższych w sferę działalności szczebli niższych; jej rodzajem jest decentralizacja finansowa, wiążąca się z procesem przekazywania zasobów i środków finansowych wraz z uprawnieniami do ich wydatkowania. Jest ona realizowana od lat, choć jej pojmowanie może być zależne od wielkości dostępnych środków finansowych w budżetach publicznych.

Decentralizacja władzy, oparta na samodzielności władz samorządowych, a zwłaszcza samodzielności finansowej nie oznacza zarazem ani autonomii, ani samofinansowania. Nie może być według Trybunału Konstytucyjnego absolutyzowana, interpretowana jako pełna autonomia w zakresie decyzji i gospodarowania pozyskanymi środkami finansowymi (wyrok TK z 24 marca 1998 r., K 40/97). Nie ma ona charakteru bezwzględnego, jej granice wyznacza określony Konstytucją RP i ustawami zakres działania, doznaje ona także wielu ograniczeń dotyczących procedury planowania i dysponowania środkami pieniężnymi, władztwa podatkowego, zarządzania długiem publicznym, finansowania deficytu budżetowego oraz ich limitów, wraz z procedurami ostrożnościowymi i sanacyjnymi, czy też ograniczeń z zakresu dyscypliny finansów publicznych, nadzoru i kontroli nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego itd. Gwarantowane konstytucyjnie prawa samorządu nie mogą być według innego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego przedmiotem ingerencji ustawowej w sposób ograniczający lub znoszący. Z jednej strony każde państwo, nawet federacyjne, realizując zasadę decentralizacji władztwa i tworząc gwarancje samodzielności (przeciwdziałające nieuprawnionej ingerencji podmiotów zewnętrznych, w tym organów administracji centralnej), ustanawia bariery prawne, samodzielność ograniczające. Władza samorządowa jest różna od władzy państwowej, ale nie może być różna w sposób konkurencyjny czy konfrontacyjny. Reprezentuje społeczności (wspólnoty) lokalne i regionalne na części tego samego terytorium kraju, działa wprawdzie na różnych szczeblach zarządzania o różnym zasięgu terytorialnym, ale w Polsce w jednolitym ustrojowo państwie, niebędącym państwem federalnym. W jednolitym państwie fundamentalną zasadą jest stabilność i bezpieczeństwo państwa, w tym finansów całego sektora publicznego i długookresowa płynność finansowa wszystkich jego ogniw. Stabilność sektora finansów publicznych (rozumiana jako stabilność fiskalna państwa i samorządu terytorialnego – podsektora rządowego i samorządowego) określana też jako stabilna polityka długookresowej, trwałej równowagi sektora stanowi istotny element, a zarazem warunek stabilności państwa. Podsektor samorządowy stanowi część stanów odporności sektora finansów publicznych. Podsektor (podsystem) finansów samorządu terytorialnego jest bowiem elementem tego sektora i pozostaje w krajowych systemach prawnych bardziej lub mniej – zawsze jednak – ściśle skorelowany z podsektorem rządowym, a elementem jedności państwa są jednostki samorządu terytorialnego.

W Polsce finanse państwa oraz finanse samorządu terytorialnego stanowią finanse publiczne jednolitego państwa, a ich zależność opiera się na wspólnych ekonomicznych podstawach źródeł dochodów budżetowych, zaś ich podział między państwo i samorząd jest oczywiście subiektywny, gdyż został ukształtowany przez ustawodawcę w drodze różnych ewolucyjnych, zmieniających się kryteriów i ma w dużej mierze charakter umowy społecznej. Samorząd istnieje i działa z woli państwa, w jego ramach i pod jego nadzorem.

Reklama
Reklama

Stabilny system finansowy w państwie, jak i stabilność podsektora samorządowego i jego jednostek umożliwia i sprzyja osiągnięciu wzrostu gospodarczego i bezpieczeństwu społecznemu, ekologicznemu, itd. Dlatego też system ten, będący swego rodzaju systemem naczyń połączonych, powinien być tak skonstruowany, aby wszystkie jego elementy funkcjonowały w sposób skoordynowany, sprawnie i efektywnie, wzajemnie wspierając się, zapewniając bezpieczeństwo i długoterminową stabilność w wymiarze krajowym na szczeblu centralnym, ale też regionalnym, lokalnym i szczeblu ponadnarodowym. Polska samorządność lokalna jest rzeczywiście wielkim osiągnięciem demokratycznej transformacji, a obowiązujący system jednostek samorządu terytorialnego spełnia prawidłowo swe podstawowe funkcje. Dlatego też nie może być wykorzystywany instrumentalnie w grze politycznej.

Autorka jest prof. dr hab. na wydziale Prawa i Administracji UW. Była też dyrektorem Centrum Studiów Samorządu Lokalnego i Regionalnego na UW

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama