Prokuratura zażądała, by Aleksiej Nawalny odbył wyrok 3,5 roku więzienia. Na poczet kary miał być zaliczony pobyt w areszcie domowym. Sąd na poczet kary zaliczył 10 miesięcy, które opozycjonista spędził w areszcie domowym. Oznacza to, że Nawalny spędzi w kolonii karnej dwa lata i osiem miesięcy.
Adwokat Nawalnego zapowiedział złożenie odwołania od dzisiejszej decyzji sądu.
Posiedzenie w sprawie lidera rosyjskiej opozycji trwało w Moskiewskim Sądzie Miejskim od rana. W tym czasie zatrzymano w stolicy Rosji kilkaset osób.
Aleksiej Nawalny i jego brat Oleg zostali w grudniu 2014 roku zostali uznani za winnych „szczególnie poważnych” oszustw finansowych, a także prania pieniędzy w związku z kradzieżą milionów rubli od wschodniego oddziału firmy kosmetycznej Yves Rocher.
W całej Rosji trwają masowe protesty przeciwko aresztowaniu Nawalnego, brutalnie tłumione przez policję. W kraju aresztowano już kilka tysięcy ludzi.
Przed zatrzymaniem Nawalnego, Federalna Służba Więzienna Rosja oświadczyła, że służby są "zobowiązane" do podjęcia wszelkich działań w celu zatrzymania Nawalnego do czasu podjęcia przez sąd decyzji dotyczącej wyroku ciążącego na opozycjoniście.
Wcześniej do moskiewskiego sądu wpłynął dotyczący Nawalnego wniosek o zamianę wyroku w zawieszeniu w sprawie o oszustwa na karę pobytu w kolonii karnej. W uzasadnieniu FSIN argumentowało, że zgodnie z wyrokiem w okresie próbnym, który zakończył się 29 grudnia, Nawalny miał stawiać się w placówce Federalnej Służby Więziennej Rosji przynajmniej dwa razy w miesiącu. Według FSIN, w 2020 r. Aleksiej Nawalny nie stawił się sześciokrotnie.
W grudniu ubiegłego roku rosyjscy śledczy wszczęli kolejne dochodzenie w sprawie rzekomego sprzeniewierzenia ponad 4 milionów dolarów darowizn na rzecz Fundacji Walki z Korupcją, założonej przez Nawalnego.
Aleksiej Nawalny przebywał w Niemczech od końca sierpnia. Do berlińskiej kliniki Charite trafił po tym, gdy stracił przytomność na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy. Badanie próbek pobranych od opozycjonisty stwierdziło, że Nawalny został zatruty Nowiczokiem - silnym bojowym środkiem o działaniu paralityczno-drgawkowym.
Kreml odrzucał oskarżenia o próbę otrucia Nawalnego.