fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Wysokie kwoty zabezpieczeń na majątkach przestępców

Adobe Stock
Do zabezpieczenia dużych kwot niezbędna jest wiedza o tym, czym dysponuje przestępca. Potrzebna jest profesjonalna wywiadownia gospodarcza.

– Na koniec sierpnia 2019 r. wartość zabezpieczonego mienia wyniosła 3 mld 287 mln zł – informuje Prokuratura Krajowa. W całym 2018 r. zabezpieczono mienie o wartości ponad 1 mld zł. Śledczy coraz częściej sięgają też do kieszeni matek, żon, sióstr, na które oskarżeni przepisują majątki, by ich nie stracić. – Za niektórymi zabezpieczeniami kryją się jednak ludzkie tragedie – mówi adwokat Marta Lech.

Przykłady? Oskarżony miał rachunek wspólnie z mamą (niepełnosprawna kobieta mieszkała na czwartym piętrze w bloku bez windy.) Na konto wpływała tylko emerytura matki. Rachunek zajął prokurator, ale matka oskarżonego się o tym nie dowiedziała, bo nie była stroną postępowania, a emerytury wypłacić nie mogła. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił to zajęcie.

Czytaj też:

Inny przykład. Prokurator zajął mieszkanie sprzedane osobie trzeciej cztery lata przed popełnieniem przestępstwa. Poprzedni właściciel popadł w konflikt z prawem, był podejrzany o handel narkotykami, ale nowa właścicielka nie miała o tym pojęcia i jest dla niego osobą obcą.

– Prokuratura powinna działać sprawnie, a oskarżeni, którzy dorobili się na przestępczej działalności, powinni za to zapłacić – mówi mecenas Lech. Pyta jednak, jak bezpiecznie kupić mieszkanie od dewelopera, który może w ciągu pięciu lat od sprzedaży popełnić przestępstwo, a nasza nieruchomość zostanie zajęta.

Wysokie kwoty zabezpieczeń cieszą też adwokata Mariusza Paplaczyka.

– To efekt utworzenia w komendach wojewódzkich wydziałów do spraw zabezpieczenia mienia. Do zabezpieczenia dużych kwot niezbędna jest wiedza o majątku – uważa. Jego zdaniem profesjonalna wywiadownia gospodarcza może przynieść jeszcze lepsze efekty. – W takich sprawach nie można działać na wyczucie, trzeba dokładnie wiedzieć, co jest do zajęcia, kiedy nieruchomość lub ruchomość została nabyta lub zbyta – tłumaczy.

Jak to jest z tą korzyścią? Przyjmuje się, że jest nią mienie, które sprawca objął we władanie, np. korzystał z rzeczy ruchomej, jeździł samochodem itp., lub do którego uzyskał jakikolwiek tytuł, np. umowę najmu, w okresie od pięciu lat przed popełnieniem przestępstwa do wydania wyroku. Nie jest konieczne wykazanie sprawcy własności takiego mienia. Domniemanie może zostać obalone przez sprawcę lub osobę zainteresowaną, np. formalnego właściciela rzeczy, ale to na nich spoczywa ciężar dowodu. Podobnie przyjęto w kodeksie karnym skarbowym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA