– Przyjęliśmy wewnętrzną decyzję, by przestać tak nazywać Aleksieja Nawalnego w związku z oświadczeniami, które składał w przeszłości. Niektóre z nich – od których do dziś się nie odciął – osiągają próg propagandy nienawiści, a to jest sprzeczne z przyjętym przez nas określeniem „więzień sumienia” – wyjaśniła szefowa rosyjskiego oddziału AI Natalia Zwiagina.
Decyzja organizacji wywołała szok i nieskrywaną niechęć środowisk demokratycznych w Rosji, tym bardziej że Amnesty International nie podała, na podstawie jakich informacji ją podjęła.