fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Dwie godziny szukali żył u skazańca. Egzekucję odwołano

YouTube
W środę w amerykańskim stanie Ohio próbowano przeprowadzić egzekucję 69-letniego Alvy Campbella. U skazańca przez niemal dwie godziny nie znaleziono odpowiedniej żyły, dlatego egzekucję odwołano.

W kwietniu 1997 roku Alva Campbell był prowadzony przez szeryfa z hrabstwa Franklin na rozprawę sądową. Mężczyzna miał odpowiadać za napady z bronią w ręku.

W drodze do sądu Campbell zaatakował policjanta, a następnie uciekł. Mężczyzna porwał samochód należący do 18-letniego Charlesa Dialsa. Po kilku godzinach jazdy Campbell dwukrotnie strzelił właścicielowi pojazdu w głowę. Został skazany na karę śmierci.

W ubiegłym tygodniu skazaniec prosił o wstrzymanie wyroku. Adwokaci mężczyzny prośbę tłumaczyli złym stanem zdrowia mężczyzny. Campbell choruje na raka płuc i ma utworzoną stomię. Wniosek o wstrzymanie egzekucji odrzucił Sąd Najwyższy.

Na egzekucji mężczyzny pojawiła się najbliższa rodzina zabitego 18-latka. Wykonujący wyrok przez kilkadziesiąt minut próbowali znaleźć miejsce, w które mogliby wstrzyknąć truciznę. Gdy nie udało im się znaleźć odpowiedniej żyły na rękach i nogach skazanego, odwołali egzekucję.

Campbell powiedział po wszystkim, że nigdy nie zapomni tego dnia. Mężczyzna wrócił do swojej celi.

Był to trzeci w historii przypadek odwołania egzekucji po rozpoczęciu procesu. Gubernator stanu Ohio wyznaczył nowy termin egzekucji. Wyrok zostanie wykonany 5 czerwca 2019 roku.

 

 

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA