fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

Zielone miliardy dla rolników

Adobe Stock
Rolnictwo skorzysta z dodatkowych pieniędzy na walkę ze skutkami pandemii, ale musi być ekologiczne i cyfrowe.

Komisja Europejska zwiększyła fundusze na politykę rolną w swojej nowej propozycji budżetu UE na lata 2020–2027. W porównaniu z propozycją z 2018 roku wydatki na rolnictwo zwiększają się o 24 mld euro. Po pierwsze, o 9 mld euro rosną wydatki zdefiniowane według tradycyjnych kryteriów, z czego 4 mld euro zasili pierwszy filar, czyli głównie dopłaty bezpośrednie, a 5 mld euro – drugi filar, czyli rozwój obszarów wiejskich. Dodatkowo w kopercie na rolnictwo znalazło się 15 mld euro z funduszu odbudowy gospodarki po pandemii. Ta kwota może być wydana tylko w latach 2022–2024 i tylko na programy związane z realizacją strategii zielonego ładu. Razem da to 258 mld euro na dopłaty bezpośrednie i 90 mld euro na rozwój obszarów wiejskich.

Według Janusza Wojciechowskiego, komisarza UE ds. rolnictwa, Polska z tych dodatkowych pieniędzy dostałaby 2 mld euro. Czyli w sumie ok. 30 mld euro. To więcej, niż proponowała KE w 2018 roku, ale jak ma się to do budżetu obecnego, na lata 2014–2020, trudno się zorientować. W dokumentach opublikowanych we wtorek, a także w wypowiedzi Wojciechowskiego, pomieszane są bowiem liczby wyrażone w cenach stałych z 2018 roku i te w cenach bieżących.

Będzie więcej

– Pomoc dla rolników jako gwarantów bezpieczeństwa żywnościowego i realizacja zielonego ładu – tak propozycję KE opisał Janusz Wojciechowski. Przypomniał, że w ostatnich latach w UE ubyło 4 mln gospodarstw, a społeczność rolnicza się starzeje. Polak we wtorek po raz pierwszy wystąpił na konferencji prasowej w Brukseli jako komisarz. Do tej pory raczej był niewidoczny – praktycznie nie występował w mediach, nie prezentował publicznie kluczowych dla rolnictwa nowych unijnych strategii: o bioróżnorodności i „od pola do stołu". Pytany o to zapewniał, że ciężko pracował, zabiegając o większe pieniądze dla rolników.

Faktycznie funduszy będzie więcej, niż początkowo planowano, ale będą też ostrzejsze wymagania związane z dodatkowymi pieniędzmi. Komisja Europejska, proponując imponujący fundusz odbudowy gospodarki na kwotę 750 mld euro (z czego 500 mld euro to dotacje, reszta – pożyczki), postanowiła przy okazji wzmocnić swoje dwa priorytety: zielony ład i cyfryzację. Zatem na dodatkowe pieniądze mogą liczyć ci, którzy spełnią zielone i cyfrowe warunki. Zresztą nie tylko na dodatkowe, bo już w pierwotnej propozycji wieloletniego budżetu UE wiele było zielonych kryteriów, kolejne pojawiły się we wspomnianych strategiach o bioróżnorodności oraz „od pola do stołu". Bruksela proponuje zredukowanie pestycydów o połowę, nawozów sztucznych o 20 proc., środków przeciwbakteryjnych w hodowli o 50 proc. do 2030 roku. W tym samym czasie 10 proc. użytków rolnych powinno zostać oddanych naturze, a na pozostałym obszarze 25 proc. upraw powinno mieć charakter ekologiczny. Te cele są – zdaniem KE – konieczne do osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej w 2050 roku, a także zwiększenia bioróżnorodności. Rolnictwo odpowiada za 10 proc. emisji CO2 w UE.

Potrzebna zgoda rządów

– Dodatkowe pieniądze to też jest nasza odpowiedź na kryzys, bo rolnictwo bardziej przyjazne środowisku jest też bardziej odporne na kryzysy w przyszłości – przekonywał Wojciechowski. Nie podawał on w wątpliwość krytykowanych przez wielu rolników zbyt ambitnych celów klimatycznych. Przekonywał tylko, że do ich osiągnięcia są potrzebne dodatkowe pieniądze, które Komisja właśnie zaproponowała. – Powinniśmy wspierać rolników, a nie zmuszać ich do osiągania ambitnych celów – powiedział komisarz.

Cały nowy budżet UE, w tym wydatki na rolnictwo, musi zostać zaakceptowany jednomyślnie przez przywódców 27 państw członkowskich. Pierwsza szansa 19 czerwca na szczycie UE, jeszcze nie wiadomo, czy w formie wiedokonferencji czy osobistego spotkania przywódców. Nieoficjalnie w Brukseli słychać, że do zawarcia porozumienia konieczne będzie spotkanie w tradycyjnej formule i że na jednym szczycie się nie skończy. Swoją akceptację musi również wyrazić Parlament Europejski. We wtorek eurodeputowani Komisji Rolnictwa spotkali się z Johannesem Hahnem, komisarzem UE ds. budżetu. Generalnie poparli propozycję zwiększania środków, ale przekonywali, żeby ambitnych zielonych celów UE nie realizować kosztem rolnictwa. Zbigniew Kuźmiuk, eurodeputowany PiS, przekonywał także, że kwota 4 mld euro w nowym budżecie przewidziana na wzmocnnienie sektora rolnego w sytuacjach kryzysowych jest zbyt mała, co pokazał obecny kryzys związany z epidemią koronawirusa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA