fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Repatrianci

Będzie im łatwiej wrócić do Polski

Do Polski wracają w ostatnich miesiącach głównie rodacy z zagrożonych wojną rejonów Ukrainy. Wielu – z dziećmi (na zdjęciu jedno z przybyłych do kraju dzieci w swej nowej szkole w Stawigudzie w Warmińsko-Mazurskiem). Czy rząd PiS skłoni do przyjazdu dziesiątki tysięcy posiadaczy Karty Polaka?
PAP, Tomasz Waszczuk
Posiadacze Karty Polaka szybciej otrzymają obywatelstwo. Dotyczy to głównie rodaków ze Wschodu.

W sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą powstaje projekt nowelizacji ustawy o Karcie Polaka, która ma ułatwić naszym rodakom osiedlenie się w Polsce. Posłowie zaczną nad nią prace w czwartek. Być może w przyszłym tygodniu zostanie złożona do laski marszałkowskiej.

– To pierwsza nowelizacja w ramach pakietu ustaw wspierających Polaków za granicą – zapowiada Michał Dworczyk (PiS), szef komisji i autor nowelizacji. Według niego przygotowywana jest już także zmiana ustawy o repatriacji.

To realizacja m.in. postulatów „Rzeczpospolitej". Przed wyborami rozpoczęliśmy akcję „Czas na repatriację", apelując do polityków, by dali rodakom ze Wschodu szansę powrotu do ojczyzny.

Pomoc w osiedleniu

Karta Polaka to dokument potwierdzający polskie korzenie, wydawany osobom, które nie mają obywatelstwa. – Chcemy, aby jej posiadacze mieli możliwość uzyskania obywatelstwa już po roku od zamieszkania na terenie kraju – mówi nam Michał Dworczyk. Z możliwości takiej skorzystałyby osoby przebywające nad Wisłą na podstawie zezwolenia na pobyt stały, wydanego na podstawie Karty.

Do czasu uzyskania obywatelstwa mogłyby też one ubiegać się o pomoc w zaadaptowaniu się w Polsce. Choć, jak zastrzega Dworczyk, jej wysokość zależałaby od możliwości budżetu.

Nowelizacja wprowadza pakiet wsparcia socjalnego dla posiadaczy Karty Polaka. Przewiduje np. pomoc w zagospodarowaniu i bieżącym utrzymaniu, w pokryciu kosztów nauki dziecka czy wynajmu mieszkania (państwo dołożyłoby się też do jego remontu).

W ten sposób parlament tworzy jedną ze ścieżek powrotu Polaków do kraju. Zdaniem Dworczyka z takiej możliwości będzie mogło skorzystać w najbliższych latach nawet 100 tys. osób. Teraz Kartę Polaka ma ponad 110 tys. rodaków – głównie z Białorusi oraz Ukrainy.

Z założeń do nowelizacji wynika, że posiadacze Karty zostaną zwolnieni z opłat za złożenie wniosku i wydanie wizy krajowej (teraz mogli się starać o zwolnienie z opłaty lub refundację), a także z opłat za przyjęcie i opracowanie wniosku przez konsulat o nadanie obywatelstwa polskiego (teraz muszą płacić od 360 euro).

Towarzysząca temu nowelizacja ustawy o opłacie skarbowej umożliwi zwolnienie ich z opłaty za zezwolenie na pobyt stały (dotychczasowa opłata to 640 zł), a korekta w ustawie o cudzoziemcach da podstawę rodzinie osoby przebywającej w kraju z Kartą Polaka do starań o otrzymanie wizy.

– Umożliwimy też wydawanie Karty Polaka przez urzędy wojewódzkie, to dotyczy głównie Polaków mieszkających na Białorusi, którzy są prześladowani z powodów politycznych – dodaje Michał Dworczyk.

Nowelizacja ma precyzyjnie określić, kto nie może ubiegać się o Kartę Polaka. Chodzi głównie o osoby, które wyjechały z Polski do ZSRR w latach 1944–1957 np. z powodu działalności w organizacji ukraińskich nacjonalistów.

Nie pytać o królów

– Nowe przepisy ułatwią Polakom możliwość osiedlania się w kraju, otrzymanie obywatelstwa – przyznaje Jerzy Wójcicki, członek zarządu Związku Polaków na Ukrainie i redaktor naczelny „Słowa Polskiego", które ukazuje się na Podolu. Dodaje, że projekt uwzględnia wiele postulatów polonijnych środowisk na Wschodzie. Jego zdaniem istotne są też udogodnienia dla Polaków, którzy nigdy nie wrócą do macierzy, chodzi np. o wydawanie wiz.

– Z możliwości przesiedlenia do Polski chętniej mogą skorzystać osoby mieszkające na zachodniej Ukrainie – dodaje Wójcicki. Zastrzega jednak, że nie ma pewności, ile osób na Ukrainie ma polskie korzenie i ile chciałoby się przeprowadzić.

– Strona ukraińska posługuje się wynikami spisu z 2001 r., z którego wynika, że mieszka tam ok. 120 tys. Polaków. My podajemy, że około miliona. Nie można zapominać, że w 2001 r. wiele osób ze strachu nie chciało się przyznać do polskiego pochodzenia, inni zmuszani byli do podania w czasie spisu innej narodowości, np. rosyjskiej – mówi Wójcicki.

Jego zdaniem ważne jest to, aby tej nowelizacji towarzyszyło uelastycznienie przepisów dotyczących samego wydawania Karty Polaka.

– Znam osoby, które kilka razy starają się o ten dokument, znają język polski, są katolikami, ale nie potrafią odpowiedzieć na pytanie urzędnika, który chce, aby w porządku chronologicznym wymienić królów polskich – tłumaczy działacz polonijny.

Opozycja chce więcej

Posłowie opozycji uważają projekt Dworczyka za dobry krok, ale ich zdaniem powinny za nim nastąpić kolejne.

– Nowelizacja jest ważna głównie dla Polaków mieszkających na Wschodzie – mówi poseł Andrzej Andrukiewicz (Kukiz'15). Dodaje, że spodziewał się czegoś więcej. – Oczekiwałbym przedstawienia całego pakietu: nowelizacji ustawy o repatriacji, Karty Polaka, a także propozycji rozwiązań dla tych, którzy niedawno wyjechali za granicę, np. regulujących dostęp ich dzieci do nauki w polskich szkołach – wyjaśnia.

– Przypominam, że nowelizujemy ustawę przyjętą w 2007 r. przez dzisiaj rządzących (wtedy u władzy była koalicja, której liderem był PiS – red.). To rozwiązania dobre, o ile pójdzie za tym odpowiednie finansowanie – dodaje poseł Wojciech Ziemniak (PO).

Zdaniem Michała Dworczyka w przyszłym roku na wsparcie dla Polaków, którzy wracają do kraju, mogłoby zostać przeznaczonych ok. 30 mln zł. To kwota, jaką pod koniec kampanii wyborczej zadeklarowała premier Ewa Kopacz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA