Reklama

Scheuring-Wielgus: Dymisja Lisińskiego to wielki szok

- Historia Marka Lisińskiego jest tragiczna, ale nasza reakcja musiała taka być - powiedziała w rozmowie z Onetem posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, komentując publikację dotyczącą byłego szefa Fundacji "Nie lękajcie się" i jego dymisję.

Aktualizacja: 30.05.2019 08:49 Publikacja: 30.05.2019 08:39

Scheuring-Wielgus: Dymisja Lisińskiego to wielki szok

Foto: tv.rp.pl

qm

W czwartek "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Lisiński miał pożyczyć 30 tys. zł od 26-letniej ofiary księdza Romana B., która dzięki pomocy jego fundacji wywalczyła milion złotych zadośćuczynienia za gwałty i tortury. Niedługo później Lisiński przysłał kobiecie list, w którym napisał, że cierpi na raka trzustki i potrzebuje pieniędzy na nowatorską terpię. Ta pożyczyła mu 20 tys. zł i 10 tys. przekazała w prezencie. Z kolei Tomasz Sekielskim, autor dokumentu "Tylko nie mów nikomu" o pedofilii wśród duchownych, powiedział, że Lisiński miał być jednym z bohaterów filmu, ale za występ w nim zażądał od twórców filmu 50 tys. zł.

Dowiedz się więcej: Prezes fundacji "Nie lękajcie się" wyłudził pieniądze od ofiary księdza pedofila. Odchodzi

Lisiński wydał oświadczenie, w którym poinformował o swojej dymisji i poprosił o niełączenie jego działań z działalnością fundacji.

- To dla nas wielki szok - skomentowała w rozmowie z Onetem posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, zasiadająca w Radzie Fundacji "Nie lękajcie się". -  Dowiedzieliśmy się o tym we wtorek, od jednej z ofiar. Rada Fundacji szybko zwołała posiedzenie. Musieliśmy się zjechać z rożnych miejsc. Posiedzenie odbyło się wczoraj. Trwało cały dzień, do nocy. To była szybka reakcja - przekonywała.

Scheuring-Wielgus poinformowała, że fundacja czeka na wyniki audytu. - Na 14 czerwca mamy zaplanowane spotkanie Rady i Zarządu. Wtedy zapadną ostateczne decyzje. Fundacja będzie informowała na bieżąco o kolejnych krokach - zapowiedziała.

Reklama
Reklama

- Historia Marka Lisińskiego jest tragiczna, ale nasza reakcja musiała taka być - dodała polityk, której w niedzielnych wyborach do europarlamentu nie udało się uzyskać mandatu. Zapewniła, że "fundacja pracuje bez zmian".

- Ciągle zgłaszają się nowe osoby, którym udzielana jest pomoc: pracuje psycholog, odpisujemy na maile. Dziś ofiary są dla nas najważniejsze. Wszystko, co robimy, robimy tylko z myślą o nich. Musimy chronić te osoby, które zgłaszają się do fundacji - powiedziała Scheuring-Wielgus.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama