fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Wyrok Sądu Najwyższego ws. zawalenia hali MTK

Fotorzepa, Rafał Guz
Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący pięcioro odpowiedzialnych za największą tragedię budowlaną w dziejach Polski.

Nie przekonały SN tłumaczenia oskarżonych, a przed SN zwłaszcza ich obrońców, że ich zaniedbania nie wywołały katastrofy 28 stycznia 2006 r.

Przeciwnie, ich zaniedbania były ewidentne, w szeregu wypadkach długotrwałe, przyjmujące charakter winy umyślnej – uznał SN. Wyrok skazujący te pięć osób jest ostateczny.

Rażące zaniedbania

SN uchylił natomiast wyrok uniewinniający byłego członka zarządu MTK Nowozelandczyka Bruce R., którego zaniechania SA zakwalifikował jako usprawiedliwiony błąd co do możliwości dojścia do tragedii.

– Gdyby brać tylko wyjaśnienia oskarżonych, hala była dobrze zaprojektowana, zawaliła się sama, a śniegu nie można było przewidzieć – mówiła sędzia SN Barbara Skoczkowska w uzasadnieniu.

Najsurowszą karę, 9 lat więzienia, otrzymał projektant hali Jacek J. za umyślne sprowadzenie katastrofy w tzw. zamiarze ewentualnym. Zaprojektował ją bowiem nie mając do tego uprawnień, jako student 4. roku politechniki. A potem nie zareagował na pierwszą katastrofę w 2002 r., wręcz fałszował dane techniczne. – Jego zawinienie było pierwszą przyczyną tragedii – wskazała sędzia.

Miały w niej udział zaniedbania, w części też umyślne (art. 163 § 4 k.k. – spowodowanie niebezpiecznych zdarzeń, ze skutkiem śmiertelnym) czworga innych skazanych. Ryszard Z., były członek zarządu spółki MTK, został skazany na 2 lata więzienia. Jak przypominał sędzia Michał Laskowski, wiedział on o zagrożeniach, a był na miejscu. Dyrektora technicznego spółki Adama H. skazano na 1,5 roku, rzeczoznawcę budowlanego Grzegorza S. – na 2 lata. Z kolei byłą inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie Marię K. skazanej na 2 lata za zupełny brak reakcji na zagrożenia. Winna była wyłączyć zagrożony obiekt z użytkowania.

 Co się tyczy Bruce R., miał on od kilku lat świadomość o zagrożeniu śniegowym i wadach konstrukcyjnych dachu. Po tym, jak 4 lata wcześniej uległ poważnej awarii, był remontowany tylko w wąskim zakresie. Wiedząc o zagrożeniu śniegowym na kilkanaście dni przed tragedią, ze względów finansowych ograniczył odśnieżanie dachu, choć przed tą międzynarodową imprezą odśnieżane były drogi dojazdowe.

To nie koniec

Przypomnijmy, że pod naciskiem śniegu i lodu 28 stycznia 2006 r. zawalił się dach, a następnie cały pawilon Hali MTK, w którym odbywały się międzynarodowe targi gołębi pocztowych. Była to największa w Polsce katastrofa budowlana. Zginęło 65 osób, a spośród ponad 140 rannych 26 osób doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ponadto poszkodowani zostali ich bliscy.

90 z nich nadal domaga się od Skarbu Państwa zadośćuczynienia, a żądanie jest zbudowane na zaniedbaniu byłej inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie. W kwietniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił ich prawo do zadośćuczynienia (co do zasady, a nie konkretnych kwot, bo o to nie występowali). Sprawa czeka na apelację, która ma być rozpatrzona w styczniu 2019 r.

Sygn. akt: IV KK 247/18

13 lat czekały na wyrok rodziny ofiar największej w Polsce zawinionej katastrofy

90 bliskich ofiar prowadzi proces zbiorowy o zadośćuczynienie. Tę procedurę wprowadzono po tej właśnie katastrofie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA