fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

PiS nie przekonał Brukseli

Nie chcę nawet myśleć o następnych etapach (procedury ochrony praworządności) – mówił na środowej konferencji prasowej Frans Timmermans
PAP/EPA, Olivier Hoslet
Komisja Europejska ponagla rząd, by ustąpił w sprawie Trybunału, ale zapewnia, że nie wspiera opozycji.

Anna Słojewska z Brukseli

Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, wielokrotnie zapewniał w środę na konferencji prasowej o „konstruktywnym" i „owocnym" dialogu z polskim rządem. Ostatecznie jednak przyznał, że trwające od 13 stycznia rozmowy, w ostatnich tygodniach bardzo intensywne, nie przybliżyły stron do rozwiązania problemu.

– Dlatego wysyłamy polskiemu rządowi opinię, która będzie podstawą dalszego ustrukturyzowanego dialogu – powiedział Timmermans.

W dokumencie na ostro

Opinia jest zwieńczeniem pierwszego etapu procedury ochrony praworządności. Rząd dostał dwa tygodnie na odpowiedź. Potem Komisja oceni efekty i ewentualnie zdecyduje o kolejnym etapie, czyli rekomendacjach. Na końcu procedury jest wniosek do Rady Europejskiej o nałożenie sankcji na Polskę w postaci zawieszenia prawa głosu w UE. – Nie chcę nawet myśleć o następnych etapach, cały czas prowadzimy dialog – przekonywał Timmermans.

Ton jego wypowiedzi był znacznie bardziej dyplomatyczny niż treść przesłanej do Warszawy opinii. Dokument jest poufny, ale z naszych informacji wynika, że to ten sam tekst, który ujawniła „Rzeczpospolita" 20 maja.

Bruksela stawia w nim zarzuty znane już publicznie i zbieżne z oceną Komisji Weneckiej. Twierdzi, że obecna sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego stanowi zagrożenie dla państwa prawa. Stwierdza, że bez praworządności nie ma mowy o demokracji i poszanowaniu praw podstawowych.

Chodzi nie tylko o to, że bez skutecznego Trybunału Konstytucyjnego nie da się chronić wartości zawartych w artykule 2 Traktatu o UE, a więc „poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości". Praworządność jest także warunkiem koniecznym dla poszanowania wszystkich innych praw płynących z unijnych traktatów i prawa międzynarodowego.

Komisja przypomni też Polsce, że jest ona członkiem UE i szacunek dla państwa prawa jest warunkiem zaufania obywateli i rządów do systemów prawnych innych państw członkowskich.

W opinii zaleca się Polsce pilne zaprzysiężenie wybranych już sędziów, wykonanie wyroków Trybunału i ich opublikowanie, a także powstrzymanie się od słów i czynów, które podważałyby legitymizację i efektywność TK.

Jako strażnik traktatów

Timmermans bronił się przed zarzutami wspierania opozycji. Przekonywał, że ją również namawia do kompromisu i że Komisja Europejska nie zamierza być stroną sporu politycznego w Polsce, a chce jedynie pomóc w znalezieniu rozwiązania. Odniósł się także do krytyki ze strony rządu, że prowadzona przez Komisję procedura nie ma umocowania w unijnych traktatach.

– Nie zgadzam się. Wynika ona z roli strażnika traktatów – wyjaśniał wiceprzewodniczący Komisji.

Po południu na ten temat wypowiedział się także szef KE Jean-Claude Juncker. – Wszystkie rządy Unii zgodziły się na jednolite zasady, które teraz muszą być respektowane przez wszystkie państwa, w tym te rządzone przez rząd większościowy. Demokracja to coś więcej niż większość parlamentarna, to także społeczeństwo obywatelskie – powiedział.

Opinia została przyjęta w czasie cotygodniowego posiedzenia Komisji Europejskiej w środę. Z naszych informacji wynika, że debaty na ten temat nie było. Timmermans przedstawił tylko dość pesymistyczny stan dotychczasowych kontraktów z polskim rządem.

Polska jest pierwszym krajem, wobec którego Komisja Europejska prowadzi procedurę ochrony praworządności. Została ona stworzona w marcu 2014 r. w reakcji na działania rządu Wiktora Orbana. Nigdy jednak nie była zastosowana wobec tego kraju, bo Budapeszt w dialogu z Brukselą szedł na ustępstwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA