fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Rejestr wykroczeń: złodziej łatwiejszy do namierzenia

Adobe Stock
Wystarczy, by policjant sporządził notatkę z wykroczenia, a każde nazwisko przyłapanego na kradzieży trafi do rejestru złodziei.

Od 1 listopada wchodzi w życie nowelizacja kodeksu wykroczeń wprowadzająca w życie tzw. rejestr złodziei. Rzecz w tym, że nadal brakuje rozporządzenia, które przesądzi, jak go tworzyć.

– Trwają ostatnie prace legislacyjne nad projektem, tak aby wszedł on w życie 1 listopada – zapewniono nas w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Czy na pewno? Sprawdziliśmy w Rządowym Centrum Legislacji. Ostatni wpis, jaki się przy nim pojawił, to data 10 października. Wówczas miała się odbyć konferencja uzgodnieniowa. Problem w tym, że bez tego rozporządzenia rejestr nie ruszy. Ma go prowadzić komendant główny policji. Na jego utworzenie zarezerwowano 15 mln zł.

Kartoteka na jedno kliknięcie

W noweli kodeksu wykroczeń przesądzono o utworzeniu elektronicznego rejestru wykroczeń przeciwko mieniu – kradzież przedmiotu, kradzież drewna z lasu, paserstwo. Ma on służyć policji, prokuraturze i sądom. Wszystko po to, by złodzieje recydywiści popełniający drobne kradzieże w różnych miastach nie odpowiadali jedynie za pojedyncze wykroczenia, lecz za zsumowane przestępstwo kradzieży, czyli surowiej.

Zatarcie dla złodzieja

Dane złodzieja znikną z rejestru po upływie trzech lat liczonych od ich wprowadzenia. Taka ma obowiązywać zasada. Wyjątek jest jeden: zostaną w nim na dłużej, jeśli w ciągu trzech lat pojawi się kolejny wpis.

Dane mogą zniknąć z ewidencji także wcześniej, np. gdy dojdzie do uniewinnienia osoby, której dotyczą, odmowy wszczęcia wobec niej postępowania lub jego umorzenia prawomocnym orzeczeniem sądu. Wraz z danymi sprawców znikają także dane pokrzywdzonych. Obecność w rejestrze powodować będzie, że w razie kolejnej kradzieży policja lub sąd bez problemu potwierdzi recydywę.

Podstawą wprowadzenia informacji do rejestru (w tym danych osobowych podejrzanego sprawcy) ma być sporządzenie notatki urzędowej przez policjanta, który ujawnił wykroczenie.

Jakie wykroczenia trafią do rejestru? Minister spraw wewnętrznych wymienia cztery przypadki.

Po pierwsze – chodzi o naoczne stwierdzenie przez policjanta wykroczenia.

Po drugie – schwytanie sprawcy na gorącym uczynku lub bezpośrednio po jego popełnieniu.

Po trzecie – otrzymanie informacji o popełnionym wykroczeniu od organu, który prowadzi takie sprawy.

Po czwarte – odczyt przez policjanta informacji, w szczególności w postaci obrazu lub dźwięku, utrwalonych za pomocą dostępnych środków lub urządzeń technicznych. Rejestr wykroczeń prowadzi się w systemie teleinformatycznym.

Na utworzenie rejestru z niecierpliwością czekają handlowcy, dla których drobne, codzienne kradzieże to istna plaga.

Z nadzieją

Czy zmiany rzeczywiście wpłyną na liczbę drobnych kradzieży?

Sprzedawcy mówią jedno: czas pokaże.

– Złodzieje rzeczywiście doskonale wiedzą, co i w jakich ilościach kraść, żeby minimalizować ewentualną karę. Wizja więzienia może ich odstraszyć – mówią policjanci. Muszą pamiętać, że od listopada 2018 r. kradzież do 500 zł to wykroczenie, powyżej to przestępstwo.

Jak wynika z raportu „Bezpieczeństwo w handlu detalicznym w Europie: wykraczając poza straty", polskie sklepy co roku rejestrują straty w towarach na około 1,1 mld euro.

Za najczęstsze przyczyny podaje się kradzieże sklepowe czy rabunki i kradzieże z włamaniem. Szacuje się, że największe straty właściciele sklepów ponoszą nie z tytułu wybitych szyb czy zniszczonych drzwi, ale z powodu kradzieży samego towaru.

Podstawa prawna: nowela kodeksu wykroczeń z 4 października 2018 r., DzU, poz. 2077

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA