fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Andrzej Towpik: ONZ na pomoc światu

Siedziba ONZ w Nowym Jorku
AdobeStock
75 lat temu weszła w życie Karta Narodów Zjednoczonych. Dziś konieczne jest wzmocnienie ONZ, co leży w interesie przede wszystkim państw średnich i małych. Takich jak Polska – pisze były stały przedstawiciel RP przy tej organizacji

Utworzenie ONZ było efektem trwających od 1941 r. dyskusji między uczestnikami koalicji antyhitlerowskiej. Nowy system współpracy międzynarodowej miał być skuteczniejszy od powołanej w traktacie wersalskim Ligi Narodów.

Polska należy do grupy pierwotnych członków ONZ, chociaż była nieobecna na konferencji w San Francisco, na której w 1945 r. opracowano Kartę Narodów Zjednoczonych (weszła w życie 24 października tamtego roku). Zapraszające na konferencję mocarstwa nie były w stanie uzgodnić, do którego rządu polskiego zaproszenie należy skierować zaproszenie. USA i Wielka Brytania uznawały nadal polski rząd w Londynie; ZSRR domagał się zaproszenia utworzonego w Lublinie Rządu Tymczasowego.

Tę nieobecność dramatycznie odnotował wielki pianista Artur Rubinstein w czasie koncertu dla delegatów 13 maja 1945 r. Po odegraniu otwierającego koncert amerykańskiego hymnu stwierdził, że na konferencji, która ma zadecydować o losach świata, nie widzi flagi Polski – państwa, które było pierwszą ofiarą wojny i które wniosło istotny wkład do zwycięstwa sił sprzymierzonych. Poprosił o powstanie dla wysłuchania hymnu polskiego. Ten gest nagrodzono burzą oklasków. Wydarzenie to upamiętnia figura polskiego pianisty w holu gmachu ONZ.

Przed zakończeniem konferencji delegaci przyjęli deklarację o „zarezerwowaniu dla Polski wolnego miejsca na podpisanie Karty Narodów Zjednoczonych”. Zmieniono również sformułowanie art. 3 projektu Karty, przewidując, że pierwotnymi członkami ONZ są nie tylko te państwa, które uczestniczyły w konferencji w San Francisco, ale także te, które podpisały Deklarację Narodów Zjednoczonych  z 1 stycznia 1942 r. oraz podpisały i ratyfikowały Kartę NZ.

Czy po 75 latach możemy powiedzieć, że ONZ spełniła oczekiwania i pomogła powojennemu światu?

Miejsce ONZ we współczesnym porządku międzynarodowym

Sam fakt działania organizacji przez tak długi czas świadczy o uznaniu jej użyteczności przez społeczność międzynarodową. Członkostwo w ONZ traktowane jest jako zgodne z interesem każdego państwa, a jednym z pierwszych celów nowopowstających państw jest wejście do tej organizacji. Żaden z członków jej nie opuścił. W momencie powstania liczyła 51 członków, dziś należą do niej 193 państwa.

Karta NZ pozostaje fundamentem współczesnego porządku międzynarodowego. Określone w niej podstawowe zasady współczesnego prawa międzynarodowego są normami bezwzględnie obowiązującymi. Choć nie zawsze przestrzegane, nie zostały zakwestionowane przez żadne państwo. Ten szczególny „konstytucyjny” charakter zasad określonych w Karcie NZ uznała cała społeczność międzynarodowa.

Oceny działalności ONZ w minionych 75 latach bywały skrajnie różne. Na pewno jednak Organizacja wpłynęła na powojenne stosunki międzynarodowe w stopniu większym niż często dostrzega to opinia publiczna świata. Najwięcej pretensji kierowanych jest do ONZ w sprawach bezpieczeństwa  i pokoju. Rzeczywiście, przewidziany w Karcie system bezpieczeństwa zbiorowego nie powstał. Miał być w istocie kontynuacją sojuszu wojennego. Wielkie mocarstwa koalicji antyhitlerowskiej uzyskały w Organizacji specjalny status i to one przede wszystkim miały spełniać rolę „policji” zapobiegającej nowym konfliktom i wojnom. Ta wiara we wspólne ich działanie zgasła już w pierwszych dniach zimnej wojny, która przyniosła głębokie podziały między mocarstwami i między członkami ONZ.

Zimna wojna nie sparaliżowała jednak całkowicie działalności ONZ. Wypracowano koncepcję tzw. operacji dla utrzymania  pokoju (peace-keeping), których głównym celem było powstrzymywanie dalszego użycia siły przez strony konfliktu oraz wspomaganie wysiłków na rzecz pokojowego ich rozwiązania. Koncepcję tę realizowano wielokrotnie, choć nie zawsze z równym powodzeniem. ONZ podjęła ok. 70 różnych misji pokojowych, głównie obserwacyjnych i stabilizacyjnych. Z czasem zyskały charakter misji wielozadaniowych, związanych m.in. z pomocą w odbudowie administracji, wojska, policji  i sądownictwa. Sformułowano i podjęto działalność określoną jako „budowanie pokoju” (peace-building). Działania organizacji międzynarodowej na rzecz „utrzymania” czy „budowania” pokoju to istotne nowum w stosunkach międzynarodowych.

W ramach ONZ lub pod jej auspicjami podjęto prace nad ograniczeniem i kontrolą zbrojeń, a w szczególności broni masowego rażenia. Przyniosły one zakaz broni bakteriologicznej (konwencja z 1972 r.), a następnie broni chemicznej (1993). Zakaz ich użycia, posiadania, produkcji i rozpowszechniania jest jedną z powszechnie uznanych zasad obecnego porządku międzynarodowego. Ustanowiono zasadę nierozprzestrzenia broni jądrowej (traktat z 1968 r.). Nie zapobiegło to uzyskaniu broni jądrowej przez państwa, które nie przystąpiły do tego porozumienia (Indie i Pakistan oraz – jak się powszechnie uważa – Izrael), ale wykluczyło możliwość przekazywania jej innym państwom przez dotychczasowe mocarstwa jądrowe oraz uzyskania w inny sposób przez strony tego traktatu.

ONZ wspierała negocjacje prowadzące do ustanowienia zakazu rozmieszczania broni masowego niszczenia w przestrzeni kosmicznej, na dnie mórz i oceanów oraz na obszarze Antarktyki. Ponad 100 państw Ameryki Południowej, Południowego Pacyfiku, Afryki, Południowo-Wschodniej i Środkowej Azji jest objętych porozumieniami o ustanowieniu stref wolnych od broni jądrowej, które były inspirowane i aprobowane przez ONZ.

ONZ doprowadziła do zdefiniowania praw człowieka. Po przyjęciu w 1948 r. przez Zgromadzenie Ogólne Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka szereg konwencji ustanowiło standardy w zakresie praw politycznych, gospodarczych i społecznych, praw kobiet, dzieci, a także mniejszości narodowych i ludności tubylczej. Powołano międzynarodowe ciała dla monitoringu ich przestrzegania. Wraz z przyjęciem w 2005 r. koncepcji odpowiedzialności za ochronę praw człowieka, wskazano na obowiązek państw w zapobieganiu ludobójstwu, zbrodniom wojennym, czystkom etnicznym oraz zbrodniom przeciwko ludzkości. Uznano także prawo społeczności międzynarodowej do podjęcia, w ramach ONZ, stosownych kroków wobec państwa, w którym popełniono takie zbrodnie.

Problematyka gospodarczo-społeczna

Znacząca zmiana nastąpiła w dziedzinie gospodarczo-społecznej, szczególnie w odniesieniu do najuboższej części świata. Pakt międzywojennej Ligi Narodów pomijał tę problematykę. W działalności ONZ stała się ona dziedziną szczególnej wagi. Sprawy te powierzono jednemu z głównych organów Organizacji – Radzie Gospodarczo-Społecznej. Poświęcana jest im poważna część środków Organizacji. Znacząca część funkcjonariuszy ONZ pracuje w tej dziedzinie.

Prace i dokumenty ONZ doprowadziły do zmiany podejścia państw do problemu ubóstwa narodów. Do tej pory było traktowane jako negatywny, choć nieuchronny fakt współczesnego świata. ONZ uznała konieczność zmiany tej sytuacji. Wskazano na związek między ubóstwem a bezpieczeństwem państw – większość konfliktów wybucha w grupie państw najuboższych.

Pomoc finansowa i operacyjna  ONZ i związanych z nią agencji przyczyniła się do rozwoju wielu obszarów. Istotne wyniki przyniosła realizacja przyjętych w 2000 roku tzw. Milenijnych Celów Rozwoju (szerokiego programu działań na rzecz rozwoju najbiedniejszej części świata w okresie 2000-2015). Sekretarz generalny ONZ Ban Kin Moon w raporcie oceniającym realizację tych celów uznał, że stworzyły one „najbardziej owocny w historii ruch na rzecz walki z ubóstwem”. Dalszy postęp w likwidacji skrajnego ubóstwa winna przynieść realizacja przyjętych we wrześniu 2015 r. ambitnych „Celów Zrównoważonego Rozwoju” na okres do 2030 roku.

Dekolonizacja

Mimo stosunkowo ograniczonych celów przyjętych w Karcie Narodów Zjednoczonych w odniesieniu do „obszarów nierządzących się samodzielnie”, ONZ odegrała znaczącą rolę w procesie  likwidacji  kolonializmu i budowania niepodległości do tej pory zależnych  obszarów. Proces dekolonizacyjny był wynikiem przede wszystkim nowych warunków politycznych świata po II wojnie światowej, w tym osłabienia mocarstw kolonialnych, wzrostu świadomości narodowej ludów zależnych oraz ich dążenia do niepodległości wyrażanego pokojowo lub w formie walki zbrojnej.

Znacząca rola ONZ wynikała z zawartej w Karcie NZ zasady „równouprawnienia i samostanowienia narodów” oraz uznania w Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (przyjętym przez Zgromadzenie Ogólne NZ w 1963 r.), że „wszystkie narody mają prawo do samostanowienia. Z mocy tego prawa określają one swój status polityczny i swobodnie zapewniają swój rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny”. Zgodnie z tymi postanowieniami proces dekolonizacji był nie tylko procesem politycznym, ale i prawnym znajdującym silne wsparcie na forum ONZ.

W ciągu pierwszych 45 lat istnienia ONZ system kolonialny został niemal w całości zlikwidowany. Powstało ponad 130 nowych państw, chociaż formalna niepodległość nie zawsze oznaczała osiągnięcie przez nie stabilności politycznej i zdolności do trwałego rozwoju gospodarczego. Dekolonizacja zmieniła jednak zasadniczo obraz świata.

Prawo

Organizacja Narodów Zjednoczonych przyczyniła się do znacznego rozwoju prawa regulującego stosunki między państwami. Prace ustanowionej w listopadzie 1947 r. Komisji Prawa Międzynarodowego doprowadziły do opracowania, a następnie przyjęcia przez państwa szeregu ważnych dla stosunków międzynarodowych umów, w tym prawa traktatów, konwencji o stosunkach dyplomatycznych, o stosunkach konsularnych czy o misjach specjalnych. Nowe instrumenty prawne były opracowywane także przez inne organy ONZ  oraz zwoływane pod auspicjami Organizacji konferencje międzynarodowe (np. w sprawie prawa morza).

Dzięki ONZ nastąpił rozwój sądownictwa międzynarodowego. Ustanowiono Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, którego statut jest integralną częścią Karty NZ. (ważną rolę w Trybunale odgrywali polscy sędziowie – profesorowie Bohdan Winiarski i Manfred Lachs, w tym jako prezesi tego organu).

Powrócono do powojennej idei międzynarodowych trybunałów karnych. Od czasu powołania po II wojnie światowej Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (tzw. Trybunał Norymberski) oraz Międzynarodowego Trybunału Dalekiego Wschodu (tzw. Trybunał  Tokijski) idea ta pozostawała w pewnym uśpieniu. Istotną zmianę przyniosło ustanowienie decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ w roku 1993 Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. zbrodni w byłej  Jugosławii oraz w roku 1994 Międzynarodowego Trybunału ds. zbrodni w Rwandzie. Decyzje te w istotny sposób zmieniły myślenie o odpowiedzialności jednostek naruszających prawa człowieka oraz były ważnym krokiem na drodze do ustanowienia Międzynarodowego Trybunału Karnego, którego statut wszedł w życie w 2002 roku.

Działalność Trybunałów ds. b. Jugosławii oraz Rwandy, a także ustanowienie Międzynarodowego Trybunału Karnego stanowią poważne ostrzeżenie  dla przywódców państw i polityków, których działalność prowadzi do poważnych naruszeń praw człowieka.

 

Ochrona środowiska

Karta NZ nie zawiera żadnych postanowień dotyczących ochrony środowiska naturalnego. Jednak już od niemal 50 lat, czyli od czasu światowej konferencji w tej sprawie zwołanej w Sztokholmie w 1972 r., w ramach ONZ prowadzone są różnorodne prace związane z ochroną biosfery oraz środowiska człowieka.

Przyczyniły się one do wzrostu świadomości świata co do istniejących zagrożeń; przyniosły porozumienia międzynarodowe dotyczące różnych aspektów ochrony środowiska oraz doprowadziły do sformułowania koncepcji „zrównoważonego rozwoju”. Koncepcja ta, niekiedy traktowana wręcz jako zasada prawa międzynarodowego, wskazuje na konieczność łączenia rozwoju gospodarczego z ochroną środowiska oraz na potrzebę uwzględnienia w prowadzonej działalności gospodarczej interesów nie tylko obecnego, ale i przyszłych pokoleń.

Pomoc humanitarna

ONZ stała się ważnym źródłem i koordynatorem pomocy humanitarnej, choć Karta nie zawiera w tej sprawie żadnych postanowień. Co roku klęski naturalne i katastrofy dotykają milionów ludzi. Liczba ofiar często przewyższa liczbę ofiar konfliktów zbrojnych. ONZ nie tylko zwraca uwagę świata na to zjawisko, ale stała się jednym z organizatorów pomocy humanitarnej oraz dostarczycielem pomocy ofiarom klęsk naturalnych i konfliktów.

Głównym organem zajmującym się monitorowaniem sytuacji nadzwyczajnych oraz sterowaniem i udzielaniem pomocy humanitarnej jest Biuro ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA). Powstało w 1998 r., chociaż i wcześniej losy ludności znajdującej się w sytuacjach nadzwyczajnych były przedmiotem zainteresowania Rady Gospodarczo-Społecznej i Zgromadzenia Ogólnego ONZ oraz stosownych ich decyzji.

Utworzono Centralny Fundusz na rzecz pomocy w sytuacjach kryzysowych. Powstaje on z dobrowolnych wpłat rządów i instytucji międzynarodowych (największymi płatnikami na jego rzecz są Stany Zjednoczone i Unia Europejska). Ważną rolę w organizowaniu pomocy odgrywają także agencje ONZ, a zwłaszcza Program NZ na rzecz Rozwoju (UNDP) oraz Światowy Program Żywnościowy (WFP), oraz współpraca między różnymi agencjami NZ

Współpraca organizacji międzynarodowych

ONZ stała się centrum współpracy różnego rodzaju organizacji międzynarodowych – międzyrządowych i pozarządowych. Jest ona centralnym punktem tzw. systemu  Narodów  Zjednoczonych, który obejmuje kilkanaście organizacji wyspecjalizowanych, Międzynarodową Agencję Energii Atomowej, a także różnego rodzaju agencje i programy powoływane przez te instytucje.

ONZ współpracuje z organizacjami regionalnymi i subregionalnymi, w tym z NATO i Unią Europejską. Włącza także do współpracy i wysłuchuje opinii przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego oraz organizacji pozarządowych, które zajmują się sprawami wchodzącymi w zakres jej działalności. W tym celu, w oparciu o postanowienia art.71 Karty NZ, Rada Gospodarczo-Społeczna przyznaje organizacjom społecznym tzw. status konsultacyjny różnych kategorii. Obecnie posiada go ponad 2700 organizacji. Uzyskują tym samym prawo do przedstawiania swoich poglądów przy omawianiu przez Radę Gospodarczo-Społeczną i jej  organy spraw, którymi się zajmują. Są one też często czynnikiem monitorującym postępowanie państw w dziedzinach, które są przedmiotem ich zainteresowania i działania.

Światowe konferencje

Ważną rolę spełniają nie tylko dyskusje w Zgromadzeniu Ogólnym czy innych organach ONZ, ale także wielkie światowe konferencje organizowane z inicjatywy ONZ , w tym na temat praw człowieka (Teheran w 1968 r., Wiedeń w 1973 r.), sytuacji  kobiet (Meksyk w 1975 r., Kopenhaga w 1980 r., Nairobi w 1985 r., Pekin w 1995 r.), ochrony środowiska (Sztokholm w 1972 r., Rio de Janeiro w 1992 r., Johannesburg w 2002 r.) oraz powstrzymania zmian klimatycznych (Kopenhaga w 2009 r., Paryż w 2015 r.). Wniosły one istotny wkład do zdefiniowania omawianych problemów oraz poszukiwania sposobów ich rozwiązania. Pozwoliły wszystkim państwom na przedstawienie swoich poglądów w tych sprawach.

Czego nie widać

Nie wszystkie cele określone w Karcie NZ osiągnięto. W wielu kwestiach praktyczne działania ONZ wyraźnie przekroczyły jednak określone w niej zamierzenia.

W ocenie działalności ONZ warto pamiętać, że została utworzona i pozostaje organizacją suwerennych państw. To państwa – mające często sprzeczne interesy – decydują o jej działalności i określają jej stanowisko. Brak oczekiwanych działań ONZ często nie wynika z błędów statutowych Organizacji, lecz z braku woli lub możliwości porozumienia się jej członków, a szczególnie stałych członków Rady Bezpieczeństwa. ONZ nie jest niezależnym aktorem, lecz raczej sceną, na której państwa jako główni aktorzy zarówno prowadzą walkę polityczną, jak i współpracują dla osiągnięcia celów, kiedy istnieje wola ich osiągnięcia i kiedy są one we wspólnym interesie.

W sumie, ONZ stała się instytucją, która – mimo wielu słabości – spełnia znaczącą rolę we współczesnym świecie. Wykazała zdolność adaptacji do zmieniającego się świata, wskazywania nowych problemów i poszukiwania dla nich rozwiązań. Jak określił ją amerykański ekonomista Jeffrey Sachs: „to nie tylko najważniejsza innowacja  polityczna XX wieku – świat zrobił na niej doskonały interes”. Istotnie, ONZ w znaczący sposób wpłynęła na kształt świata po II wojnie światowej, a efekty jej działalności są istotnym wkładem do tego, co możemy określić jako współczesna cywilizacja.

Krytyczne oceny ONZ wynikają często także z selektywnego spojrzenia na jej działalność. ONZ zajmuje się szeroką gamą problemów. Wiele jej prac jest niedostrzegalnych, szczególnie w sferze gospodarczej, społecznej czy prawnej. Uwaga opinii publicznej skupia się zwykle na konfliktach zbrojnych, które dziś najczęściej mają charakter konfliktów wewnętrznych i których rozwiązanie, zwłaszcza przy sprzecznych interesach stałych członków Rady Bezpieczeństwa, jest szczególnie trudne. Oceny dotyczące tej części prac ONZ przenoszone są zwykle na całość jej działalności.

Forum dyskusji o problemach ludzkości

ONZ  powinna zachować istotną rolę w poszukiwaniu rozwiązań dla nowych problemów, przed którymi staje współczesny świat. Problemy te coraz silniej wiążą się z zagrożeniami o charakterze globalnym i dotyczą coraz silniej ludzkiego przetrwania i przyszłości życia na Ziemi. Równocześnie jesteśmy świadkami – jak to określał prof. Zbigniew Brzeziński – „masowego przebudzenia politycznego”. Obudziły się do życia politycznego populacje, które pozostawały bierne lub nie miały możliwości uczestniczenia w życiu międzynarodowym. Rozwiązywanie nowych problemów, które dotyczą także ich przyszłości, wymaga ich udziału. Wszystko to sprawia, że ONZ pozostaje nadal właściwym forum dla refleksji i dyskusji nad problemami współczesnego świata oraz poszukiwania dla nich rozwiązań.

Problemem pozostają nagromadzone arsenały broni jądrowej. Być może w okresie zimnej wojny pomogły zapobiec wielkiemu konfliktowi zbrojnemu. Były jednak i pozostają poważnym zagrożeniem dla świata. Wyścig zbrojeń nie został zatrzymany i nie widać perspektyw jego zakończenia. Utrzymuje się ryzyko uzyskania broni jądrowej przez nowe państwa, a nawet zorganizowane grupy przestępcze. Ułatwiać uzyskanie takiej broni może rozwój energetyki jądrowej. Wzrastające zainteresowanie taką energetyką prowadzi zaś niekiedy do opinii o możliwości wejścia świata w „drugi wiek jądrowy”, w którym utrzymanie granicy między pokojowym wykorzystaniem energii jądrowej a jej wykorzystaniem dla celów wojskowych może być trudne.

Łatwiejszy może być dostęp do broni biologicznej; uważa się bowiem, że wiek XXI może być wiekiem szczególnego rozwoju biotechnologii. Trudne do oceny są konsekwencje postępującego procesu automatyzacji i robotyzacji w dziedzinie wojskowej.

Coraz wyraźniej dostrzega się zagrożenia ekologiczne. Postępuje niszczenie ekosystemów, wymieranie gatunków roślin i zwierząt. Szczególnie ostro rysuje się możliwość zmian klimatycznych, co prowadzić może do pustynnienia znacznych obszarów Ziemi, zanikania pokrywy lodowej, podniesienia poziomu mórz i oceanów, ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz związanych z tymi zmianami ruchów migracyjnych. Przewiduje się, że w 2025 r. mogą one objąć ok. 100 mln, a w 2050 r. ok. 150 mln ludzi. Zapobieganie możliwym zmianom klimatycznym oraz rozwiązywanie związanych z nimi problemów wymagać będzie stałej  i globalnej współpracy międzynarodowej, w tym uzgodnień dotyczących ograniczenia emisji tzw. gazów cieplarnianych, szerszego i łatwiejszego dostępu wszystkich państw do nowych „zielonych” technologii, pomocy w adaptacji rolnictwa wielu krajów do nowych warunków.

Oczekiwać możemy pogłębienia trudności w dostępie do wody pitnej na znacznych obszarach oraz wyczerpywania się  łatwego dostępu do niektórych surowców. Nabrzmiewać będzie problem zagospodarowywania odpadów przemysłowych i jądrowych oraz ryzyko katastrof wynikających z działalności ludzkiej.

Spodziewać się należy zaostrzenia rywalizacji w wykorzystywaniu i opanowywaniu mórz, kosmosu oraz cyberprzestrzeni. Utrzymywanie wolności i bezpieczeństwa w korzystaniu z tych przestrzeni, w tym bezpieczeństwa przekazywanych informacji, jest ważne dla administracji, sił zbrojnych i działalności gospodarczej we wszystkich państwach. Konieczne zatem będzie stopniowe wypracowywanie ogólnoświatowych porozumień to regulujących.

Nie wyczerpuje to listy zagrożeń. W istocie nie ma dobrych prognoz dla świata. Raczej należy sądzić, że świat wchodzi na „pole minowe” nowych i wielkich problemów. W opinii polskich uczonych Jerzego Kleera i Michała Kleibera „ogólnie można stwierdzić, że na razie brakuje scenariuszy optymistycznych, i co ważniejsze, trudno byłoby wskazać na racjonalne przesłanki wiary, iż w najbliższych kilku dekadach takie się pojawią”.

Nowe problemy nie są problemami międzynarodowymi w tradycyjnym rozumieniu tego terminu. Są to raczej problemy współczesnej ludzkości i w interesie przyszłych pokoleń, a nie poszczególnych państw, winny być wspólnie rozpatrywane i rozwiązywane. Poszukiwanie rozwiązań dla tych problemów wymaga efektywnej, wielostronnej refleksji i współpracy. ONZ pozostaje nadal podstawowym forum dla takiej współpracy. Od państw zależy na ile i jak zostanie ona wykorzystana.

Głównym motywem powołania ONZ było poczucie ponownego zagrożenia wojną, która – jak wskazano w preambule Karty – „dwukrotnie za naszego życia przyczyniła ludzkości niewypowiedziane cierpienia”. Podobnie obecnie poczucie nowych zagrożeń dla świata i ludzkości powinno być głównym motywem działań na rzecz umocnienia ONZ oraz dostosowania Organizacji do nowych potrzeb.

Nie oznacza to, że będzie ona w stanie rozwiązywać wszystkie problemy. Powinna jednak pozostać centrum globalnej refleksji i ekspertyzy dotyczącej nowych problemów, wskazywania możliwych sposobów ich rozwiązania oraz inicjowania stosownych działań. Jak piszą wspomniani wcześniej Kleer i Kleiber: „należy z całą mocą podkreślić, że większość społeczeństw jest do nowych zagrożeń nie tylko nieprzygotowana, ale nawet nie jest ich w ogóle świadoma”. ONZ winna się stać także czymś w rodzaju centrum strategicznego myślenia i dyskusji o współczesnym świecie oraz wskazywania kierunku działania dla członków Organizacji.

Nowy Akt Polityczny?

Wzmocnienie ONZ może być trudne. Wynika to przede wszystkim z braku widocznego zainteresowania tą sprawą wielkich mocarstw. Ich aktywne zaangażowanie  i przywództwo miało decydujące znaczenie w doprowadzeniu do powstania Organizacji po zakończeniu II wojny światowej.

Obecnie uwaga wielkich aktorów sceny międzynarodowej skupia się raczej na sposobach umocnienia ich pozycji narodowej. W polityce amerykańskiej czasów prezydenta Trumpa   dominuje hasło „Make America great again” (Uczynić Amerykę znowu wielką) czy „America first” (Po pierwsze, Ameryka). W przypadku polityki rosyjskiej dostrzec można  pragnienie odzyskania pozycji, którą posiadał w okresie powojennym Związek Radziecki. Chiny dążą przede wszystkim do uznania i potwierdzenia ich nowego statusu wynikającego z rozwoju gospodarczego, osiągnięć naukowo-technicznych oraz tworzonego potencjału wojskowego.

Sprawa umacniania porządku międzynarodowego opartego o multilateralne instytucje międzynarodowe jest wyraźnie nieobecna w aktualnej polityce wielkich mocarstw. Wydają się nie dostrzegać dla siebie żadnej wartości strategicznej także we wzmacnianiu ONZ. Opierają swą politykę raczej na przekonaniu, że posiadany potencjał zapewnia im bezpieczeństwo wobec możliwych zagrożeń, a z rozwiązań międzynarodowych są chyba zainteresowane głównie jakąś formą tzw. koncertu mocarstw.

Wzmocnienie ONZ leży przede wszystkim w interesie państw średnich i małych. Potwierdzają to również doświadczenia Polski. W okresie zimnej wojny ONZ była  głównym forum, na którym mogła ona podejmować inicjatywy i przedstawiać swoje stanowisko. Wybory Polski do Rady Bezpieczeństwa jako niestałego członka, obecność w innych wybieralnych organach, znaczący udział w operacjach  pokojowych stanowiły istotne instrumenty umacniania podmiotowości naszego kraju na forum międzynarodowym. Dotyczy to również innych, podobnych do Polski państw.

Wzmocnienie ONZ może być trudne również ze względów prawnych. Formalna rewizja Karty Narodów Zjednoczonych byłaby przedsięwzięciem skomplikowanym, a jego wynik byłby niepewny. Możliwe są jednak  inne rozwiązania. Ciekawą propozycję przedstawiła Polska w przygotowaniach do 60. sesji Zgromadzenia Ogólnego, wysuwając ideę tzw. Nowego Aktu Politycznego dla ONZ, który, nie będąc formalną rewizją Karty, zostałby przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne. W pewnym sensie uzupełniałby postanowienia Karty  oraz wskazywał nowe zadania czy sposoby działania Organizacji.

Najważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa państw w XXI wieku mogą mieć przede wszystkim charakter pozamilitarny. Świadomość tego rodzaju zagrożeń jest znacznie wyższa w Europie i w tych państwach pozaeuropejskich, które są silnie przywiązane do multilateralizmu. Inicjatywę na rzecz wzmocnienia ONZ mogłaby zatem podjąć Unia Europejska przy wsparciu szerokiej koalicji państw spoza Starego Kontynentu. Służyłoby to utrzymaniu prestiżu i przywództwa europejskiego we współczesnym świecie. UE, która sama jest przedsięwzięciem wynikającym z analizy dramatycznych doświadczeń narodów europejskich oraz rozwiązaniem służącym bezpieczeństwu i harmonijnemu rozwojowi kontynentu, wydaje się być ciałem szczególnie właściwym dla podjęcia tego rodzaju inicjatywy.

ONZ w toku 75 lat istnienia, mimo wielu słabości, okazała się ważnym instrumentów globalnej  współpracy. Wniosła istotny wkład do tworzenia nowej społeczności międzynarodowej oraz rozwiązywania światowych problemów. Trzeba sprawić, aby ten instrument był nadal skuteczny. Sprawa wzmocnienia ONZ winna być jedną z głównych spraw rozważanych w toku obchodów jej jubileuszu, jak i w latach następnych.

Dr Andrzej Towpik był pierwszym stałym przedstawicielem RP przy NATO w latach 1997-2001

oraz stałym przedstawicielem RP przy ONZ w Nowym Jorku w latach 2004-2010

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA