fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Afera GetBack. Kiedy koniec długiego aresztu dla Konrada K.?

PAP/Aleksander Koźmiński
Czy były prezes GetBacku Konrad K. wyjdzie z aresztu, gdzie przebywa od blisko trzech lat – Sąd Apelacyjny w Warszawie ma to rozstrzygnąć w czwartek.

– Nie znajduję żadnego usprawiedliwienia dla tak długiego aresztu. To niehumanitarne – mówi „Rzeczpospolitej” mec. Marek Małecki, obrońca Konrada K., który złożył zażalenie w tej sprawie. W czwartek rozstrzygnięcie.

W śledztwie jest 61 podejrzanych, ale w areszcie przebywa tylko Konrad K. – od czerwca 2018 r., kiedy zatrzymano go na lotnisku po powrocie z Izraela. Miesiąc temu Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że K. ma pozostać w odosobnieniu do 12 września – zgodnie z wnioskiem sędzi Iwony Strączyńskiej z Sądu Okręgowego, która wystąpiła o przedłużenie aresztu o pięć miesięcy.

Jako główne przesłanki sąd wskazał wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów oraz obawę ucieczki i utrudniania postępowania poprzez wpływanie na zeznania innych osób. Na niekorzyść K. przemawiał fakt, że już raz wyjechał do Izraela, gdzie prawdopodobnie zamierzał osiąść (wrócił, by – według śledczych – dopilnować spraw spółki).

Jednak mec. Małecki w zażaleniu na przedłużenie aresztu przekonuje, że obie te przesłanki nie mają zastosowania. – Nie znajduję żadnego uzasadnienia dla obawy matactwa, jest realna w pierwszych tygodniach po postawieniu zarzutów, ale nie po trzech latach – mówi nam mec. Małecki.

Prokuratura Regionalna w Warszawie uważa, że do rozpoczęcia procesu i złożenia przez Konrada K. wyjaśnień przed sądem jego pozostanie w areszcie jest konieczne, ponieważ na wolności K. mógłby się kontaktować z innymi podejrzanymi, a także oni mogliby mieć na niego wpływ.

Zwłaszcza, że proces odsuwa się - wyznaczona do jego poprowadzenia sędzia Iwona Strączyńska w lutym zdecydowała o zwrocie do prokuratury pierwszego aktu oskarżenia przeciwko 16 osobom, w tym Konradowi K. oraz byłym prezesom i menedżerom Idea Banku (który sprzedawał ryzykowne obligacje Getback mimo braku zgody KNF). Zarzuty dotyczą oszustw oraz wyprowadzania pieniędzy, w efekcie czego ponad 9 tys. osób straciło ok. 3 mld zł.

Ostateczną decyzję o tym, czy proces ruszy, czy też akt oskarżenia zostanie odesłany do uzupełnienia, Sąd Apelacyjny ma podjąć 24 maja.

GetBack to jedna z największych afer gospodarczych ostatnich lat. W 315 emisjach ta windykacyjna spółka wyemitowała 5 mln obligacji, które za pośrednictwem banków oraz domów maklerskich były proponowane inwestorom – zwykłym Polakom. Nabywali je często sądząc, że są to pewne bankowe lokaty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA