88 ze 100 amerykańskich senatorów podpisało się pod listem do sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo, aby ten podjął "śmiałe kroki" by "pomóc Polsce rozwiązać sprawę" restytucji mienia ofiar Holokaustu, ich rodzin oraz "innych, którym zostało (to mienie - red.) skonfiskowane w czasach komunistycznych".

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla PAP w lutym powiedział, że "sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest zresztą całkowicie uregulowana" podkreślając, że Polska ma z USA podpisaną umowę indemnizacyjną, "która zwalnia nasz kraj z tej odpowiedzialności".

"Chcę to jasno podkreślić: nie ma obecnie tego tematu. Polska jest pod tym względem całkowicie bezpieczna. Polska była ofiarą, a nie katem. I przede wszystkim to Niemcy nigdy nie zrekompensowały Polsce strat, które spowodowała zbrodnicza polityka III Rzeszy" - powiedział PAP Morawiecki.

Sygnatariusze listu do Pompeo określili tę wypowiedź jako "głęboko kłopotliwą". "Jak pan wie, sprawa nie została rozwiązana i nie zniknie sama z siebie" - głosi list, podpisany przez 88 amerykańskich senatorów.

O komentarz w tej sprawie poproszono rzecznika rządu. Piotr Müller uważa, że Polska nie jest właściwym adresatem roszczeń. 

- W tym zakresie nasze stanowisko jest jasne, jeżeli ktoś chce pociągać do odpowiedzialności Polskę w zakresie mienia bezspadkowego, to jest zły adresat, to nie Polska wywołała II wojnę światową, to nie Polska rozpoczęła największy konflikt zbrojny w historii ludzkości, tylko Niemcy - mówił w rozmowie z Polskim Radiem.

Müller podkreślił, że działania informacyjne stale prowadzi polska placówka w USA.