fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Polski rynek pracy coraz bardziej przyjazny dla kobiet

Adobe Stock
Malejąca luka płacowa między wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn przyczyniła się do kolejnego awansu naszego kraju w zestawieniu „Women in Work Index". Wśród 33 państw Polska jest na ósmym miejscu.

W gronie krajów członkowskich OECD zajmujemy już drugie miejsce pod względem równości płac kobiet i mężczyzn. Średnie wynagrodzenie panów jest u nas tylko o 5 proc. wyższe niż pań. Lepiej jest tylko w Luksemburgu, gdzie ta różnica wynosi 4 proc. – wynika z danych raportu „Women in Work Index", w którym firma doradcza PwC analizuje i porównuje sytuację kobiet na rynku pracy w 33 krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. W OECD średnia przewaga płacowa mężczyzn wynosi 15 proc.

To właśnie kurcząca się luka płacowa między pracownikami różnej płci przyczyniła się do kolejnego awansu Polski w tym zestawieniu, tym razem z dziewiątego na ósme miejsce.

– Polska jest też drugim po Luksemburgu krajem, który od 2000 r. wykonał największy skok w dostępności i przyjazności rynku pracy dla kobiet, awansując aż o 11 pozycji – zwraca uwagę Anna Szczeblewska, partner i lider zespołu People & Change w PwC. Dodaje, że nasze obecne ósme miejsce to efekt nie tylko zmniejszania luki płacowej (w rok zmalała z 7 do 5 proc.), ale też coraz niższej stopy bezrobocia wśród pań oraz dużej liczby zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin.

Tym, co obciąża nas w zestawieniu PwC, jest aktywność zawodowa kobiet w Polsce, wciąż niska w porównaniu z resztą krajów OECD. Co prawda nieco wzrosła (w rok o 1 pkt proc.), ale nadal wynosi zaledwie 63 proc. przy 69 proc. średniej dla państw OECD.

– W ostatnich 17 latach poziom aktywności zawodowej kobiet zwiększył się w Polsce jedynie o 3 proc. – zaznacza Anna Szczeblewska.

Największy udział kobiet aktywnych na rynku pracy mają Islandia i Szwecja, które kolejny rok tworzą czołówkę zestawienia. Na podium jest jeszcze Nowa Zelandia, która awansowała na trzecie miejsce (utracone przez Norwegię), w czym pomógł jej wysoki poziom aktywności zawodowej kobiet i niewielka luka płacowa. Zaraz za podium, na czwartej pozycji, uplasowała się Słowenia. Inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej są dość daleko za nami (Węgry – 14. miejsce, Czechy – 24., Słowacja – 26.).

Co ciekawe, państwa tworzące czołówkę rankingu, pod względem różnic płacowych nie wypadają najlepiej. Np. w Islandii luka płacowa jest na poziomie średniej OECD (15 proc.). Tym lepiej wypada na tym tle Polska, co potwierdzają również dane firmy doradczej Korn Ferry Hay Group. Według niej luka płacowa w Polsce wynosi zaledwie 2 proc. – jeśli weźmiemy pod uwagę różnicę w pensji osób w tych samych firmach, na tych samych poziomach stanowisk i wykonujących podobną pracę.

Jak zaznacza Norbert Matusiak, ekspert KFHG, co prawda statystycznie w porównaniu wynagrodzeń kobiet i mężczyzn różnica na korzyść tych drugich wynosi 25 proc., lecz wynika głównie z faktu, że kobiety stanowią zdecydowaną mniejszość na stanowiskach operacyjnych w najlepiej płacących sektorach (przemysł ciężki, paliwowy czy chemiczny). Przeważają natomiast w branżach mniej konkurencyjnych płacowo (np. w handlu detalicznym). Matusiak podkreśla, że prawdziwym wyzwaniem i różnicą jest mała liczba kobiet na najwyższych stanowiskach zarządzających.

– O ile w kwestii zmniejszenia gender pay gap zrobiliśmy w ostatnich latach bardzo dużo, o tyle ciągle niezadowalająco wygląda odsetek kobiet zajmujących kierownicze stanowiska w firmach – ocenia Anna Szczeblewska z PwC.

Również Agnieszka Milewczyk, dyrektor zarządzający Korn Ferry, twierdzi, że o ile temat równości wynagrodzeń za tę samą pracę jest już świadomie podejmowany przez wiele firm, o tyle aktywna polityka wsparcia kobiet w rozwoju i obejmowaniu kolejnych szczebli zawodowych nie jest powszechnie stosowana.

Wiele też zależy od samych kobiet. Paulina Łukaszuk z firmy rekrutacyjnej Hay Group przypomina, że według jej badań, o ile 21 proc. mężczyzn celuje w stanowisko dyrektora zarządzającego lub prezesa, o tyle wśród kobiet takie plany ma 12 proc. – Dążenie do wyższych stanowisk powoduje, że często to mężczyźni formułują swoje oczekiwania finansowe odważniej niż panie – dodaje Łukaszuk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA