Reklama

Absolwenci przegrali z pandemią i doświadczeniem

Nawet młodzi z dyplomem uczelni wyższej mieli problem ze znalezieniem pracy w czasie koronakryzysu. Wyjątkiem byli lekarze.

Aktualizacja: 06.07.2021 11:42 Publikacja: 05.07.2021 21:00

Absolwenci przegrali z pandemią i doświadczeniem

Foto: Bloomberg

Kolejne lockdowny i obostrzenia negatywnie wpłynęły na sytuację osób rozpoczynających karierę zawodową – pokazuje najnowsza edycja badania ekonomicznych losów absolwentów szkół wyższych (ELA), które „Rzeczpospolita" przedstawia jako pierwsza.

Absolwentom z 2019 roku trudniej było znaleźć pracę w roku 2020 i częściej rejestrowali się jako bezrobotni. – Przyczyną tego, szczególnie na początku pandemii, była duża niepewność pracodawców odnośnie do losów firmy i potencjalnych obostrzeń – komentuje Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan. – W II i III kwartale pracodawcy nie zwalniali pracowników, ale ograniczali rekrutację. Gdy o to samo stanowisko ubiegał się kandydat z doświadczeniem zawodowym i taki bez stażu pracy, częściej wybierano pierwszą osobę – przypomina.

Utrudnienia w wejściu na rynek pracy w szczególności dotyczyły absolwentów studiów I i II stopnia (tzw. studia licencjackie i magisterskie), za to prawie ominęły absolwentów studiów jednolitych (np. medycznych). O ile w lipcu i sierpniu 2020 r. także w tej grupie ryzyko bezrobocia nieznacznie wzrosło, o tyle w listopadzie i grudniu było już niższe niż w przypadku wcześniejszych roczników. Wynika to z odmiennej sytuacji młodych lekarzy, którzy pod koniec 2020 roku zostali wciągnięci do walki z Covid-19.

Pierwsze miesiące pandemii uderzyły też w zarobki absolwentów, ale nieco słabiej – wynika z badań ELA. W czerwcu i lipcu stawki na wejście spadły do poziomów sprzed roku czy nawet poniżej, ale w kolejnych miesiącach sytuacja się ustabilizowała i już w grudniu pracodawcy kusili młodych wyższymi płacami. I tak, średnia płaca magistra, który uzyskał dyplom w 2019 r., przez pierwszy rok pracy wynosiła 4 tys. zł, a magistra, który skończył studia w 2018 r. – 3,56 tys. zł.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Absolwenci do pracy znów mają pod górkę

– Młode pokolenie, które w największym stopniu odczuło skutki kryzysu na rynku pracy, będzie zmagało się z tym jeszcze przez wiele kwartałów – podkreśla Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jednak może uda się uniknąć czarnego scenariusza, w którym start kariery zawodowej w czasie recesji daje niższe płace i słabszą pozycję negocjacyjną przez następnych kilka, kilkanaście lat. – Młodemu pokoleniu w Polsce sprzyja niż demograficzny i kurczące się zasoby kadrowe na rynku. Będą one tworzyły luki, które szczególnie młodzi i wykształceni ludzie będą mogli wypełniać. Przykładem tego jest sektor informacji i komunikacji (ICT), w którym w pandemii o 3 proc. wzrosło zatrudnienie, co było najwyższym wynikiem na polskim rynku pracy – zaznacza Kubisiak.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama