fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Rosja: Internet, który zabija

Flickr
Policja aresztowała mężczyznę, który namawiał w sieci nastolatków do popełniania samobójstw.

Śledczy zarzucają mu doprowadzenie do śmierci 15 nieletnich, pięciu innych w ostatniej chwili zrezygnowało i żyje.

Aresztowany był administratorem kilku grup w społecznościowej sieci VKontaktie – rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Według prokuratury wszystkie propagowały popełnianie samobójstw. Nastolatki należący do grup otrzymywali do wykonania zadania związane tematycznie ze śmiercią i samobójstwem. „W rezultacie nastolatek, wstąpiwszy do grupy, by wziąć udział w intrygującej grze, wpadał w pułapkę psychologicznej zależności (od administratora)", który w ostatnim zadaniu żądał popełnienia samobójstwa.

„Bełkot, tajemnicze liczby, niezrozumiałe słowa, muzyka przygniatająca psychikę, pełno krwawych zdjęć i zdjęć ofiar samobójstw" – opisał jeden z internautów zawartość takiej grupy.

Już ustalono nazwiska 15 dzieci, które przed popełnieniem samobójstwa należały do „grup śmierci". Ale policjanci nadal poszukują kolejnych administratorów jeszcze w dziesięciu regionach Rosji. Obecnie zaś największe pretensje mają do szefów sieci VKontaktie, zarzucając im, że nie dopełnili swoich obowiązków i nie zablokowali na czas grup.

Śledczy jednak najwyraźniej próbują odsunąć podejrzenia od samych siebie i skierować uwagę na innych. Istnienie „grup śmierci" w internecie zostało bowiem wykryte już wiosną przez rodziców kilkorga dzieci, które popełniły samobójstwo. Całą sprawę opisała niezależna „Nowaja Gazieta". Autorka artykułu twierdziła, że w ciągu półrocza od listopada 2015 do kwietnia 2016 r. około 130 nastolatków należących do takich grup w VKontaktie popełniło samobójstwo.

W Rosji rzeczywiście jest bardzo wysoki odsetek samobójstw wśród nastolatków. Rosyjski Komitet Śledczy informował, że w 2013 r. 461 nastolatków w całej Rosji popełniło samobójstwo. Inna instytucja, Rospotrebnadzor, ujawniła, że pod względem liczby samobójstw w tej grupie wiekowej Rosja zajmowała w 2013 r. pierwsze miejsce w Europie.

Część rosyjskich mediów uważa jednak, że w sieciach społecznościowych istnieje znacznie więcej, bo około półtora tysiąca miejsc, w których namawiają do popełnienia samobójstwa.

„Działają w nich profesjonaliści, którzy świetnie rozumieją dziecięcą psychologię i znają język nastolatków. Na ich zaproszenia przechodzą oni z grupy do grupy, dopóki nie dostaną zaproszenia do grupy zamkniętej. W określonej chwili, dla tych, którzy do niej trafili, zaczyna się ostateczne odliczanie" – twierdziły media.

„Tym, dla których zaczęło się odliczanie ,nadawany jest numer. Każdy będzie miał Dzień Sądu i każdemu będą wyznaczone data, czas i sposób śmierci" – powiedział dziennikarzom 13-letni chłopiec, który podobno należał do takiej grupy. Poza czasem i sposobem popełnienia samobójstwa istniały też dodatkowe warunki. Na przykład w dziesięciu przypadkach nastolatki musiały zdjąć kurtki, nim uczyniły ostatni krok.

„To wszystko był żart, jedynie żart. Trochę tylko wymknął się spod kontroli" – napisał z kolei administrator jednej z grup, wystraszony śledztwem zataczającym coraz szersze kręgi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA