Reklama
Rozwiń
Reklama

NIK: Kłopoty Misiewicza ze szczytem NATO

Nieprawidłowości, których dopatrzyła się NIK w umowach podpisanych przez Bartłomieja Misiewicza, dotyczą współpracy z mediami. Chodzi o spot związany ze szczytem NATO i jego emisję w stacjach telewizyjnych - dowiaduje się nieoficjalnie "Rzeczpospolita".

Aktualizacja: 28.08.2017 19:13 Publikacja: 28.08.2017 15:57

NIK: Kłopoty Misiewicza ze szczytem NATO

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się nieprawidłowości związanych z umowami, które w marcu 2016 roku, jeszcze jako szef gabinetu ministra obrony narodowej, podpisał Bartłomiej Misiewicz.

Dziś doniosły o tym media.

Ja się dowiedziała "Rzeczpospolita", sprawa, dotycząca dwóch umów na łączną kwotę  651 tys. zł, ma charakter proceduralny. Pierwsza z umów dotyczyła produkcji spotu "MON bezpieczeństwo", związanego z ubiegłorocznym szczytem NATO w Polsce, a druga - jego emisji w TVP 1, TVP2, TVP INFO, TVP HISTORIA, TVP KULTURA, TVP3, POLSAT, TVN, TV TRWAM.

Do zawarcia umów miało dojść w wyniku bezpośrednich negocjacji, bez pośrednictwa jakichkolwiek firm, ale z zachowaniem procedur MON.

NIK poinformował wcześniej, że mogło dojść do naruszenia dyscypliny finansów publicznych. I, jak wynika z informacji uzyskanych przez "Rzeczpospolitą", sprawą - jeśli w ogóle - zajmie się nie prokuratura, a Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych. 

Reklama
Reklama

Jeszcze dziś oczekiwany jest komentarz MON w tej sprawie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Paulina Hennig-Kloska: Nowa przewodnicząca Polski 2050 chce doprowadzić do wrzenia
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama