fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Były strażnik SS na rozprawie: Widziałem, jak ludzie prowadzeni są do komory gazowej

AFP
93-letni były strażnik w nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof zeznał wczoraj na rozprawie, że widział ludzi wprowadzanych do komory gazowej, a następnie krzyczących i walących za zamkniętymi drzwiami.

Bruno Dey to były szeregowy SS, który stanął przed sądem w Hamburgu. W latach 1944-1945 był strażnikiem w obozie Stutthof. 93-latek jest oskarżony o współudział w morderstwie. 

Agencja dpa podaje, że podczas wczorajszego przesłuchania Dey przyznał, że widział ludzi prowadzonych do komory gazowej. Dodał, że wkrótce potem słyszał krzyki i uderzenie. - Nie wiedziałem, ze są zagazowywani - zeznał.

Oskarżony powiedział, że wpuszczano po około 20-30 osób, które nie stawiały oporu. Nie potrafił wskazać, czy były to kobiety czy mężczyźni, ponieważ mieli ogolone głowy. Nie wiedział również, co się działo później. - Nie widziałem nikogo, kto by wyszedł - mówił.

Dey powiedział także, że wraz z około 400 innymi żołnierzami został przywieziony do obozu w czerwcu lub lipcu 1944 r. i nie wiedział wówczas, kto tam jest przetrzymywany. Słyszał tylko "pogłoski", że są wśród nich więźniowie polityczni i Żydzi.

Nie ma dowodów na to, że mężczyzna brał udział w zabójstwach w obozie pod Gdańskiem, jednak zdaniem prokuratorów strażnik pomagał w funkcjonowaniu obozu.

Pomimo wieku, będzie sądzony w sądzie dla nieletnich. Służbę w obozie rozpoczął, gdy miał 17 lat. Jeśli zostanie skazany, grozi mu od 6 miesięcy do 10 lat więzienia.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA